czasoumilacze wspólny czas współpraca

Szukając ukojenia w codzienności, czyli celebrowanie wieczornych rytuałów

Czasoumilacze pomagające się wyciszyć

Szukając ukojenia w codzienności, czyli celebrowanie wieczornych rytuałów
Małgorzata Matysiak

A gdyby tak każdy dzień mógł kończyć się w spa lub inną przyjemnością? W praktyce rodzicielskiej wydaje się to niemalże nie do zrealizowania. Życie rodzica jest bowiem jedną wielką przygodą, której scenariusz jest zwykle nieprzewidywalny. Jak więc zadbać o regenerację i odpoczynek po dniu pełnym wrażeń?

To proste. Wystarczy dodać do codziennego planu punkt na celebrowanie czasu z rodziną. Sowita porcja zabawy, przytulanek i łaskotek okraszona śmiechem, miłością i troską to gwarancja na udane zakończenie dnia.

Rutyna codzienności i rodzinny czas

Dzieci potrzebują powtarzalności i rutyny, która daje im poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Im mniejsze dziecko, tym powtarzalność bardziej się przydaje. Sprawia, że maluch czuje spokój, bo wie, co po czym następuje. Podobnie jest w przypadku starszych dzieci, szczególnie wtedy, gdy komunikacja za pomocą słów jest jeszcze niemożliwa. Im starsze dziecko, tym trudniej o wspólne spędzanie czasu, szczególnie w przypadku nastolatków.

Domowe rytuały mogą przebiegać bardzo różnie. Najważniejsze to zapewnienie komfortu i dobrego samopoczucia wszystkich domowników, którzy przecież mogą mieć różne potrzeby albo nastroje w danym dniu.

Sztuką jest dopasowanie potrzeb do wieku dzieci, im bardziej jest zróżnicowany, tym trudniej o elastyczność wyboru formy spędzania czasu razem. Rodzinny czas nie musi oznaczać robienia wszystkiego wspólnie. To raczej „swobodna zabawa” – termin ten używany jest w przedszkolu i oznacza czas, który dzieci mogą spędzać po swojemu. Wspólny mianownik może stanowić przebywanie w określonym pomieszczeniu, np. salonie, gdzie domownicy oddają się różnym aktywnościom, czasem samodzielnie, w parach, a czasem w grupie, o ile czują taką potrzebę.

Dom – synonim ciepła, swobody i wsparcia

Dziecko w domu czuje się bezpieczne, a przynajmniej tak powinno się czuć. Ma okazję wyszaleć się, wygadać, dać upust emocjom, które nagromadziły się w ciągu dnia. Czas spędzony w gronie najbliższych może być doskonałym panaceum na trudy i napięcia. Zresztą, dotyczy to zarówno dzieci jak i rodziców.

Mówi się, że dzieci ożywiają się wieczorową porą! Czasem pojawia się myśl „skąd one mają tyle energii”? Ano stąd, że w domu czują się najlepiej, swobodnie, bez konieczności dopasowania się. Tu maluch może być sobą, tu ograniczające go „hamulce społeczne” się wyłączają.

Rozładowanie stresu u dziecka może przyjmować różne formy, często sposób zależy od wieku. Dla niemowlaka ogromną pomocą może okazać się masaż, który przyniesie ulgę i równowagę dla bodźców zewnętrznych, na które dziecko było narażone w ciągu dnia. Dla przedszkolaka porządna porcja przytulasów, wynagradzająca chwile rozstania z rodzicem, to często strzał w dziesiątkę. Z nastolatkiem może być nieco trudniej nawiązać relację, szczególnie w okresie manifestowania własnych potrzeb i niezgody na dotychczasowe rozwiązania. Elastyczne podejście może w tym względzie okazać się bardzo pomocne, a zgoda na odmowę współpracy w zakresie rodzinnych tradycji – bardzo na miejscu.

