Strrraszne książki

nie mają zębów i pazurów.

Które strrrasznie fajnie się czyta! Z okazji nadchodzących Dziadów i Halloween, a także andrzejkowego sezonu na wróżby, chcemy Was namówić na poczytanie książek, które albo trochę straszą, albo strachy rozbrajają, rozkładając je na łopatki. W naszych piątkowych linkach zachęcałyśmy Was do przeczytania artykułu Michała Rusinka o straszeniu dzieci, teraz czas na listę lektur. Straszyć należy z poczuciem humoru i w granicach bezpieczeństwa, które są inne dla każdego dziecka. Straszenie powinno być zabawą dla obu stron, a nie zmierzaniem się z czymś, z czym dziecko czuje się niekomfortowo. Autorzy książek dla dzieci doskonale wyczuwają te niuanse, i jest w czym wybierać. Lektury z najmłodszymi zacznijmy od picture booków. Straszne strachy wydane przez Endo prezentuje katalog zabawnych potworków. Towarzyszą temu zabawne rymowanki w stylu Endo. Warto również spróbować z dziećmi potworotworzenia. Taką zabawę umożliwia nam przygotowana przez Mizielińskich Pora na potwora -  wariacka, kartonowa książka typu mix&match. Razem z dzieckiem układamy potwory, wymyślamy im nazwy, szukamy swojego ulubionego i najstraszniejszego. Który mieszka u nas w szafie?  Tam, gdzie żyją dzikie stwory to również picture book, ale ten polecamy wszystkim, bez względu na wiek. Stworzony przez Maurice'a Sendaka ponad 50 lat temu, nadal wciąga swoimi mrocznymi, tajemniczymi ilustracjami. Najmłodszym dzieciom przeczytajmy na koniec Gruffalo, który w doskonały i zabawny sposób rozładowuje napięcie związane z poczuciem niepokoju. Podobny mechanizm jest w skandynawskiej i zimowej w klimacie książce dla odrobinę starszych dzieci Yeti Evy Susso. straszne-ksiazki-1 Doskonałą zabawą okazało się czytanie wierszyków Małgorzaty Strzałkowskiej z tomu Straszna książka. Nie tylko przenosimy się do kolejnego świata zamieszkanego przez dziwne istoty, ale również sami uczestniczmy w tworzeniu rymowanek o nich. Jedną z naszych ulubionych książek, które mają moc terapeutyczną, jest niezwykle prosta w wyrazie, powściągliwa, a przecież mocna historia opowiedziana przez Lemony Snicketa i zilustrowana przez Joe Klassena Laszlo boi się ciemności. Mistrz grozy i mistrz obrazka połączyli siły i powstała książka, dla której warto czasem pobać się ciemności. Oswajać lęki można również przez przygodę, co udowadnia bardzo wciągający Mały duszek Preusslera. Główny bohater nie tylko zupełnie straszny nie jest, ale wręcz na ducha się nie nadaje. Zbieg okoliczności stawia go przed zaskakującymi wyzwaniami, a Mały Duszek przekona się w czym jest dobry i w jakiej roli się sprawdza. O tym, że duchy mają swoje własne lęki i niepokoje, opowiada też O duchu, który się bał. Klasycznemu, terapeutycznemu skandynawskiemu podejściu towarzyszy galeria dziwnych postaci: kościotrupa, rodziny wampirów i wielkiego potwora. Doskonała książka dla dzieci, które weszły w etap lęków nocnych. Starsze przedszkolaki i dzieci szkolne nie powinny przeoczyć nowo wydanej po polsku książki Tomiego Ungerera. Opowiadania z tomu Crictor powstały jeszcze w latach 60. i cieszą pełnym fantazji snuciem historyjek o wymyślonych przez autora zwierzętach - istotach z krainy wyobraźni, dziwnych, innych, a przecież wspaniałych i pożytecznych. A na koniec kompendium wiedzy o strachach stworzone przy współpracy Pernilli Stalfelt z dziećmi. Mała książka o strachach to trochę obrzydliwa, trochę makabryczna podróż przez to, co dzieci w straszeniu kręci. Mamy przegląd od wampirów po upiory, bo warto wiedzieć, czego się boimy, gdzie to coś najbardziej lubi pomieszkiwać i jakie ma sposoby na straszenie.  straszne-ksiazki-dla-dzieci-2 Czy macie swoje ulubione straszne książki, których zabrakło w naszym zestawieniu? Koniecznie podzielcie się nimi z nami w komentarzach pod postem.  

9 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.