Top 12 polskich kolekcji AW 19/20

Najlepsi!

Z sezonu na sezon są coraz lepsi, coraz śmielsi i hojniejsi. Rozwijają się pięknie, drodzy projektanci polskiej mody dla dzieci. Oto dwanaście z tych, którym najgłośniej kibicuję.

Wartościowanie nie jest w moim stylu. I chyba w ogóle nie jest w dobrym stylu, zgadzacie się? Pozwólcie zatem, że wymienię 12 mocnych polskich kolekcji na sezon jesienno-zimowy w porządku przypadkowym. Bo serio, lepiej skoncentrować się na tym, co wyczyniają z modą dla dzieci rodzimi twórcy, niż tym co redaktor Janik napisze we wprowadzeniu. Bo ona chce znowu wpadać w achy, ochy i ojeje. Potrzebujecie tego? No właśnie.

 

*

CRAZY LEGS

Winszuję Crazy Legs tak pieknego debiutu. Zawadiackie printy, dające komfort kroje i klarowny kierunek modowego działania złożyły się na bardzo udaną próbę przywrócenia lekkości jesienno-zimowym projektom. Legginsy i spódnice Crazy Legs łączą się malowniczo że swetrami i puchowymi kurtkami. I z całą resztą zimowego ekwipunku.

O kolekcji pisałam tu.

Strona internetowa/Instagram

*

LUCKYU

Dużo przyjaźni i jeszcze więcej miłości – do nich nawołuje nowa kolekcja LUCKYU zatytułowana „Be My Friend!”. Hasła marki stworzonej przez Dorotę Jasińską stawiają na radość i beztroskę, czego wyrazem są soczyste grochy i morskie fale pyszniąca się na kolorowych bawełnianych bluzach, spódnicach i bodziakach. Nie od dziś wiadomo, że śmiech i kolor to najlepsze oręże w walce z szarą zimą i jesienią!

O kolekcji pisałyśmy tutaj.

Strona internetowa/Instagram

 

 

*

EFVVA

Z ciekawością wypatruję kolekcji Efvvy nie tylko z powodu oszałamiających projektów, ale też z racji stojących za nimi inspiracji. Ewa Wróbel-Hultqvist, malarka i założycielka marki, zawsze sięga do zdarzeń i zjawisk artystycznych, które same w sobie stanowią bajkową opowieść. W kolekcji ,, Surreal Fairytale” nawiązuje śmiało do Salvadora Dalego i kreuje ubrania dla leśnych wróżek, magów i rusałek, zaplątanych w las i jego surrealistyczny nastrój. Złote pantofelki zestawione z krwistoczerwonymi rajstopami, zieloną spódnicą z tiulu i śnieżnobiałym futerkiem to iście mistrzowska stylówka.

O kolekcji pisałam tu.

Strona internetowa/Instagram

*

BOOSO

Moda to przygoda! Ów rym nie jest tu przypadkowy, bowiem jesienno-zimowa kolekcja Booso nosi dumną nazwę „Adventure”. Dla żądnych przygód domorosłych modnisiów marka przygotowała superwygodne bluzy, pasiaste spodnie, puchową kurtkę i koszulę z nutą retro. A sezonowym must have niechaj będzie butelkowozielona czapka beanie.

Strona internetowa/Instagram

 

*

FOUR’EMKI

Warstwy, asymetrie i zabawa detalem – w tej dziedzinie Four’eMki nie mają sobie równych. Zestawiać falbany z całą tęczą kolorów i doszywać aksamitny rękaw do wełnianej kamizelki trzeba robić z nonszalancją, ale kontrolowaną. Takie jest właśnie motto marki, które każe jej dzielnie wędrować pośród mody tworzonej dla dzieci, nastolatek i kobiet. Brawo za odwagę i konsekwencję.

Strona internetowa/Instagram

*

KIDS ON THE MOON

Kolekcja ,,Be the Nature” ma ekologiczny wydźwięk i kontekst. Nawiązuje kolorystyką do barw występujących w przyrodzie, a formą – do ubrań podróżników i obserwatorów przyrody, spacerujących po wzgórzach i wypatrujących przypływów. Otulające płaszcze i komfortowe, nie kolidujące ze wspinaczkami sztruksowe kuloty przypadną do gustu włóczykijom i wszystkim tym, którym zawsze po drodze do lasu.