Wsparcie i budowanie wspomnień

Uważność na potrzeby dziecka warto kultywować od początku drogi rodzicielskiej. Poznanie go oraz umiejętność komunikacji wymaga ogromnych nakładów czasu i pracy. Jednak wysiłek, jaki rodzice wkładają w trud wychowania, zwróci się z nadwyżką. To jest pewne! Z czasem bowiem codzienność stanie się tradycją, a tradycja przerodzi się we wspomnienia, które z sentymentem będą przywoływane przez dzieci. Dom to jedno z najlepszych miejsc do tworzenia i pielęgnowania historii, dlatego warto zadbać, by codzienność stała się wyjątkowa, a wspólne chwile warte zapamiętania.

Aktywności wieczorne w zaciszu domowym

Jak więc zaplanować czas wspólny, aby był atrakcyjny? Najprościej sięgnąć do klasyki, którą da się różnicować zależnie od wieku, czyli książki. Dla najmłodszych dzieci jest miękka książeczka aktywizująca z miniprzytulanką „Dobranoc, mały lisku”. Lilliputiens, belgijski producent zabawek, przykłada ogromną wagę do precyzji wykonania i jakości użytych materiałów. Stworzona z materiałów o różnej teksturze pozwala na rozwój sensoryki dziecka. Książeczka o uroczym lisku to opowieść o wieczornych rytuałach, doskonale odzwierciedlających zamierzony cel tworzenia rodzinnych tradycji. Kolacja, kąpiel, piżamka, czytanie, opowiadanie, czyli wspólny czas dopasowany do potrzeb najmłodszych. Historia i możliwość zabawy gwarantuje, że zabawa długo się nie znudzi.

Puzzle i gry planszowe zawsze świetnie sprawdzają się w czasie zabaw. Alternatywą dla klasycznych układanek mogą być „Moje pierwsze puzzle” w zestawie z książką „Wychowanie przez sztukę”. To dziesięć grubych dwustronnych kart, a każda z wyjmowanym elementem. Puzzle przedstawiają znane dzieła sztuki po jednej stronie, drugą zaś zdobi kolaż inspirowany piosenkami dla dzieci. Dodatkowo w zestawie jest coś dla rodziców – książka „Wychowanie przez sztukę” gromadzi rodzicielskie wskazówki, jak rozwijać potencjał artystyczny, podpowiada sposoby na kreatywne spędzanie czasu z dziećmi, instruktaże, jak zabrać się za malowanie albo od czego zacząć naukę gry na instrumencie. Poza tym w lekkiej i humorystycznej narracji daje propozycje książek czy filmów godnych uwagi, zbiera ciekawe zdjęcia i ciekawostki ze świata sztuki z cytatami artystów. To skarbnica wiedzy dla czujących ducha artysty w sobie czy innych domownikach.

Intrygującą propozycją dla nieco starszych dzieci może być „Artbook3: Instrumenty świata opowiadają bajki”, czyli słuchowisko w formie 9 historii opowiadanych przez instrumenty z całego świata. Ciekawa forma daje przestrzeń i pole do popisu dla wyobraźni dziecka. Pobudza jego zmysły, daje możliwość naturalnego zidentyfikowania barwy i skali poszczególnych instrumentów oraz ich możliwości. Słuchowiska mają jeszcze jedną bardzo cenną cechę – wymagają koncentracji, co w konsekwencji może przyczynić się do wyciszenia malca po dniu pełnym wrażeń. Do kołysanek czy audiobajek dostęp możemy mieć przez aplikację, to ułatwi spokojne domknięcie dnia  przy zgaszonym świetle.

Niemalże wszystkie dzieci kochają wierszyki. Rymowanki to świetna propozycja dla dzieci w każdym wieku, w zasadzie dla dorosłych także. „Rymowanki Wyliczanki” Wydawnictwa pomelody zachwycają nie tylko treścią, ale przede wszystkim ilustracjami, sprytnie wpisanymi w słowa. Wysublimowane barwy, utrzymane w klimacie vintage to uczta dla miłośników tego rodzaju stylu.

Komfort przede wszystkim

Odpowiednie otoczenie w domu ma ogromne znaczenie dla budowania klimatu sprzyjającemu relaksowi. Stłumione światło lampy, świec czy nastrojowych światełek pozwala na stworzenie doskonałej bazy dla odpoczynku. Do tego wygodna domowa odzież, która nie krępuje ruchów zarówno podczas wieczornej aktywności jak i czasu wyciszenia.

