pielęgnacja

Trzy godziny dla siebie z Organique

Urodowa rutyna Agi Rzońcy-Jóźwiak

Trzy godziny dla siebie z Organique
Edyta Leszczak

Jak dba o siebie Agnieszka Rzońca-Jóźwiak w pierwszej połowie dnia? Jako mama 10-miesięcznego, rozbrykanego Tadzia i zapalony marketingowiec, czasu ma niewiele, ale za to logistykę w jednym palcu. Z inspiracji jej zorganizowaną osobą powstał plan kompleksowej pielęgnacji w godzinach od 9 do 12, w oparciu o kosmetyki naturalne marki Organique.

Kiedy Tadzio ma drzemkę, Agnieszka ma czas na odżywczą dla ciała kąpiel i balsamowanie ciała. W międzyczasie następuje oczyszczanie twarzy, rychło przerwane karmieniem syna i zabawą. To już element rutyny, więc nie wytrąca to Agi z rytmu, która gładko przechodzi do odżywiania, rozświetlania i ujędrniania skóry. Et voilà – projekt pielęgnacji przedpołudniowej, w skrócie PPP, został zrealizowany. Bazą i wsparciem w codziennej bitwie o czas na osiędbanie jest marka Organique, z 20-letnim doświadczeniem w tworzeniu naturalnych, wegańskich kosmetyków. Zobaczcie, jakie produkty z ich oferty wybrała Agnieszka do swojego codziennego pielęgnacyjnego planu.

IDĄ ZMIANY

Nowy rok zwykle przynosi ze sobą potrzebę zmian i urozmaiceń. W przypadku Agnieszki jest podobnie. Postanowiła sobie za cel wzmożenie fizycznej aktywności i więcej dbałości o skórę, jak mówi: Po urodzeniu Tadzia mocno zaniedbałam sport, chociaż chodzę na baaardzo długie, często 10-kilometrowe spacery. W nowym roku postanowiłam jednak bardziej zadbać o siebie pod kątem pielęgnacji i ćwiczeń. W planach jest joga i orbitrek, a w użyciu – kosmetyki Organique, które dbają o wszystkie zapomniane skrawki matczynego ciała.

GODZINA 9:00 – ODŻYWCZA KĄPIEL

Wybiła 9:00. Tadzio nakarmiony i wybawiony zasnął, dlatego można bez przeszkód wskoczyć do wanny. A w niej pływa już rozświetlający nektar do kąpieli Eternal Gold Bath, wygładzający skórę i dodający jej blasku za sprawą drobinek. Znakomicie się pieni mimo naturalnego, pozbawionego SLS-ów składu, intensywnie pachnie – tak, że można spokojnie zrezygnować z perfum. Jeśli potrzebujesz złuszczenia i dodatkowego wygładzenia naskórka, spróbuj wymasować wilgotną skórę peelingiem cukrowym, który – dzięki dodatkowi mleka koziego – koi skórę i motywuje do regeneracji, nawet tę najwrażliwszą. Zwieńczeniem kąpieli jest masaż balsamem wzbogaconym masłem shea, w pierwszym kontakcie gęstym i zbitym, natomiast po rozgrzaniu w dłoniach zamieniającym się w odżywczy, intensywnie pachnący orchideą olejek. Balsam wyraźnie uelastycznia skórę i pozostawia na niej cieniutką warstwę ochronną, cenną szczególnie zimą, gdy długo nie wyściubiamy nosa poza ogrzewane pomieszczenia. Jeszcze tylko maska do rąk, bez której Aga nie wyobraża sobie pielęgnacji. Bogata w masło kakaowe, ekstrakt z perły czy ryżowe proteiny, dba o utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia, jednocześnie odmładzając skórę i stawiając solidną granicę niesprzyjającym warunkom atmosferycznym. Minęła godzina, ktoś kwili…

GODZINA 10:30 – MASAŻ TWARZY

Codziennie rano używam serum rozświetlającego do twarzy Eternal Gold  ze złotem koloidalnym oraz przeciwzmarszczkowego kremu pod oczy Eternal Gold z dodatkiem szałwii muszkatołowej – opowiada Agnieszka. Radzą sobie z towarzyszącymi mi od dawna oznakami zmęczenia. Przy aplikacji serum staram się wykonywać masaż rollerem, a tuż przed jego nałożeniem odświeżam twarz łagodzącym tonikiem. Najchętniej nakładam tonik lub hydrolat na dłonie, rezygnując przy tym z płatków kosmetycznych i nie tworząc niepotrzebnych śmieci. Oho, minęło 45 minut i Tadzio potrzebuje rozweselenia.

GODZINA 11:30 – RELAKSUJĄCA MASECZKA

Jeśli akurat zdarza się dzień, w którym wszystko jest pod górkę i nawet kąpiel i masaż nie wystarczą, by wygładzić napięte i zaostrzone rysy twarzy, tak ostre jakby się szykowały na wojnę, Aga sięga po rozjaśniająca i wyrównującą koloryt maseczkę Eternal Glow. Wpłynie pozytywnie na skórę, stosowana raz czy dwa w ciągu tygodnia, a odczuwalnie przywróci żywość lica zaaplikowana przed wielkim wyjściem. To wszystko za sprawą dobroczynnych składników, m.in. ekstraktu z kwiatu porcelanowego, oleju z nasion bawełny, aloesu, czy znanemu wszem i wobec i słusznie docenianemu kwasowi hialuronowemu. Nałożona na skórę, zroszoną wcześniej tonikiem, zyska łagodzącą bazę do działania i z łatwością przeniknie do głębszych warstw skóry. I będzie naprawiać, regenerować i odmładzać w najlepsze. Zalecamy cierpliwe oczekiwanie na efekty, bo maseczka wie, co robi i lepiej jej w tym nie przeszkadzać.

Trzy godziny dla siebie w ciągu dnia – to dużo czy mało? Kiedy wy znajdujecie moment na dbanie o siebie: przed południem czy wieczorem, a może jeszcze o innej porze, może wcale? Napiszcie w komentarzach.

Materiał powstał we współpracy z marką Organique. 

ORGANIQUE

Strona internetowa / FacebookInstagram

Dodaj komentarz