Top 5 skandynawskich domów z pasją

Inspiracje ze ScandiConcept

Właścicielka sklepu ScandiConcept wspólnie z córką przygotowały dla was przegląd pięciu skandynawskich mieszkań z pasją. Zapraszamy was w magiczną podróż, gdzie wspólnymi mianownikami są: rodzina, design i słabość do pięknych wnętrz. 

Pisanie bloga to fajna sprawa, zwłaszcza, że piszemy go my, czyli mama i córka Karina. Różnica pokoleń, zdań, doświadczeń, czasów czy punktu widzenia sprawia, że łatwiej jest znaleźć kompromis, wypracować indywidualne podejście do życia wspólnym wysiłkiem. Razem znaczy po prostu łatwiej. Mamy poczucie, że wypracowałyśmy taką relację. Samo nic się nie zadzieje, ani ot tak nie stanie. Jesteśmy autonomicznymi bytami z poszanowaniem granic i praw drugiej strony, a co wiecie z autopsji – wcale nie jest taki łatwe. Przynosimy dziś garść zacnych pomysłów ze skandynawskim designem w roli głównej.

Pod lupę wzięłyśmy skandynawski koncept. Cóż, styl – jak moda – jest zmienny. Koncept, koncepcja czy prościej – pomysł jest dla nas jak główna idea. Ma wpływ na całokształt w życiu. Zatem konkluzja jest bardzo prosta. Styl jest tym, co jest widoczne na zewnątrz, a idea dobrze się ma we wnętrzu, w duszy. Styl skandynawski jest paradoksalnie różnorodny, zatem nietrudno o pomyłki. W koncepcie zaś chodzi o to, że każde z prezentowanych poniżej zdjęć wnętrz mieści w sobie element pasji, z jaką żyją jego gospodarze. Dbałość o szczegóły to jedno. Dbałość o dobrostan ducha to całkiem inna sprawa. Zaczynajmy.

 

Dom projektantki mody 

Czy zwróciliście uwagę na charakterystyczne – proste, aczkolwiek bardzo wykwintne – ubrania projektantów? My tak. Zwłaszcza, że prostota nam w duszy gra, więc oczy nie poddają się iluzji kolorów czy magii strojności. Elegancja i szyk – jak w domu. Oto mieszkanie w Sztokholmie, z 1800 r. Właścicielką jest Carin Wester, skandynawska projektantka mody.

Nie o modzie jednak dziś, tylko o wnętrzu, w którym Carin żyje. Od jasnych podłóg po sufity dom jest skąpany w świetle. Jasno i przytulnie. Dużo bieli, ale i ciepła emanującego z wnętrz. Nas zwabiły wszelkie sztukaterie i piece! Klasa minionej epoki i dziś jest gwiazdą w domu. Szwedzkie piękno, którego nie sposób nie kochać. Podobnie jak tego wspaniałego tercetu: carin, jej matki oraz córki Charlie. Zatem, zapraszamy na pokoje!

 

Szwedka w Nowym Jorku

Przytulny apartament w cudownym klimacie boho. Witajcie w domu Emelie Törling, piosenkarki i założycielki marki Leontine, która jest uosobieniem cyganerii, z wolnością ducha i szczęścia. Emelie Törling jest również projektantką w Leontine. Ta marka modowa powstała w zasadzie na własne potrzeby, w związku z tym, że przyszły mąż Emelie Gustaw nigdzie nie mógł kupić odpowiednich (mam na myśli rozmiar) butów dla siebie. Ponieważ już wcześniej piękna Szwedka, dla potrzeb między innymi estradowych, projektowała i samodzielnie wykonywała dla siebie różne rzeczy – w tym biżuterię – zaproponowała swój pomysł. To był strzał w dziesiątkę. Buty szyte na miarę i dla indywidualnego klienta to marzenie projektanta. Ale jak mówi sama twórczyni: „Zaczęłam od butów, a finalnie projektuję biżuterię i odzież”. Ręcznie szyta odzież Leontine została wyprzedana natychmiast. Teraz najważniejsze miejsce w życiu tej rodziny zajęła córeczka Anais.

