Kukukid: The fairytale forest

Nowa kolekcja polskiej marki

Kukukid: The fairytale forest
Zuza Krajewska

Nie wywołuj wilka z lasu! Lepiej zawołaj zmultiplikowane lisy, które układają się w pattern, uśmiechnięte zające i drzewa, które mają nogi – niech biegną z tobą. A później wszyscy razem zatańczcie w hołdzie lasom.

Nowa kolekcja Kukukid to zaproszenie do bajki – i to jakiej! Ożywa tu wszystko – nadruki na spodniach i bluzach, grochy i falbany na wirujących w ruchu sukienkach. Jesienno-zimowa odsłona polskiej marki jest też hołdem dla przyrody i naszej planety – zmęczonej naszymi lekkomyślnymi działaniami, ale wciąż żywej i wibrującej. Kukukid hołduje też poczuciu dzikości i wolności – a kto, jak nie dzieci zna się na tym najlepiej?

Sukienki z solidnej bawełny są stworzone do tańczenia – tylko spójrzcie, jak falbany wirują w pląsach, a bufki napełniają się powietrzem, kiedy dziecięce ramiona są wprawiane w ruch. Są też warstwy, są marszczenia – zupełnie jak w strukturze lasu. Nazwa kolekcji, The fairytale forest, mogłaby być tytułem dla leśnego balu, nieposkromionym harcom wśród natury. Kolory? Wyraziste! Tu też rządzi natura: liliowe fiolety, słodkie miody, soczyste róże i czerwienie. Baśniowości dodają konkretne grochy – trochę przeskalowane, jak na magiczne opowieści przystało. Idziemy o zakład, że Alicja z Krainy Czarów zamieniłaby swoją grzeczną błękitną sukienkę na te wirujące w tańcu cuda.

Jeśli zastanawiacie się, czy w kolekcji AW 2020 Kukukid pojawiły się kultowe kurtki i bluzy Dino, uspakajamy was – wracają w pięciu kolorach: czarnym, morskim odcieniu niebieskiego, czerwonym i jesiennym rudym. Co więcej, są też nowości w tym temacie: dinozaurowe puchowe kamizelki. A żeby było jeszcze cieplej, twórcy Kukukid dorzucają barwne merino czapy. Rebel but cute!

Dodaj komentarz