W tej roli idealnie sprawdzą się ubranka polskiej marki Jo&Co szyte z rodzimych materiałów w małej lokalnej szwalni. To wygodne i praktyczne rozwiązanie dla dzieci i dorosłych! Klasyczne naturalne barwy idealnie nadają się do garderoby kapsułowej, która z roku na rok zyskuje na popularności. Legginsy z prążkowanej bawełny organicznej mają urocze guziki, które zgodnie z misją marki wykonane są z naturalnych surowców, w tym wypadku z łupin kokosa. Ponadto T-shirty i longsleeve’y mają nutę retro. No i ten prążek, faktura która nie tylko świetnie się prezentuje, ale też trzyma w ryzach kształt ubranek.

Kapcie to w pewnym sensie symbol powrotu do domu. Aby spełniały swoją funkcję, powinny być wygodne, dobrze dopasowane do stopy i odpowiednie do pory roku. W chłodniejszych miesiącach sprawdzą się zabudowane Superfit Papageno, które gwarantują ciepło dla biegających po domu stópek. Uszyto je ze skóry naturalnej z antypoślizgową podeszwą, co gwarantuje dobrą przyczepność. W miesiącach nieco cieplejszych warto zadbać o to, by kapcie zapewniały swobodny przepływ powietrza dla stopy. Tu sprawdzą się modele otwarte, np. Superfit Spotty w formie pół-sandałów, ten wzór z owieczką jest bezbłędnie uroczy, przyznajcie!

Komfort to także dobrze dobrana bielizna, a w przypadku najmłodszych dzieci – dopasowana pieluszka. Pieluszki MUUMI to idealna propozycja dla maluszków, szczególnie tych, które zmagają się z różnego rodzaju alergiami. Dobrym rozwiązaniem są też Pieluchomajtki MUUMI, szczególnie wygodne w czasie odpieluchowania. Ekologiczne pieluszki MUUMI BABY powstają w Finlandii, wyłącznie z bezpiecznych surowców. Celuloza, która używana jest do ich produkcji, wybielana jest tlenem, co gwarantuje bezpieczeństwo dla skóry dziecka. Warstwa zewnętrzna pieluszki zapewnia cyrkulację powietrza, a do tego pieluszki są pozbawione zapachu i hipoalergiczne. Ich doskonałą jakość i produkcję z troską o środowisko potwierdza symbol Nordic Swan, czyli odpowiednik unijnego EU Ecolabel.

Kocyk dobry na wszystko

Koce, kocyki, pledy, chusty – to wszystko kojarzy się zazwyczaj z wylegiwaniem w pieleszach. Otulenie, ciepło i miękkość zdecydowanie sprzyjają relaksowi. Kocyk to element wyposażenia, który bezwzględnie towarzyszy nam przez cały rok i w zasadzie całe życie, zmienia się jedynie rozmiar i grubość, dostosowana do wieku i pory roku.

W chłodniejszym czasie doskonale sprawdzi się Koc z merino – aranowy splot i doskonałej jakości bawełna organiczna w połączeniu z włoską wełną merino to prawdziwy majstersztyk, który w swej ofercie proponuje polska marka Pink No More. Koc ma właściwości termoregulacyjne, jest bardzo mięsisty, ale nie traci przy tym na delikatności. Alternatywą na letnie upalne wieczory będzie muślinowy otulacz wykonany z połączenia włókna bambusowego i bawełny. Muślinowy splot jest z natury przewiewny i lekki. Bambus ma właściwości termoregulacji, jest przyjemnie chłodny, co jest niezwykle cenne w czasie letnich upałów.

Dopełnieniem kocykowych wariacji są poduchy i poduszki – praktyczne, wygodne, dające oparcie dla głowy czy pleców, zapewniające komfort w czasie odpoczynku, ale też mogące być przedmiotem dobrej zabawy w bitwie poduszkowej!