 

Dom Malin Persson

W mieszkaniu Malin Persson spotykamy Damiano, Tiago, Milo i Cleo. Rodzina. Razem żyją w swoim wymarzonym domu w pobliżu morza, w południowej Szwecji. Szczypię nerwowo Karinę z niedowierzaniem – czy to naprawdę dom w kamienicy w Malmö, który wydaje się jakby przeniesiony bezpośrednio z włoskiego filmu? Czujemy się trochę jak dzieci w Narnii, transportowane z jednego świata do drugiego wyłącznie przez drzwi, a teraz mamy już pewność, że jesteśmy wewnątrz legendarnego epicentrum. Malin Persson jest modelką, która zrezygnowała ze zgiełku świata mody we Włoszech i z rodziną przeniosła się na Północ, do domu pełnego spokoju, spełnionych marzeń i snu. Teraz Malin pracuje jako stylistka i blogerka w elledecoration.se. Życzymy wytwornej podróży po pięknym, eleganckim i przepełnionym miłością domu Malin. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem… Słowa? Zbędne. Sama definicja piękna jest od teraz i na wieki rozszerzona o „coś” zupełnie innego.

 

 

Rodzinne miejsce Pontusa Djanaieff

Kiedy patrzymy z Kariną na kolejne skandynawskie mieszkanie, nie potrafimy oprzeć się wrażeniu, że tam, gdzie pasja w życiu mieszkańców gra jedną z głównych ról, tam domy są pasją magicznie zaznaczone. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wnętrza zmieniają się w takie, jakie mają być dla domowników, a nie dla potrzeb katalogowych trendów. Pontus Djanaieff jest projektantem wnętrz. Niedawno przeniósł się do mieszkania w Östermalm w Sztokholmie. Mieszka tam wraz z rodziną, czyli żoną Camillą i dziećmi: Stellą, Sonją, Sigge i Leonem. Pontus zaskarbił nasze serce swoi szczerym męskim wyznaniem „Jestem szczęśliwy, kiedy moja rodzina gromadzi się wokół wielkiego stołu. Zarówno Camilla, jak i ja lubimy gotować. Nasze kolacje trwają długo i często finiszujemy je lodami i czekoladą na deser. Zawsze jestem szczęśliwy, kiedy jestem z rodziną. Czuję ogromną potrzebę bycia z dziećmi. Chętnie bym je codziennie odprowadzał do szkoły, lecz niestety brakuje mi czasu. Dostroiłem godziny, aby dopasować się do naszej sytuacji rodzinnej. Czas dla dzieci jest jednak na pierwszym miejscu”.

 

Kolorowy dom Malin Crepin

Karina mówi do mnie: „Mamo, spójrz na ten dom. Kolorowo i cukierkowo”. „No tak” – myślę, „Nic ciekawego, ponieważ nie znoszę kaskady kolorów we wnętrzach”. Tymczasem, gdy tylko przeniosłam wzrok znad katalogu, moja wizura ewoluowała… Malin Crepin jest aktorką. Mieszka z mężem i dwiema córeczkami w wieku 4 i 7 lat. Niemałą rolę w rodzinie odgrywa też pies Acke – szacowną, nie tylko ze względu na wiek. Mieszkają i żyją w dzielnicy Södermalm w Sztokholmie. Podobnie jak wcześniej prezentowane postaci, tak i Malin – z powodu olbrzymiej ilości pracy i zaangażowania – ma poczucie winy w związku z najważniejszą życiową, a nie filmową, rolą – rolą matki. Skąd my, Polki to znamy? Natomiast jeśli jest już w domu z rodziną, to całym swym jestestwem, nie tylko ciałem, ale duszą i uwagą. Malin twierdzi, że trudne chwile najlepiej po prostu przeżyć. Walka nie zawsze pomaga. Przykre emocje przechodzą przez ciało. Jak woda płynie w rzece. Przecież płynie stale. A gdy tylko nurt zatrzyma jakaś przeszkoda, zwrócicie uwagę, jak woda piętrzy się, kipi, nabiera w sile… Tak samo jest z emocjami, więc lepiej niech zwyczajnie sobie płyną. Każdy dzień, dobry czy zły, jest milszy z zapalonymi świecami, świeżymi kwiatami i wspaniałym jedzeniem. I kolory… Bez nich Malin nie czuje swojego domu. A dom ma być jak ona – dlatego jet kolorowy. 

Fot.: Elledecoration.se

Zajrzyjcie do naszej listy zakupowej zainspirowanej tymi pięknymi wnętrzami.

 

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.