TOP dziecięcyh polskich kolekcji modowych na jesień

od stóp do głów w polskich projektach

Moda dziecięca made in Poland to marki o ugruntowanej pozycji na rynku, ale i nowości, które mają szansę takową zdobyć. To, co je łączy, to świetna jakość, fajne wzornictwo i odwaga. Pokazujemy, czym w tym momencie polska moda dziecięca stoi.

*

Miszkomaszko

Skandynawski sznyt z kraju nad Wisłą. Agata Piechocka studiowała w Antwerpii, tworzyła grafiki dla szwedzkiego H&M, ale to jej syreni wzór, który stworzyła dla swojej marki miszkomaszko, podbił serca polskich rodziców i dzieci.

Agata tworzy niepowtarzalne tkaniny, z których powstają kolekcje dla dzieci i kobiet, torebki i oczywiście jej cudowne lalki-szmacianki, które zachwyciły nas, kiedy tylko je zobaczyłyśmy, prawie 7 lat temu. Agata z miszkomaszko projektuje, drukuje i szyje w Poznaniu. Prowadzi lokalną firmę z dużym rozmachem, w której czuć ducha girl power! Mocne kobiety, delikatne projekty i świetne sesje zdjęciowe.

Kolekcja „Plastik Flower” powstała na wsi u przyjaciół Agaty i z przyjaciółmi plus rodziną w roli modeli. Autorem zdjęć jest Agata Witkowska, a za scenografię odpowiada Ola Gerlach. Jesienne materiały, z których powstała kolekcja, można nosić cały rok!

*

Kids on the Moon

Bez tej marki trudno wyobrazić sobie polski rynek mody dziecięcej. Kolejni weterani na naszej liście, którzy nie stracili świeżości i z kolekcji na kolekcję pokazują swoje nowe oblicze, zachowując jednocześnie DNA marki. Księżycowe projekty Magdy Rams są delikatne, jakby rozmyte, dużo w nich miękkiego, spranego jeansu, muślinu, długich spódnic, miękkich dresów i uroczych detali.

Jest wygodnie, ale też ładnie, tak po prostu. Bez przekombinowania. Nic dziwnego, że marka Kids on the Moon ma swoich wiernych fanów, a kolekcje, także te dla kobiet, sprzedają się jak świeże bułeczki. W jesiennej kolekcji „Tatrica” nie zabrakło hitów marki, czyli długich spódnic i delikatnego jeansu, pojawiły się też hafty, nadruki i pompony!

Ubrania znajdziecie w bananaz.pl

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

Booso

Booso stworzone przez dwójkę architektów to coś dla fanów minimalizmu, prostych połączeń, sportowego sznytu i casualu dla dzieciaków. Świetnie uszyty basic plus zabawne grafiki i nieco zaskakujące kroje – tak w skrócie można opisać tę markę.

Stonowana paleta barw, podkręcona paskami czy futerkiem przy jeansowej kamizelce albo połyskiem na wygodnej kurtce nabiera charakteru. Detale są tu ważne i sprawiają, że marka ma sporą grupę wiernych fanów. Kolekcja „Artist” uruchamia wyobraźnię, jest beztroska i zabawna. Nie zabrakło oczywiście znaku rozpoznawczego Booso, czyli bizona – tym razem całego w kwiatach.

*

Efvva

To chyba najbardziej szalona polska marka, której projektantka i założycielka Ewa Wróbel-Hultqvist przenosi malarskie inspiracje na dziecięcą modę. Buty i ubrania Efvva zainspirowane sztuką, same wyglądają jak dzieła sztuki, podobnie jak niezwykłe sesje zdjęciowe.

Nie ma tu ograniczeń, nie ma kompromisów, jest twórczy szał i absolutna odwaga w tworzeniu kolekcji. Najnowsza kolekcja „Tarot Garden” zainspirowana została barwnymi pracami francuskiej rzeźbiarki i malarki Niki de Saint Phalle.

*

Yellow Yarny Yak

Zimno, wieje, zaraz przyjdzie śnieg i zawieruchy. W Polsce po prostu nie można żyć bez ciepłych wełnianych swetrów, czapek, kamizelek, szalików i rękawiczek. Yellow Yarny Yak to marka, za którą stoi Antonina Lechowicz, której dziergane sploty dodadzą trochę koloru w jesienne i zimowe dni. Do tego ogrzeją i poprawią humor.