Wieczorne wyciszenie

Wspólna zabawa i wygłupy to zdecydowanie porządna dawka endorfin w najczystszej postaci. Warto jednak czasem pozwolić dziecku na samodzielność, a samemu pozostać w roli obserwatora. To niezwykle ciekawe doświadczenie, które pozwala rodzicowi poznawać zachowanie i reakcje dziecka. Szukanie odpoczynku w samotnej zabawie, chowanie się pod kocem, w szafie lub zbudowanej wcześniej bazie z ulubioną Lampką Pixie z latarką to w pewnym sensie tworzenie własnej przestrzeni, co jest w pełni naturalne. Lampka wykonana jest z bezpiecznych materiałów i nigdy się nie nagrzewa, możemy śmiało zostawić ją do samodzielnej zabawy. Naładowana świeci do 90 godzin.

Tworzenie historii i wspomnień w zaciszu domowym to trudne zadanie. Każdy z domowników ma przecież inne potrzeby i różne temperamenty. Jak to zrobić? O podpowiedź zapytałam Małgosię, mamę Marka i Zosi, fotografkę stojącą za tą sesją.

Czy macie jakieś codzienne rytuały? Taki mały wstęp do wyciszenia przed snem? Czy wymagają one jakiegoś przygotowania?

Pod wieczór, w celu wyciszenia przygaszamy światła w mieszkaniu, zapalamy delikatne, nastrojowe światełka choinkowe (które notabene wiszą u nas cały rok i tworzą magiczny klimat). Na noc włączamy olejki w dyfuzorze, które dbają o dobry i zdrowy sen. Do zasypiania idealnie sprawdzają nam się kołysanki – te od pomelody są genialne, Marek próbuje nucić je ze mną i dość szybko zasypia.

Jak udaje wam się dostosować i zaspokoić potrzeby obojga dzieci w tak różnym wieku? Zaplanować czas, by był przyjemny dla Zosi i Marka. Czy nie ma z tego powodu napięć?

Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie ma między dziećmi napięć. Nie staram się więc na siłę zintegrować ich w zabawie, często dzieje się to bardzo spontanicznie. Przykładowo duży karton po przesyłce nagle staje się pretekstem do stworzenia domku i wspólnej w nim zabawy. Zosia, która chodzi na zajęcia taneczne, w przypływie zostania choreografką tworzy układ taneczny z Markiem, a później występują dla nas lub całej rodziny. Miłość do zwierząt to też pretekst do zabawy, można zrobić przeszkody dla psa i wspólnie próbować go szkolić, a potem nagradzać smakołykami. Na spacerze za to znów jest walka o to, kto będzie prowadził na smyczy psa.

Mniejsze dziecko wymaga bezustannej uwagi, dlatego by skierować ją również na starsze, już w ciągu dnia planujemy, że kiedy Marek zaśnie wieczorem, odpalamy familijny film i oglądamy go razem, albo tata bierze Marka na spacer, a ja z Zosią robimy sobie wypad na babskie zakupy. To, co nas integruje zawsze – bez względu na wiek – to muzyka i taniec, czyli wspólne wygibasy i śpiewy. W tym celu zakupiliśmy karaoke!

Zosia to już prawie nastolatka, czy zdarza się, że nie ma nastroju na wspólne spędzanie czasu? Czy jest wtedy jakiś plan B do wdrożenia?

Tak, Zosia to już nastolatka, która ma dużo zajęć dodatkowych zgodnych z jej zainteresowaniami. Często zamiast spaceru z nami wybiera czas spędzony z koleżanką. Nie przeszkadza mi to, bo często mamy wspólne długie weekendowe poranki, potem jakiś spacer nad morze, a resztę dnia, jeśli chce, córka spędza z przyjaciółmi.

Cieszmy się tym ,co mamy. Doceniajmy i celebrujmy rzeczy małe, dbajmy o siebie nawzajem, troszczmy się o wspólne nastroje, próbujmy rozpoznawać emocje, nazywając je. Bawmy się razem i przytulajmy do woli! Jeśli nie jest to możliwe codziennie, niech dzieje się kilka razy w tygodniu albo nawet jedynie w weekend. Tylko tyle i aż tyle.

 

Materiał powstał we współpracy z markami: BEABA, Pink No More, Lilliputiens, pomelody, MUUMI, Kokoleti, Jo&Co

Dodaj komentarz