Top 5 rodzinnych plaży na Minorce

niezbędnik podróżnika z tublu.pl

Top 5 rodzinnych plaży na Minorce

Wspólnie ze sklepem tublu.pl mamy dla was kolejną odsłonę Przewodnika Małego Podróżnika. Czekają na was nie tylko najpiękniejsze plaże, ale również najbardziej przydatne w czasie tej podróży gadżety.

W naszą codzienność wkradły się zimne i deszczowe poranki, które nijak nie sprzyjają wczesnym pobudkom. Jednych ratuje kawa, innych energetyczna muzyka. A nas zdecydowanie na duchu podnoszą słoneczne kadry.

Nawet jeśli to nie jest wspomnienie naszych wakacji, lubimy przeglądać skąpane w słońcu plaże, nowe piegi na policzkach, mokre ślady stóp na piasku. Monika serwuje nam dziś do kawy wspomnienie prawdziwego lata i kolejną odsłonę cyklu małego podróżnika z tublu.pl. Bo mądre zabawki i kilka podróżniczych gadżetów to podstawa, by móc na wakacjach chwilę wypocząć. Specjalnie dla nas Monika przemierzyła wyspę w poszukiwaniu pięciu najlepszych plaż na rodzinne wakacje.

Jak opowiada Monika, wybierając Minorkę na cel swoich wakacji, należy przede wszystkim pamiętać, że cała wyspa to rezerwat biosfery podlegający szczególnej ochronie, co oznacza mniej więcej tyle, że ludzka ingerencja w jej dzikie tereny została ograniczona do minimum. – Dzięki temu wyspa zachowała swój dziewiczy charakter, a większość plaż to nadal dzikie oazy. Nie ma na nich tłumów, parasoli i leżaków do wynajęcia czy sprzedawców kawy i piwa (poza kilkoma plażami w popularnych miejscowościach turystycznych) – dodaje. – Jednocześnie oznacza to też, że dostęp do plaż bardzo często nie jest łatwy. Należy się liczyć ze spacerem przez rezerwat, który trwa od 5 do nawet 45 minut. Całe szczęście, nie wszystkie są tak trudno dostępne.

Poniżej top 5 plaż, na które spokojnie dotrzecie z wózkiem, materacem czy koszem zabawek z tublu.pl. Chłopcy zabrali ze sobą żelazny zestaw wakacyjny, czyli podręczne gry Purple Cow, zwijane wiaderko Scrutch, zestaw ringo z piłką i muszelki Bilibo. A zabawę zaczęli już w samolocie…

Oto plażowy ranking Moniki. 

*

Cala Mitjana

Cala Mitjana to zdecydowanie najpiękniejsza plaża, którą odwiedziliśmy na wyspie (nie dostaliśmy się na Cala Macarella, która podobno jest jeszcze piękniejsza, ale mały parking był pełen już o 8.00 rano – i to we wrześniu). Plaża ukryta jest w cudownej zatoczce otoczonej skałami i drzewami, z lazurową wodą i miękkim piaskiem. Aby dostać się na Mitjana, trzeba pokonać około 10-15 minutowy odcinek prowadzący przez rezerwat przyrody. Odcinek ten jest wybetonowany, dzięki czemu z łatwością można pokonać go wózkiem. Gorzej jest z powrotem, gdy trzeba iść pod górę, ale dla takich widoków zdecydowanie warto!

*

Cala Turqueta

Cala Turqueta to kolejna, równie piękna plaża. Piaszczysty brzeg, turkusowa woda i małe fale to największe plusy tej plaży. Miłym udogodnieniem jest darmowy parking oddalony dosłownie 5 minut drogi od plaży. Niestety prowadzący na nią szlak jest jedynie utwardzony, jednak to nie zniechęcało rodziców z małymi dziećmi, których na Turquetcie było więcej niż na Mitjanie.

*

Cala Son Saura 1

Cala Son Saura znajduje się na południu wyspy. Zdania na jej temat są podzielone, ale nam się ona podobała. Przede wszystkim z powodu niewiarygodnie miękkiego, wręcz miałkiego piasku, przypominającego mąkę. Plaża jest długa, ale nie za szeroka. My trafiliśmy na nią akurat w trakcie „glonienia”, czyli czasu, kiedy morze na brzeg wyrzuca kawałki porostów, co trochę psuje efekt „raju na ziemi”. Psuje też go czasem pogoda, jak np. deszcz, który przepędził nas z niej, zanim się rozpakowaliśmy! Cala Son Saura ma dwa parkingi, z czego jeden, znajdujący się bliżej plaży, jest dedykowany rodzinom z małymi dziećmi – to było dla nas ogromnie miłym zaskoczeniem. Z tego parkingu na plażę spacer zajmie wam jakieś 5 minut.

 

*

Cala Son Saura 2

Cala Son Saura znajdująca się na północy wyspy jest zdecydowanie warta odwiedzenia. Przede wszystkim z powodu całkowicie innego klimatu. Północne wybrzeże jest bardzo skaliste, strome i pełne urwisk, przez co piaszczyste plaże w tej części wyspy występują rzadziej niż na południu, za to mają całkowicie inny wygląd. Morze ma jakby zimniejszy odcień, a skaliste otoczenie nadaje im surowości, czego doskonałym przykładem jest Cala Son Saura. Na plażę można dojechać autem (parking znajduje się zaraz u jej wejścia) lub dojść drewnianym deptakiem od strony miasta Son Parc.

 

*

Playa Son Bou

Playa Son Bou to najdłuższa i jedna z najpopularniejszych plaż Minorki. Son Bou imponuje rozmiarem, a kolor wody jest równie zachwycający, jak na pozostałych plażach. Niestety znajduje się w popularnej miejscowości turystycznej o tej samej nazwie, przez co ciężko na niej o ciszę czy chwilę w samotności. Plaża za to jest bardzo łatwo dostępna, a na całej jej długości znajdują się miejsca do parkowania. Ma kilka łagodnych zejść, a w jej sąsiedztwie znajdują się wszelkie udogodnienia, tj: bary, restauracje, sklepy, toalety czy wypożyczalnie sprzętu wodnego. 

*

Ciekawe, która plaża podobała się chłopcom najbardziej. Jedno jest pewne, pod palemką nikt nie leniuchował! Wiaderka w dłoń – podkopy i wykopy, fosa do zamku już jest. Nie ma łopatki? Do zadań specjalnych rusza zestaw muszelek Bilibo, jak go dzieci użyją, to już tylko kwestia ich wyobraźni. A w przerwie od piaskowych szaleństw rzucamy ringo albo zaczynamy pierwsze wprawki w samodzielnym pływaniu, oczywiście pod okiem najbezpieczniejszej płetwy rekina SwimFin. Ponczo LitleLife po kąpieli, oczywiście z wzorem dinozaura, to także podstawa plażowego ekwipunku. – Ponczo zaskoczyło mnie swoją praktycznością – mówi Monika – ekspresowo chłonie wodę i równie szybko wysycha, dzięki czemu prawie nie czuć jego ciężaru w torbie.

– Kreatywne zabawki pomagały chłopcom w budowie zamków, były naczyniami na zupę błotną czy częścią toru z przeszkodami. Wypoczywające obok nas, dzieci niejednokrotnie pożyczały je od chłopców do własnych zabaw, co tylko potwierdziło, że najfajniejsze zabawki to te, które nie mają standardowej formy i przeznaczenia! – wspomina Monika.

Kto już zazdrości albo właśnie sprawdza grudniowe tanie loty w kierunku słońca?

zdjęcia: Monika Kraińska