Antonina śmieje się, że dzierga nawet przez sen, w kolejce u lekarza i w samochodzie, oczywiście jako pasażer. Jej piękne, ręcznie dziergane czapki to must have na najbliższe miesiące. W najnowszej kolekcji nie zabrakło też kilku perełek dla dorosłych.

*

MayuMay

MayuMay to początkująca marka dla dziewczynek, bardzo romantyczna i delikatna w wyrazie. Pięknie uszyte sukienki, spódniczki, lniane bluzki i koszule są dopracowane w każdym calu.

Miękkie materiały, stonowana kolorystyka i nieco retro w estetyce sprawiają, że MayuMay ma szansę zagościć na polskiej scenie na dłużej. Niewymuszona moda pasująca na co dzień i od święta, dodająca elegancji, ale nieusztywniająca dzieci. W jesiennej kolekcji znajdziemy kwiatowe printy tak modne w tym sezonie i pasiaste bawełniane basici. Trzymamy kciuki.

*

Pan Pantaloni

Pan Pantaloni, czyli coś dla urwisów, szkolnych i przedszkolnych zawieruch, obieżyświatów, których wszędzie pełno. W tej ciągłej drodze przyda im się świetnie skrojona marynarka, koszula, spódnica uszyta z koła i oczywiście klasyczna princeska. Same klasyki u Pan Pantaloni, ale w uroczym i zabawnym wydaniu. No i oczywiście spodnie! Te są całkiem szalone, w końcu z tego słynie ta marka.

Ubrania marki powstają z naturalnych tkanin: miękkiej bawełny organicznej i cudownie mięciutkiej bawełnianej flaneli. Pan Pantaloni w sezonie grzewczym stawia też na wełnę merino, z której powstają swetry, kardigany, legginsy i akcesoria.

*

Nobonu

Ta młodziutka marka ma szansę godnie nas reprezentować poza granicami kraju. Nobonu lubi podążać swoją drogą, z dala od obecnych trendów, czerpiąc z klasyki i bawiąc się materiałami.

Len, muślin, a w jesienno-zimowej kolekcji także flanela oraz zapomniany i niedoceniany sztruks. Jak zwykle zgaszone, ale nie smutne kolory, czyli taka propozycja idealna na chłodne dni. Jesteśmy fankami flanelowych kombinezonów i sztruksowych dzwonów. Chcemy takie dla siebie!

*

Mille Baby

Mille baby odnosi się do retro wzorów  i tworzy czapeczki zwane bonetkami, rampersy, urocze spodenki tzw. bloomersy oraz kamizelki z naturalnej, najlepszej bawełny Pima, znanej z delikatności w kontakcie ze skórą i niezwykłej wytrzymałości. Egipska bawełna uznawana jest za jedną z najlepszych na świecie i to z niej dziergają sprawne dłonie stojące za marką.

W jesiennej kolekcji znajdziecie ciepłe, proste czapy, sweterki z uszatymi kapturami i przepiękne retro sukienki.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

*

Mrugała

Nie mogło ich zabraknąć na tej liście. Ich buciki po prostu pokochały polskie mamy i dzieciaki. Nic dziwnego. Świetna jakość, przystępna cena, a do tego fajny design i niesamowite doświadczenie w produkcji dziecięcego obuwia. Estetyczne i zdrowe, nieprzemakalne, tworzone przez specjalistów z najlepszych materiałów.

Czego można chcieć więcej? No tak: jednorożca, futerka, brokatu, zabawnych zwierzątek i gwiazdki z nieba. Tak! To wszystko też znajdziecie w ofercie Mrugała. W końcu buty tej rodzinnej marki tworzą trze pokolenia, a projekty zatwierdzają najmłodsi w familii. Wszystko tu się zgadza.

*

Fluff

Na koniec absolutna nowość, czyli marka Fluff. Wesołe, ultraciepłe wypełnione naturalnym, antyalergicznym puchem kurtki i płaszczyki dziecięce. Sportowe, pikowane modele w ciekawej kolorystyce są idealne na zimę. Lekkie, minimalistyczne, świetnie wykonane.

Fluff dopiero startuje, ale wkrótce do kolekcji kurtek dołączą ciepłe spodnie zimowe, kombinezony i śpiworki dla najmłodszych. Zapowiada się hit.

  

 

Nasze zestawienie udowadnia, że możemy ubrać dzieciaki od stóp do głów w produkty rodzimych marek. Wybór jest ogromny, a listę mogłybyśmy spokojnie rozbudować o kolejne Top 10. Duma!

Tekst: Marta Jerin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.