O kolekcji pisałam tu.

Strona internetowa/Instagram

*

COODO

Więź łącząca rodzeństwo ma przemożną siłę i warto się jej co rusz przyglądać, eksplorować i wzmacniać. Ta myśl przyświecała twórczyni marki Coodo przy sporządzaniu szkiców i koncepcji jesienno-zimowej kolekcji. Ja w niej widzę słuszną porcję ubrań w smakowitych kolorach (dosłownie! mleczna czekolada, malina, a przeto -musztarda!), w rozszerzonej rozmiarówce (co daje większe możliwości przebieranek i pożyczanek) i wzbogaconych o bieliźnianą bazę. Wszystko, co niezbędne w jednym miejscu. Jak fajnie!

O kolekcji pisałam tu.

Strona internetowa/Instagram

*

KUKUKID

,,Ahoy Kids” to oda do roziskrzonej emocjami zabawy bez wględu na warunki pogodowe. W wypełnionych gęsim puchem dino-kurtkach nie zmarzniecie, tak więc wahania nastroju wam nie grożą. Na legginsy, bluzy i sukienki powskakiwały morsy, pingwiny, łodzie podwodne i marynarskie paski, tworząc garderobę niestrudzonych żeglarzy i poszukiwaczy przygód.

O kolekcji pisałam tu.

Strona internetowa/Instagram

*

CHMURRRA BURRRA

Kolekcja „Las. In love with nature” prowadzi nas głębiej ku przyrodzie, tyle że tej jesiennej, podmokłej albo dżdżystej, błotnisto-bagnistej i żółędziowo-liściastej. Bluzy w żabie japki, longsleeve’y skandujące hasło kolekcji i kangurki z podobizną nornicy przekonują mnie do wycieczek niezależnie od pogody. Bo w końcu chronią należycie przed jej najchmurniejszymi nastrojami. A wszystko wykonane z certyfikowanych tkanin i drukowane farbami wodnymi, a więc w pełni bezpieczne. Warto było czekać. Kolekcji tradycyjnie towarzyszy książka -tym razem jest nią autorski active book autorstwa Marii Dek pt. „Żołędziobranie”.

Strona internetowa/Instagram


*

MINIKID

Energia aż tryska ze zdjęć ilustrujących jesienno-zimową kolekcję marki Minikid, sfotografowaną na hiszpańskim skateparku Mar Bella. Poza bomberami oraz spodniami w stylu biker i cargo, znajdziecie tutaj przedłużane bluzy, mięsiste czapki beanie i longsleeve’y z zawadiackimi hasłami. Nie można przegapić.

O kolekcji pisałam tu.

Strona internetowa/Instagram

*

ROE & JOE

Pistacje, szarości, biele, khaki, ciepłe brązy i niebieskości. Do tego kraty i monochromatyczne lniane tkaniny, które wiodą prym w najnowszej kolekcji Roe & Joe. Tutaj znajdziecie klasyczne bloomersy, bluzy i ogrodniczki z bawełny organicznej, koszule z kołnierzykiem a’la Piotruś Pan i bufiastymi rękawami, sukienki odcinane w talii i legginsy w kolorach ziemi. Minimalizm w wydaniu Roe & Joe zawsze się obroni.

Strona internetowa/Instagram

*

YELLOW YARNY YAK

Pod tym sympatycznym adresem szukajcie jesienno-zimowego ekwipunku z wełny jaków, alpak i merynosów. A więc swetrów, kamizelek, skarpet, czap i rękawic, które ogrzeją grzbiety amatorom wrażeń na świeżym powietrzu. Nie bez znaczenia pozostają kolory wełen i ich niebanalne kombinacje, ożywiające najprostsze codzienne zestawienie. Wystarczy wdziać czapę w romby z słonecznikowożółtym pomponem do dżinsów czy szarej bluzy i już robi się jaśniej na świecie. Tak właśnie działa YYY.

O kolekcji pisałam tu.

Strona internetowa/Instagram

*

A jakie są wasze ulubione kolekcje rodzimych twórców na jesienno-zimowy sezon?

1 komentarz

  • Agnieszka:

    A moja to Mouse In A House. Kolekcje świetne jakościowo i nie wypuszczane w ilościach masowych więc dopracowane w każdym szczególe. Polecam zajrzeć na stronę, zamówić i dopisać 13 firmę 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.