Martinhal: wakacje w Portugalii

Tu na nas czekają

Dobry, wygodny luksus, w którym tak dobrze jest się odprężyć, i kącik dla dzieci rzadko idą w parze. Są jednak na szczęście miejsca, które za cel postawiły sobie połączenie kilku naszych wakacyjnych celów: możliwość komfortowego wypoczywania z dziećmi w otoczeniu stylowych wnętrz i w wysokim standardzie. Mówiąc słowami założycielki Martinhal – tu nam stworzono okazję do tego, żeby wypić cappuccino dopóki ma piankę.

Jeśli dorzucimy do tego obrazka jeszcze wybrzeże Portugalii, rowery, słońce, wiatr i plażę to brakuje nam już tylko biletu na samolot. Nasz szpieg z krainy deszczowców, czyli Ewa Przedpełska, ruszyła odwiedzić dwa pięknie położone portugalskie hotele. Oba zostały stworzone jakby specjalnie dla nas, czyli rodzin spragnionych zresetowania się w ciepłym, pięknym miejscu. Poznajcie Martinhal Cascais położone na magicznym wybrzeżu i usytuowany w sercu Lizbony Martinhal Chiado.

*

MARTINHAL CASCAIS

Dziesięć minut spacerem nad ocean, za oknem pole golfowe, a w ręku – kieliszek porto, oczywiście! Czego chcieć więcej? Martinhal Cascais to piękny, 5-gwiazdkowy resort położony między historyczną Sintrą i scenicznym Guincho. Wszystko w zasięgu przejażdżki rowerem, które można wypożyczyć na miejscu w każdym rozmiarze (tak, nawet te z dodatkowymi kółkami!). To, co wyróżnia to miejsce spośród wielu to zdecydowanie aspekt family-friendly. Czeka na nas 700 mkw klubu dla dzieci podzielonego na różne strefy wiekowe, boiska, plac zabaw, tyrolka (przetestowana!), dwa zewnętrzne baseny i jeden kryty. A w środku? Krzesełka dla dzieci, łóżeczka, łóżka piętrowe, menu dla dzieci, miniszlafroczki, niania i wszystko, czego oczekiwać można po luksusowym, rodzinnym hotelu.

Najważniejsze jest chyba jednak to, że od wejścia masz poczucie że dzieci są tu po prostu wyczekiwanymi gośćmi, a nie problematycznym bagażem. Obsługa jest przemiła i otwarta na wszystkie, nawet najbardziej nietypowe potrzeby i problemy rodziców (woda utleniona o północy? nie ma problemu). Wszystko w Martinhal zostało zaprojektowane z myślą o rodzinach, ale mając też na uwadze to, że rodzice chętnie wyrwaliby chwilę dla siebie lub we dwoje. Kluczem jest to, że miejsce, które zastajesz w żaden sposób nie ogranicza – możesz wyskoczyć sama na masaż do spa lub spędzić cały dzień na trawie w pełnym składzie.

*

MARTINHAL CHIADO

Hotel w Lizbonie to zupełnie inna historia – stare miasto, wąskie uliczki, piękne stare schody w dawnej kamienicy i tętniące życiem za oknami miasto. To co je łączy to piękny design, naturalne, lokalne materiały: drewno, korek i energetyczne kolory. Bezpieczne, wygodne i radosne wnętrza zjednują w sobie sprzymierzeńców zarówno w rodzicach, jak i w najmłodszych. Tu także znalazło się miejsce na przestrzeń przeznaczoną dla maluchów, dziecięce menu i mnóstwo małych akcentów i pozytywnych niespodzianek, których nie uświadczysz w zwykłym 5-gwiazdkowym hotelu.

To tu właśnie, do dzielnicy Chiado zawitali pierwsi goście Chitry i Romana Stern – rodziców czwórki dzieci, którzy rzucili pracę w korporacji w Londynie i postawili wszystko na jedną kartę. Po nieudanych poszukiwaniach pięknego hotelu, który spełniałby potrzeby i marzenia zarówno rodziców jak i dzieci postanowili stworzyć je sami. Z miłości do dzieci i luksusu powstało więc miejsce wyjątkowe – dla tych rodzin, które lubią być w ruchu i dla tych, które wolą książkę w ręku i nogi w basenie.

Co powiecie na taki widok z okna?

To jak, zaczynamy polowanie na bilety?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.