#tip na czwartek: jak masować starsze dziecko?

Rozmowa z masażystką i psychologiem Moniką Kozak

Luty miesiącem dotyku! Spontanicznego i po domowemu relaksującego, ale też profesjonalnego i leczniczego. Zobaczcie, jak masować swojego kilku- i nastolatka.

W tym miesiącu na naszej stronie pojawią się dwa materiały dotyczące masażu. Pierwszy, o masowaniu starszych dzieci, macie przed noskiem. Drugi zaś, dotyczący masażu Shantala, opublikujemy niebawem. W dzisiejszej odsłonie spróbujemy stworzyć przewodnik po tym, jak masować dziecko, i dlaczego masaż odgrywa tak ważną rolę w komunikacji i zwalczaniu dolegliwości chorobowych. Wsparciem będzie psycholożka i terapeutka ciała Monika Kozak oraz jej cierpliwa córka Ania, z którymi paplałyśmy w najlepsze o drzemiącej w ludziach, lecz tłumionej potrzebie dotyku. Monika już na samym początku naszego spotkania dała mi do zrozumienia, że tutorialu z tego nie będzie. Masaż bowiem jest kwestią zbyt indywidualną, by te same rozwiązania i kroki odpowiadały i pomagały każdemu. Dlatego skoncentrowałyśmy się na wskazówkach, które pozwolą oswoić się z dotykiem, dopasować siłę nacisku do potrzeb dziecka i uczynić z niego przyjemne przeżycie, bez cienia nudy. Posłuchajcie, a po więcej zapraszamy do Moniki.

*

Masaż dobry jest na wszystko: potrafi przegonić stres i rozdrażnienie, bóle brzucha, a nawet infekcje na początkowym etapie. Dzięki czułemu i wprawnemu dotykowi, który pobudza krążenie krwi i limfy, przeziębienie się nie zaogni i nie trzeba będzie sięgać po farmakologię. Co robić, żeby nasz dotyk przyniósł dziecku jak najwięcej pożytku, ukołysał i ukoił, kiedy sen nie nadchodzi, albo dodał energii, kiedy tak bardzo jej brakuje?

*

RODZICU, WYCISZ SIĘ

Jak mówi Monika Kozak: Dotyk od rodzica, który sam jest w rozdygotaniu, nie zostanie przez dziecko przyjęty. Zanim zaczniemy masować, zróbmy krok w tył i uspokójmy sami siebie. Kiedy stajemy z boku, na chłodno i bez emocji, łatwiej nam ocenić, czy dziecko potrzebuje mocniejszego czy delikatniejszego dotyku. Czasem wystarczy delikatny dotyk bez rozmowy. Z mojego doświadczenia wynika, że ciało z ciałem skomunikuje się szybciej niż poprzez słowa, które są bezustannie filtrowane przez mózg. Mówimy poprzez nawyki – upominanie, strofowanie, to jest coś, co znamy aż nazbyt dobrze ze swojego dzieciństwa i często, mimo woli, do nich się uciekamy. W dotyku jest prostota.

*

STOSUJ PALPACJĘ, CZYLI LOKALIZOWANIE NAPIĘĆ

Monika radzi, by zacząć od obserwacji dziecka i ze szczególną uwagą spojrzeć na barki, szyję, głowę i brzuch, bo tu koncentrują się napięcia. Należy delikatnym, pulsacyjnym ruchem palców sprawdzać poziom napięcia w ciele.

U niektórych palpacja będzie trwała kilka sekund, u innych kilka minut. To zależy od świadomości ciała osoby, która dotyka. Jeśli dotykasz swojego cała i potrafisz wyczuć napięcie, łatwiej zdiagnozujesz napięcie u kogoś innego. Warto dotykać cierpliwie i nie patrzeć na zegarek, dzięki tej uważności wobec dziecka zlokalizujemy niewyrażone emocje ukryte w ciele. Często my, dorośli stosujemy komunikaty blokujące dziecięcą ekspresję, np. mówiąc ,,bądź cicho”. Im tych komunikatów jest więcej, tym więcej napięć w ciele dziecka. Ważny jest tutaj element zabawy – dzieci uwielbiają ruch lulania, wymyślania historii towarzyszących dotykowi. Bardzo pomocne są tutaj techniki hawajskie i naśladowanie ruchów żywiołów. Możemy pobawić się w naśladowanie chodzącego kota albo zapytać dziecko, jaką rośliną chciałoby być dotknięte. Taką zabawę trzeba wykonywać krótko i sprawnie, bo gdy pojawia się nuda, dziecko się wycofuje. Palpacje stosuje się na całym ciele, szczególnie wzdłuż  kręgosłupa, aż do części przyczaszkowej. Nie spotkałam dziecka szkolnego, które jest w tym miejscu w pełni rozluźnione. Także wtedy, gdy intensywnie uprawia sport, rozluźnienie i terapia manualna z ciałem jest niezbędna, żeby rozkurczyć mięśnie.

*

UŻYJ OLEJKU

Olejki eteryczne o zapachu lawendy i skórki pomarańczowej pomagają dzieciom cierpiącym na bezsenność. Warto też inwestować w gotowe synergie olejów, np. o działaniu nasennym – zostały one tak skomponowane, by poszczególne oleje oddziaływały na siebie nawzajem. Monika zauważyła, że masaż olejem pomaga otworzyć się na dotyk nastolatkom i dzieciom z zaburzoną integracją sensoryczną.

