Bycie wspierającym rodzicem zaczyna się od dbania o samego siebie. Bądźmy na siebie uważni i bądźmy dla siebie dobrzy, nie bójmy się poprosić o wsparcie.

O rodzicielstwie myślę czasem jak o jeździe bez trzymanki, a przecież człowiek powinien mieć się czego chwycić. Po niemal sześciu latach bycia mamą – w tym czterech podwójną – przyznaję, że bywam dla siebie surowym, wymagającym głosem, ale staram się to zmienić. Jeśli czujecie podobnie, mam dziś coś dla was. Założycielki ośrodka wsparcie i rozwoju Bliskie Miejsce: Ula Malko, Milena Pacuda, Anita Janeczek-Romanowska i Agnieszka Stein, którą spotykacie w naszym cyklu #Rozmowa z Psychologiem, w kilku punktach podpowiadają, co możemy zrobić, by być wsparciem dla siebie samych.

*

Jesteśmy czterema mamami, a przy okazji też psycholożkami, które od dłuższego czasu marzyły o miejscu, w którym każdy, dorosły i dziecko, będzie przyjęty z głębokim szacunkiem i empatią. Z tego marzenia narodziło się Bliskie Miejsce.

Bliskie Miejsce to ośrodek wsparcia i rozwoju dla wszystkich, dla których ważne są relacje, kontakt i komunikacja. Wspierając rodziców w ich roli, wierzymy, że pomagamy w ten sposób także dziecku. Wspieramy w rodzicach wiarę w ich kompetencje, zaufanie do własnej intuicji i energię do budowania relacji z dziećmi. Staramy się pracować tak, by obniżyć lęk rodziców, co pozwala im mieć lepszy dostęp do własnej intuicji i umiejętności.

Zebrałyśmy dla was kilka pomysłów na to, jak możecie o siebie zadbać, korzystając również ze wsparcia Bliskiego Miejsca.

*

Weź głęboki oddech i bądź dla siebie łagodna

Pamiętaj, że każdemu człowiekowi czasem nie wszystko wychodzi tak, jakby chciał. Wybaczenie sobie potrafi uskrzydlić. Empatia dla siebie to nie jest frazes, a troska o tego, kogo mamy najbliższej – o siebie. Jest taka metafora maski tlenowej w samolocie, którą rodzic ma najpierw założyć sobie, żeby mógł potem zadbać o dzieci. W życiu codziennym jest bardzo podobnie. Możemy nalewać do kubeczków dzieci wtedy, kiedy w naszych coś jest, kiedy o to „coś” w nas zadbamy. To nie muszą być rzeczy wielkie, a troska o siebie dla każdego z nas może znaczyć coś zupełnie innego.

*

Nie musisz być idealna

Dzieci nie potrzebują rodziców, którzy udają, że są nadludźmi powiedział kiedyś Jesper Juul. W rodzicielstwie pomocne bywa przyjęcie perspektywy wystarczająco dobrego rodzica. To taki rodzic, który ma świadomość możliwości porażek i błędów, nie unika frustracji, ale też nie przerzuca jej na dziecko. Wystarczająco dobry rodzic sięga po to, co mu dostępne. Raz będzie to obiad z trzech dań, raz pierogi ze sklepu za rogiem. Czasem będzie to zaangażowana zabawa przez trzy godziny, a czasem wspólne oglądanie bajek, bo na więcej brakuje siły. Nie musisz być idealny, możesz być wystarczająco dobry. Twoje dziecko potrzebuje rodzica autentycznego, który robi tyle, ile jest w stanie, nie ponad siły.

*

Skorzystaj ze wsparcia

Gdy nie rozumiesz swojego dziecka, martwią cię jego zachowania, nie wiesz, jak reagować czy czujesz się bezradna, pomocne bywa spotkanie z psychologiem dziecięcym. Rozmowa może cię uspokoić, nadać nowe znaczenia niezrozumiałym zachowaniom, zdecydować, co ewentualnie robić dalej.

