Taniec daje Super Power!

Ubieranka z Efvva

Dwie królowe tańca zrobią na tobie takie wrażenie piruetami i szpagatami w powietrzu, że stracisz głowę, pogubisz buty i rozdziawisz buzię z zachwytu.

Wiosenno-letnia kolekcja marki Efvva zatytułowana Super Power buduje wyjątkowo dobre warunki dla realizowania marzeń, wcielania się w ulubione superbohaterki i sprawdzania możliwości swojego ciała. Dwie młode tancerki, Alina i Nikola, uczennice z Pracowni Tańca Współczesego ,,Pryzmat”, całe w tiulach i innych widowiskowych kreacjach od Efvvy, zaprosiły nas na swój trening. Co te dziewczyny potrafią! Przed wami zdjęcia z tego spotkania oraz krótka pogawędka z instruktorką, Magdaleną Ziółkowską. Magda pięknie mówi o tym, jak taniec pozwala dzieciom radzić sobie z nieśmiałością i że muzyka to tak naprawdę matematyka. Posłuchajcie.

Co taniec daje dzieciom?

Taniec wiąże się ze zdobywanie świadomości własnego ciała, nauką utrzymywania równowagi, koordynacją poszczególnych części ciała i ogólną poprawą motoryki ciała. To są rzeczy przydatne nam wszystkim, tak na życie. Taniec to też sfera towarzyska, społeczna – poznajemy różnych instruktorów, zawieramy mnóstwo znajomości – nierzadko te przyjaźnie trwają latami. Ja moją przyjaciółkę Madzię poznałam na tanecznym parkiecie i mimo dzielącej nas od 10 lat odległości Polska – USA mamy piękny, wartościowy kontakt. Taniec to dyscyplina – praca domowa z matematyki czy polskiego musi być odrobina przed lub po zajęciach tanecznych. Nie ma czasu na bezsensowne leniuchowanie. Uczymy się też współpracy z innymi. Dzięki tańcowi wyjeżdżamy i poznajemy nowe miejsca, kolejnych nowych ludzi.

Moim zdaniem taniec pozwala wyciszyć nieśmiałość, konstruktywnie zepchnąć ją gdzieś w kąt. Miałam kiedyś dziewczynkę, Matyldę, która przez pierwsze dwa lata nauki u mnie powiedziała może ze 3 zdania. Była nieśmiała do kwadratu. Teraz jest rezolutną nastolatką, przepięknie rozwinęła się jako tancerka. I ja właśnie mam możliwość oglądania sukcesów tych mniejszych i większych, tych na scenie i tych dziejących się w sercach i głowach dziewczynek. To jest zawsze wartość dodana – one uczą się ode mnie, ja od nich.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Realizujesz się pracując z dziećmi?

Ja to uwielbiam. Dzięki pracy z dziećmi podążam od miejsca o nazwie: nie umiem dotknąć palcami podłogi podczas skłonu, przez: proszę pani, już prawie umiem szpagat, aż do pięknych skoków, uśmiechu i radości z osiągniętych umiejętności.

Opowiedz proszę o swoich doświadczeniach. 

Jestem mamą pięcio- i trzylatki, które tańczyły już w moim brzuchu (śmiech). Starsza, Natalka, tańczy w Pryzmacie odkąd skończyła 3 lata i 3 miesiące. W ciąży z młodszą, Emilką, prowadziłam zajęcia do 6 miesiąca – moje uczennice zawsze mnie ostrzegały, że z dzidziusiem w brzuchu nie mogę robić żadnych fikołków (śmiech). Gdy zakładałam grupę taneczną przyszło około 10 dziewczynek w wieku 5-7 lat. I już zostały. Jedna z najmłodszych, piekielnie zdolna i bardzo pracowita Iga miała może 120 cm. Teraz ma około 175 cm, patrzy na mnie z góry (mam 160 cm) i jest tancerką grupy reprezentacyjnej Pryzmatu, a podczas czerwcowego występu w Filharmonii będzie solistką. Cudownie jest obserwować taki bujny rozwój małego człowieka. My, instruktorzy i choreografowie, jesteśmy nauczycielami, ale także ciociami, może drugimi mamami, do których dziewczynki zwracają się z problemami, którym mówią o pierwszych miłościach. My widzimy ich rozwój jako tancerzy, którzy zdobywają nowe umiejętności, ale także ich przemianę z dziecka w młodego człowieka.

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Jak wzbudzić w dziecku zainteresowanie tańcem ale tak, by go przypadkiem nie zniechęcić?

Przede wszystkim, drogi rodzicu, nie naciskaj. Nie wrzucaj swoich niedoszłych tanecznych aspiracji na własne dziecko. To dziecko musi chcieć, ono potrzebuje czasu na zapoznanie się z nowym miejscem, instruktorem, koleżankami. U dzieci do 5-6 roku życia oprócz podstaw, np. klasyki, wplatam do programu rytmiczne zabawy. Gdy dzieci czują się bezpiecznie, mają przestrzeń do uśmiechu i kontaktu z przyjaznymi osobami wokół, to i uczą się chętniej. Ja starszym zawsze powtarzam, że muzyka to matematyka.

Co masz na myśli?

Trzeba być mądrym by być tancerzem, bowiem należy zapamiętać sekwencje kroków, odnaleźć się w przestrzeni, umieć liczyć, współdziałać jako zespół, mieć silne ciało. Powtarzam im, aby nie pozwoliły sobie wmówić, że taniec to takie niewiele znaczące machanie nóżką. Ja kiedyś spotkałam się z taką krzywdzącą opinią i zapamiętałam ją na długo. Wzmacniam ich pewność siebie – zwłaszcza u tych młodych 14- i 16-letnich kobiet.

Jak to robisz?

Mówię im, że są mądre, ładne, zdolne, że dobrze ćwiczą, że np. dzięki brzuszkom ich kręgosłup będzie odciążony, a co za tym idzie komfort życia będzie w przyszłości lepszy, nawet jak przestaną tańczyć. Widzę jak się otwierają, jak walczą o siebie.

Dziękuję za rozmowę.

*

Dziewczynki mają na sobie ubrania z najnowszej kolekcji marki Efvva: sukienkę Comic Tia, sukienkę Comic Wings, sukienkę Miss Mouse, spódnicę Carnival Tutu i buty.

Modelki: Alinka i Nikola
Zdjęcia i stylizacje: Lidia Dzwolak

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.