Często wydaje się nam, że dzieci blokują się na dotyk, ale gdy inteligentne ciało dostrzeże, że coś mu pomaga, to zawsze będzie o to prosić. Terapia manualna omija pracę z umysłem i przez to może wyciszać emocje. Znam takich nastolatków, którzy nie chcą schodzić ze stołu i prawdziwie delektują się masażem olejkami. Można nałożyć kroplę olejku na nadgarstki już podczas palpacji i sprawdzić, jak jego zapach działa na dziecko. Olejek miętowy wcierany w potylicę energetyzuje i bardzo szybko poprawia nastrój, także u nastolatków z depresją. Dzieciom bardzo podobają się zapachy cytrusowe, ale najlepiej zaopatrzyć się w kilka wariantów i pozwolić dziecku wybrać ten ulubiony.

*

MASUJ ZMĘCZONĄ GŁOWĘ

Bardzo ważnym obszarem pracy z ciałem jest kresa karkowa – tam, gdzie kończy się szyja, a zaczyna czaszka. Marta proponuje, by zacząć od zabawy w wyciąganie włosów.

To rozluźnia całą tylną powięź, na początek proponuję bardzo delikatny masaż. Wielu z nas tkwi w przekonaniu, że napięcia to objaw tłumionego żalu i smutku, a często podczas masażu obserwuję, jak dzieci wybuchają śmiechem! Tak się składa, że w naszej kulturze głośno śmiejące się dziecko nie jest dobrze odbierane. Ten rodzaj ekspresji to dla dorosłych często za dużo. Salwy śmiechu wybuchają nie tylko przy masażu głowy, także podczas stymulowania mięśni, które trzymają postawę ciała.

*

MASUJ DŁONIE

Dłonie posiadają całe sieci receptorów, dlatego są tak czułe na dotyk. Dodatkowo dłonie dzieci są bardzo zmęczone – u pierwszoklasistów szczególnie mięśnie dłoni i przedramion oraz paliczki są przeciążone przez pisanie długopisem i rysowanie szlaczków. Monika zaleca: Żeby przynieść im ulgę, działajmy za pomocą punktowego ucisku. Sprawdzi się rozcieranie olejku na dłoniach i głaskanie.

*

MASUJ BRZUCH I KLATKĘ PIERSIOWĄ

Ta strefa ciała potrzebuje oswojenia.

Zdziwiłabyś się, ilu dorosłych nie czuje się komfortowo podczas masażu okolic brzucha. Dzieci nieco łatwiej z nim oswoić, stosując pogłębione głaskanie – pozwala ono sprawdzić, czy mamy miękką i luźną strukturę pod palcem. Polecam do masażu olejek miętowy i kokosowy, sprawdzą się świetnie u dzieci z kłopotami trawiennymi.

Pomiędzy mostkiem a mięśniami żebrowymi gromadzi się wiele napięć. Przy przeziębieniu ciepły olejek roztarty pomiędzy żebrami na zewnątrz od mostka zadziała przy okazji jako inhalacja, bo udrożni przepływ krwi. Masaż jest niedoceniany w przypadku przeziębień, a często zapobiega wprowadzaniu rozwiązań farmakologicznych – mówi Monika.

 

*

MASUJ STOPY

Dotykając podeszw stóp trzeba uważnie regulować nacisk i zacząć od bardzo delikatnego dotyku.

Tutaj łatwo o ból lub przestymulowanie, więc zalecam wnikliwą obserwację dziecka i tego, jak reaguje na tego typu masaż. Na centralnej części stopy znajduje się receptor nerki, który pomaga w oczyszczaniu organizmu z toksyn, warto go stymulować, kiedy to możliwe. Za to praca wieczorna ze stopami wpływa pozytywnie na jakość snu i wycisza. Stopy świetnie chłoną olejki, więc działanie mieszanek nasennych można zaobserwować niemal od razu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Na koniec jeszcze jedna wskazówka od Moniki: zajrzyjcie z dzieckiem do atlasu ludzkiej anatomii i sprawdźcie, jak układają się mięśnie w ciele i czego dokładnie dotykamy podczas masażu. W ten sposób lepiej poznajemy swoje ciało.

Nasz wybór pomocy naukowych pomagających w poznaniu swojego ciała znajdziecie tu.

*

Monika Kozak – psycholożka i terapeutka ciała. Absolwentka psychologii na Uniwersytecie Warszawskim, specjalizacja: Wspieranie Rozwoju Osobowości oraz Studium Terapii Naturalnych Medikon. Przeszła intensywną ścieżkę szkoleń w Technice Access Consciousness, szkolenia u Jonette Crowley z metody Soul Body Fusion – technika pracy wielowymiarowej oraz szkolenia z zakresu aromaterapii. Mama 11-letniej Ani.

 

3 komentarze

  • Aleksandra:

    Genialny wpis, szukam właśnie kogoś takiego jak Pani Monika w Trójmieście. Synek ma zespół aspergera, i dotyk nie jest dla niego niczym przyjemnym. Więc najpierw chciałam zasięgnąć porady kogoś kto się na tym zna. Rady z artykułu przetestuję na młodszych.

    Odpowiedz
  • Sara:

    Nie wiem czy moje dziecko jeszcze zaliczać jako maluszka, grunt, że u nas wprowadziłam
    Multilac żeby wzmocnić florę bakteryjną u córci, a masowanie coraz rzadziej z musu a częściej
    dla przyjemności.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.