*

Zadbaj o siebie – umów się na spotkanie

Kiedy w życiu pojawiają się trudne sytuacje, nawet jednorazowa konsultacja psychologiczna lub psychoterapeutyczna może pomóc w uporządkowaniu emocji, rozwianiu wątpliwości, spojrzeniu na problem z innej perspektywy i poszukiwaniu rozwiązań.

*

Zbuduj sobie wioskę

Proś innych o pomoc. Buduj relacje z innymi dorosłymi, innymi rodzicami. Obecność innych rodziców pomaga zaspokoić potrzebę wspólnoty, przynależności, wsparcia, zrozumienia. Często dopiero kontakt z grupą innych rodziców, np. w trakcie warsztatów, pokazuje nam, że oni też mają wyzwania, oni też miewają dość, oni też czują się czasem bezradni. Na takich spotkaniach rodzice bardzo często mówią, że odkrywają: „nie jestem sam, inni mają podobnie” i to bywa dla nich uwalniające.

*

Dbaj o swoje ciało

Co sprawia, że twoje ciało czuje się dobrze? Kiedy jest zaopiekowane? Spróbuj je dopuścić do głosu, a następnie usłyszeć. Na początek ciepła kąpiel, ziołowa herbata, miękki sweter? A może profesjonalny masaż lub wizyta na siłowni? Co może być twoim sposobem na zadbanie o ciało? Spróbuj zobaczyć w nim sprzymierzeńca, skarb, istotną część ciebie.

*

Sprawdź, co odbiera ci energię

Bądź uważna na miejsca, w których ucieka ci energia. Złościsz się rzeczami, na które nie masz wpływu? Robisz różne rzeczy po to, żeby spełniać oczekiwania innych? Podtrzymujesz relacje, które cię nie wspierają? Warto dostrzegać takie sytuacje, nawet jeśli wydaje ci się, że nie masz siły, żeby coś zrobić, by o siebie zadbać, to może jest to moment, by robić mniej?

*

Praktykuj wdzięczność

Wdzięczność jest uznaniem dla relacji, dla siebie, dla naszej rodziny, dla wszystkiego, co nas otacza. Wiąże się dostrzeganiem tego, co mnie wspiera, rozwija, karmi, jest okazją do tego, by się tym podzielić z drugą osobą. Czasem, gdy jest nam trudno, pomocne bywa zauważenie tego, co się już udało.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

Rób rzeczy, które są tylko dla ciebie

Znajdź aktywności, które lubisz, znajdź czas na to, co sprawia ci przyjemność. To bywa bardzo trudne, jesteśmy bowiem często skupieni na działaniu głównie na rzecz innych. Warto się zatrzymać i sprawdzić, co dziś zrobiłam tylko dla siebie.

*

Traktuj relację z dzieckiem jako okazję do rozwoju

Kiedy zostajemy rodzicami, dostajemy w pakiecie kilkanaście nowych fakultetów. Trochę medycyny, trochę logistyki, coś z psychologii i dietetyki. Można wymieniać godzinami, a to tylko potwierdza fakt, że rodzicielstwo rozwija nas wszechstronnie. Rozwijają nas też nasze dzieci i codzienne kontakty z nimi. Rozwijają, kiedy zadają pytania, kiedy zwracają się z prośbą o pomoc w odrabianiu lekcji, kiedy mają problemy z rówieśnikami. Rozwijają też wtedy, kiedy doświadczają trudnych emocji, kiedy to my jesteśmy ich adresatami, albo dostajemy je przypadkiem. W codzienności trudno nam dostrzegać ten rozwój i wdzięczność za wszystkie okazje. Ta wdzięczność przychodzi nam wtedy, kiedy widzimy śpiące dziecko, kiedy doświadczamy razem chwil radości albo dumy. Warto robić w głowie stop-klatki tych chwil, w których w głowie pojawia nam się myśl, że to wszystko jest po coś i ma głęboki sens.

*

Mam nadzieję, że znalazłyście w tych słowach coś, co będzie dla was wspierające. Sprawdzajcie na bieżąco, co dzieje się w Bliskim Miejscu, dużo tam rozwijających warsztatów i spotkań.

*

Opracowanie: Paulina Filipowicz

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.