Top 5 filmów Festiwalu Kino Dzieci

Pełnometrażówki, na które czekamy!

Cały rok czekamy na ten nowy, pierwszorzędny zestaw filmów startujących do 4. edycji konkursu Kina Dzieci. Z ośmiu mocnych tytułów wybrałam pięć takich, które porwały mnie bez reszty. Coś mi mówi, że ich zapowiedzi oraz zwiastuny także i was nie pozostawią bez emocji.

Wśród filmów pełnometrażowych, na które najniecierpliwiej czekamy, są animacje i fabuły, zarówno dla 4-latków, jak i starszaków, które drepczą co rano do szkoły. Filmy europejskie i azjatyckie, nagrywane w egzotycznych sceneriach i w przydomowych ogródkach. A wszystkie wypełnione są wartościową treścią, wartką akcją i nietuzinkowym dialogiem. Brawo dla organizatorów Festiwalu Kino Dzieci za pieczołowitą selekcję, bo cała ósemka jest mocna i komplementarna, dlatego też warto obejrzeć je wszystkie. Niech wygra najlepszy!

***

Villads”
prod. Dania, wiek: od 6 lat

Villads czyli spryciarz, huncwot i ladaco w jednym, kilkuletnim chłopcu. Takie kombo, to idealny materiał na film, bo gwarantuje przygody i salwy śmiechu. Villads jest trochę jak Emil ze Smalandii, ciągle ktoś go woła, o coś pyta, prosi i za coś obsztorcowuje. No nie ma chłopak ani chwli spokoju od tych przemądrzałych dorosłych. A do tego wszystkiego nadciąga jeszcze koniec wakacji i szkoła. Pierwsza klasa. Nie żeby Villads się bał, to nie o nim ta piosenka. On sobie poradzi w każdych okolicznościach, tylko jak na jego bystre docinki i nadzwyczajną żywiołowość zareagują nauczyciele? Świetne kino dla dzieci, które oswajają się ze szkołą i ich rodziców, którym zawsze jest trudniej.

*

Solan i Ludwik – wielki wyścig z serem”
prod. Norwegia, wiek: od 7 lat

Jeden z najbardziej mocarnych pretendentów do tytułu zwycięzcy tegorocznego konkursu Kina Dzieci. Śmiesznie się składa, bo ta piękna animacja poklatkowa właśnie konkursu dotyczy, a właściwie wyścigu. Serowego wyścigu – tak dla jasności. Rzecz w tym, że Solan i Ludwik troszkę się nie lubią, a że pochodzą z dwóch sąsiadujących ze sobą wiosek i nadarza się okazja do rywalizacji, którą obaj lubią, bez namysłu decydują się wziąć udział w wyścigu. Chęć wygranej bywa zaślepiająca, popycha do niemądrych decyzji i może wiele kosztować, choćby utratę zaufania najbliższych przyjaciół. Warto? Pewnie, że nie. Bardzo jestem ciekawa, jak ten szaleńczy wyścig z morałem rozegra się na zmontowanych ze sobą pieczołowicie, pojedynczych klatkach… Zwiastun podpowiada, że to będzie majstersztyk!

 

*

Zimowe przygody Jill i Joy”
prod. Finlandia, wiek: od 4 lat

W Jill i Joy zakochałyśmy się już przy okazji pierwszej części ich przygód. W „Zimowych przygodach” dziewczynki nadal mieszkają w zaprojektowanym przez tajemniczą Panią Różę, taką trochę-wróżkę, bajecznym domu, ale tym razem nie same, a w towarzystwie. I to nie byle jakim, bo pewnego dnia w ich drzwiach staje 3-osobowa rodzina Malutkich, która do czasu przyjazdu Pani Róży rozgaszcza się w domku dla lalek. Żyć im się będzie błogo i radośnie, do czasu, aż ktoś bardzo chytry zechce zburzyć tę sielankę. Po ciąg dalszy zapraszamy na festiwalowe pokazy. Warto, bo to lekkie, przyjemne kino, angażujące nawet początkujących, 4-letnich kinomanów.

 

 

*

Superagentka”
prod. Dania, wiek: od 6 lat

Lubimy filmy z rezolutną dziewczynką w roli głównej. W konkursowej animacji pt. „Superagentka” jest nią 10-letnia Agathe-Christine, którą wszystko determinuje do tego, by tropić, być czujną i wymierzać sprawiedliwość. Także nadane jej przez rodziców imię. Oraz rasowa, detektywistyczna stylówka. Agathe-Christine przeprowadza się z rodzicami do nowego miasta i od razu wplątuje się w pewną intrygę, która obfituje w omyłki, fałszywe ślady i nazbyt pospieszne oskarżenia. Ale po to są błędy, żeby się na nich uczyć, prawda?

 

*

Blanka”
 prod. Filipiny, Japonia, Włochy / wiek: od 9 lat

„Peter zobacz, umiem latać!”, krzyczy Blanka z paki samochodu do swojego przyjaciela, niewidomego muzyka. I już ta jedna scena sprawia, że chcę zobaczyć, co będzie dalej, co wywołało w tej bezdomnej dziewczynce taką radość i jak to się dzieje, że w chwili niczym nie zmąconej radości zapomina, że najbliższa jej osoba od urodzenia nie widzi. Jest to film o poszukiwaniu szczęścia i o tym, że znajdujemy je czasem zupełnie nie tam, gdzie być miało. I o potrzebnych, bo prowadzących w dobrym kierunku, rozczarowaniach. Mój faworyt.

*

Czujemy, że to będzie mocna edycja Kina Dzieci! My najbliższy tydzień spędzimy w kinie. I Wam to radzimy. Weekend będzie intensywny. Jeżeli jednak wolicie bardziej kameralne sytuacje, pamiętajcie o seansach w tygodniu, także po południu. Ciekawe też jesteśmy premiery którego tytułu z repertuaru Kina Dzieci wy nie możecie się doczekać? I na jakie filmy stawiacie w tym roku? Napiszcie w komentarzach.

*

Tekst: Dominika Janik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.