Storytel do słuchania w grudniu

Grudniowy przegląd audiobooków

Każdy moment jest dobry na lekturę. Chyba, że ręce akurat obładowane zakupami, albo zajęte robieniem pierników, albo rozprawianiem się z kurzem. Tak, wtedy czytać trudno. Wtedy dobrze jest słuchać.

Grudzień rozpieszcza nas dopiero na końcówce. Nie ma co ukrywać, dużo najpierw pracy, porządków, gotowania, kupowania, pakowania, podróżowania i działania różnego, zanim to usiąść można z książką w blasku choinki. Ale książkę przecież równie przyjemnie się czyta, co jej słucha. Storytel to aplikacja mobilna do słuchania audiobooków w abonamencie. Wystarczy się zarejestrować i pobrać aplikację na telefon lub tablet, aby mieć dostęp do audiobooków i słuchowisk w domu, w samochodzie, czy na zakupach. Teraz możecie wypróbować usługę Storytel zupełnie za darmo aż przez 30 dni, szczegóły znajdziecie tu. Ręce zajęte, ale głowa w pełnej gotowości na dawkę przyjemności? No to polecam wam audiobooki umilające grudniową krzątaninę, dla was i dla dzieci. Ktoś musi się przecież dobrze bawić, by pracować mógł ktoś…

*

„A ja żem jej powiedziała”, Katarzyna Nosowska, czyta: Katarzyna Nosowska

Czytać słowa własnego autorstwa łatwo nie jest. Mam nadzieję, że Pani Kasia bawiła się jednak przy tym tak dobrze, jak ja przy słuchaniu. Zdystansowana do samej siebie, czujna obserwatorka rzeczywistości, z wielkim wyczuciem słowa i poczuciem humoru opowiada nam o wszystkim tym, co wywraca świat do góry nogami: o życiu. Wspierające i błyskotliwe są to opowieści. I zapłakać można… ze śmiechu.

*

„Kaprysik. Damskie historie”, Mariusz Szczygieł, czyta: Mariusz Szczygieł

Kocham Pana, Panie Szczygieł! Za czułość do bohaterek, za ciekawość, za otwartość, za determinację, by dotrzeć do prawdy, i za umiejętność ubrania jej w trafiające słowa. Siedem historii o kobietach zwyczajnych i ich niezwyczajnych losach. Pomysł na książkę pojawił się, gdy Mariusz Szczygieł poznał Janinę Turek z Krakowa, która archiwizowała swoją codzienność, notując detalicznie, dzień po dniu, co jadła na obiad, z kim się spotkała, kto powiedział jej „dzień dobry”. Posłuchajcie koniecznie!

*

„Ania z Zielonego Wzgórza”, L.M. Montgomery, czyta: Krystyna Kozanecka-Kołakowska 

Klasyka. Ani bohaterki, ani jej losów przybliżać nie muszę. Ale świat jest tak pięknie skonstruowany, że mimo iż książka jest staruszką, wciąż dorastają dziewczynki, dla których będzie odkryciem. Pięknym, zabawnym i wciągającym. Ruda panienka Shirley to dziewczyna z krwi i kości i mimo iż losy jej toczą się dawno, dawno temu, to zmusza do refleksji nad wyraz aktualnych. Po serialowym hicie warto wrócić do słów autorki. Posłuchajcie w podróży albo przy wspólnym lepieniu pierogów.

*

„Opowiadania dla przedszkolaków”, Renata Piątkowska, czyta: Artur Barciś

Mam w domu dwuosobowy fanklub Tomka. Tomek to przedszkolak, który opowiada o swojej codzienności w sposób bardzo do dzieci trafiający. Dobre ucho ma autorka i uważną wrażliwość na kilkulatków. Humoru też w opowiadaniach sporo, a zwyczajność zdarzeń sprawia, że dzieciom łatwo odnaleźć się w fabule, nawet tym z grupy maluchów. Do tego Artur Barciś jako główny bohater… Przyznam, że kiedy włączam to dzieciom, sama łapię się na tym, że w opowiadania dla przedszkolaków wchodzę z przyjemnością.

*

„Dzieci z Bullerbyn”, Astrid Lindgren, czyta: Edyta Jungowska

Kolejna pozycja z półki z klasyką literatury dziecięcej. Niemal siedem godzin słuchania o grupie przyjaciół z Bullerbyn, którzy doskonale wiedzą, co to dzieciństwo unplugged. Jeśli czeka was daleka podróż w te Święta, zabierzcie ich ze sobą. Jeśli macie w domu ucznia, to jest to też przyjemna forma uzupełnienia czytania lektury. Edyta Jungowska mistrzowsko rozprawia się z tekstem.

*

„Przygody Fenka. Zabawy na śniegu”, Magdalena Sroka, czyta: Joanna Korpiela-Jatkowska 

Niewielka forma opowieści idealna będzie dla najmłodszych słuchaczy. Na Fenka czeka za oknem biała niespodzianka, któż nie chciałby być na jego miejscu? Odtwórzcie dzieciom tę ciepłą historyjkę, pamiętając o niezbyt głośnym dźwięku w słuchawkach, a same w tym czasie wypijcie ciepłą kawę. W końcu, by działać pełną parą, trzeba o siebie zadbać.

*

„I’ve Loved You Since Forever”, Hoda Kotb, czyta: Hoda Kotb

Znajdziecie 2 minuty na piękne słowa o miłości rodzica do dziecka? Znajdźcie, na to zawsze jest czas. Uznana przez „New York Times” za bestseller wpada w ucho niczym dobra piosenka i zostaje na dłużej. Albo słuchać będziecie jej nie raz, albo powtarzać za autorką z uśmiechem. Ciepła i piękna. Świetna okazja do nauki języka, wszak każdy może się stać poliglotą, zwłaszcza w czułych objęciach rodziców.

Specjalnie dla was, nasi mili czytelnicy, 30 dni słuchania w prezencie. Wejdźcie na stronę Storytel i zarejestrujcie się tu. Miłego słuchania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.