fotorelacja

Top plaże na Fuerteventurze

niezbędnik podróżnika z tublu.pl

Top plaże na Fuerteventurze

Właśnie kiedy dzieciaki z przylepionymi nosami do szyb doczekały się pierwszych płatków śniegu, my serwujemy wam słońce, fale i plażę. Ale przyznajcie, kto nie lubi wracać do wakacyjnych kadrów?

Szukamy słońca razem z ekipą Edków! Aga długo nie usiedziała w miejscu i razem z męską drużyną postanowiła ładować baterie na wyspie Fuerteventura. Edki znani są z tego, że lubią się przemieszczać, hasztag #szwendamysię nie jest im obcy! Przemierzali wyspę trasą najładniejszych plaż i zachodów słońca. Oto nasz ranking przygotowany wraz ze sklepem tublu.pl i kolejna odsłona niezbędnika małego podróżnika. Jedna wyspa, cztery bardzo zróżnicowane plaże i jakieś… tysiąc uśmiechów dzieciaków- siedmioletniego Edka i półrocznego Ernesta.

Aga, dlaczego wybór padł na tę hiszpańską wyspę?

W tym roku na nasze wakacje pojechaliśmy na Fuerteventurę, a miejsce to wybraliśmy biorąc pod uwagę naszego młodszego, 3-miesięcznego syna. Wyspa to plaże, plaże i jeszcze raz plaże. Taki też był pomysł na te wakacje. Mało jeżdżenia i zwiedzania, za to więcej relaksu i odpoczywania. Był to pierwszy lot Ernesta. Pięciogodzinną podróż zniósł wyjątkowo dzielnie. Przez całą drogą spał z małymi przerwami na jedzenie. Był najbardziej wyspanym członkiem naszej czwórki!

Jak szło pakowanie w powiększonym składzie?

Nauczyliśmy się pakować bardzo kompaktowo. Tylko niezbędne rzeczy: parę lekkich ubrań, nakrycia głowy, po jednej maskotce i zabawce dla chłopaków. Dodatkowo, dla naszej wygody zabraliśmy nosidło Tula i chustę do noszenia Ernesta oraz plecak Skip Hop, który mieścił cały nasz bagaż podczas przemieszczania się pomiędzy plażami. 

Zapakowaliście kilka rzeczy z tublu.pl, jak wam się sprawdziły w czasie wyjazdu?

Dla naszego najmłodszego wybraliśmy nosidło marki Tula, które pomogło nam poruszać się swobodnie po wyspie, po mocno wietrznych i piaszczystych plażach. No i ten wzór! Do tego plecak z przewijakiem Skip Hop, nieodzowny kompan dla każdego rodzica z maluchem. Pieluchy, chusteczki, dodatkowe ubrania, kremy z filtrami, woda, portfel i wiele innych niezbędnych rzeczy spakujesz właśnie do tego małego plecaka.

Pierwszy gryzak Ernesta – drewniany, ekologiczny żółwik okazał się świetnym kompanem synka. Ulubieniec jego dziąseł! Wreszcie biały, przewiewny kapelusik Elodie Details, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Chronił idealnie przed słońcem i wiatrem na bardzo wietrznej wyspie.

Przenosimy się więc na plaże i aż szkoda, że wirtualnie nie możemy poczuć wiatru we włosach! Oto lista miejsc, do których warto się wybrać i podziwiać zachody słońca!

*

Morro Jable

Morro Jable leży na południu wyspy, to ogromna plaża o białym piasku i turkusowej wodzie. Rozciąga się na długości czterech kilometrów. Jest to typowo turystyczna plaża z ratownikami, licznymi strefami wynajmu leżaków i parasoli, budkami z napojami i przekąskami oraz miejscami uprawiania sportów wodnych takich, jak surfing bądź pływanie kajakiem.

*

De Ajuy

De Ajuy to plaża z czarnym piaskiem położona u stóp wioski rybackiej Ajuy. Występują tutaj bardzo silne fale, więc trzeba zachować ostrożność. W pobliżu znajdują się olbrzymie jaskinie Cuevas de Ajuy, które warto odwiedzić.

*

Costa Calma

Turystyczna plaża o długości dwóch kilometrów. Jej rajski, biały brzeg zaprasza do spokojnego spaceru, podczas którego można podziwiać wybrzeże pełne gór.

*

El Cotillo

Szeroka plaża, ograniczona po bokach i z tyłu wysokimi klifami. Otwarta na morze o łącznej długości około 1500 metrów. Żółty piasek i silne prądy są charakterystyczne dla tego miejsca. Najchętniej przychodzą tu miłośnicy sportów wodnych – w miesiącach wiosenno-letnich windsurferzy i kitesurferzy (ze względu na silne wiatry północno-wschodnie), w miesiącach jesienno-zimowych – surferzy (z uwagi na tworzenie się wysokich fal).

Generalnie cała wyspa jest przepiękna, dużo urozmaiconych plaż i małe klimatyczne miasteczka pozwalają na rozkoszowanie się widokami. Zachody słońca są tutaj też niezwykle widowiskowe i one utkwiły nam w pamięci najbardziej.

*

Żeby dopełnić obraz tej pięknej wyspy, opowiedz jeszcze o smakach, jakie ze sobą przywieźliście?

Kuchnia wyspy to oczywiście świeże ryby i owoce morza, które wszędzie smakowały znakomicie. Musimy także wspomnieć o ich lokalnym specjale, czyli o koźlinie duszonej z warzywami. Do każdego obiadu podaje się małe, solone, pomarszczone ziemniaczki papas arrugadas. Z sosami mojo rojo i mojo verde smakują wyśmienicie.

A co polecacie zwiedzić oprócz plaż?

Warto odwiedzać też małe lokalne restauracje serwujące niezwykle świeże ryby i inne smakołyki. Na szczęście w większości z nich wysokość rachunku nie rujnuje polskich kieszeni. Oczywiście musimy polecić nasze odkrycie: biofarmę VerdeauroraFarma zajmuje obszar 30 ha, na którym ekologicznie uprawia się aloes, drzewa oliwne, owoce i warzywa. Verde Aurora jest prowadzona przez trzecie pokolenie rodziny Mesa i zespół młodych ludzi zakochanych w wyspie. Całością zarządza Luis Mesa, młody architekt, którego pasją jest uprawa ziemi, angażuje się w koncepcję agroturystyki, powrotu do kulturowego i etnograficznego pochodzenia wyspy. Jest to zdecydowanie miejsce z duszą i wieloletnią tradycją. Takie bardzo lubimy. Oczywiście nie obyło się też bez zakupów do domowej spiżarni!

This slideshow requires JavaScript.

*

Jest co wspominać, nie pytam, co jest kolejnym punktem na wakacyjnej liście. Nie wątpię, że Wrocław już wciągnął Edków w swe sieci!

Poniżej kilka przydatnych podróżniczych gadżetów z tublu.pl

zdjęcia: Agnieszka/Edki blog

opracowała: Kasia Karaim