Warzywa są z kosmosu

i właśnie wylądowały.

Nowy spektakl w warszawskim Teatrze Małego Widza kusi kolorami. Czerwienie, zielenie, pomarańczowy i żółty we wszystkich odcieniach – to przecież warzywny stragan, jakich pełno na targach we Włoszech, we Francji czy … w Warszawie. warzywa-sa-z-kosmosu-teatr-malego-widza-600 [gallery type="rectangular" ids="19592,19600"] Bohaterami opowieści jest dwóch sprzedawców, którzy na swoich stoiskach z jarzynami mają niezły ubaw, i szybko wciągają w zabawę całą publiczność. Najpierw robią najbardziej kolorową na świecie sałatkę, wrzucając do niej po kolei wszystkie możliwe warzywa. Dla maluchów jest to doskonałą okazją, by poznać te, których wcześniej nie widziały. Z widowni co i rusz padało dziecięce: co to? Cierpliwi rodzice szeptem odpowiadali, a tymczasem na scenie zabawa trwała dalej. Sprzedawcy wcale nie muszą znać obrazów Arcimbolda, żeby wiedzieć, że liście sałaty czy natka pietruszki doskonale się nadadzą do zrobienia fantastycznej fryzury lub przebrania się za dowolne chyba zwierzę. warzywa-sa-z-kosmosu-teatr-malego-widza-cUntitled copy warzywa-sa-z-kosmosu-kUntitled copy Ostatecznie warzywa tak się rozochociły, że przemieniły się w gwiazdy, komety i planety, między którymi śmigała jarzynowa rakieta z aktorami w środku. warzywa-sa-z-kosmosu-ladnebebe-Untitled copy Wszystko to, co w warzywach jest fascynujące: mnogość kolorów, różnorodność faktur i bogactwo wszelkiej rozmaitości, zostało w tym przedstawieniu potraktowane jako baza do budowania historii. Dlatego dzięki temu spektaklowi można się w nich całkowicie zakochać, albo przynajmniej – solidnie się nimi zainteresować. Choć sztukę reżyseruje znana nam z poprzednich spektakli dla najmłodszych Agnieszka Czekierda, Warzywa są z kosmosu mają całkiem inną stylistykę. Spodobają się rodzicom, którzy lubią w teatrze z dzieckiem się pośmiać – wiele aluzji i kosmicznych odwołań jest czytelnych tylko dla dorosłych. Dzieciom to nie przeszkadza, są całkowicie urzeczone tym, co dzieje się na scenie. W odróżnieniu od pozostałych spektakli, sporo tu gry światłem – błysków lub zapadających ciemności, wszystko też dzieje się dużo szybciej. Dlatego Warzywa... spodobają się tym, którzy na wcześniejszych przedstawieniach czuli się znudzeni (są tacy?). Warzywa są bardzo rozrywkowe także pod kątem muzycznym - w warstwie dźwiękowej czeka na nas nie tylko chrupanie marchewki i rzodkiewek, czy podgwizdywanie aktorów. Usłyszymy też wiele popowych aluzji i smaczków, z Vangelis w scenie kosmicznego lotu na czele! warzywa-sa-z-kosmosu-ladnebebe- copy [gallery type="rectangular" ids="19601,19604"] Jedzenie może – i powinno – być dobrą zabawą. Twórcy Warzyw... pokazali, jak świetnie można się z jedzeniem wygłupiać i nim eksperymentować. Podsunęli wiele pomysłów na nasze własne, domowe rozrywki przy posiłku. Ostatni kwadrans w Teatrze Małego Widza zwyczajowo przeznaczony jest wspólnej zabawie. Dzieciaki całkiem już ośmielone rzucają się na warzywa, by przy użyciu drewnianych patyczków łączyć je w łańcuchy i budować niesamowite konstrukcje. Wracaliśmy do domu ze sztangami zrobionymi z kalafiorów, marchewkowymi mikrofonami i całym naręczem rzeźb i instalacji, które dały się potem zjeść. Teraz planujemy, że u nas na stole przez całą zimę będzie równie kolorowo, co na scenie Teatru Małego Widza.          

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.