philipsovi philipsovismart smartgotowanie

Smart gotowanie. Mamo, sałatka?

Philips Ovi Smart od kuchni

Smart gotowanie. Mamo, sałatka?
Iwona Sokulska

Gotowanie w wersji smart. Co to oznacza dla nas, mam? Szybko, wygodnie, zdrowo. I najlepiej z gotową listą przepisów na każdy dzień. Hej, mamy coś dla was!

Nic w tym złego, że lubimy sobie upraszczać życie. Etos matki spędzającej godziny w kuchni zamieniamy na wersję „gotujemy rodzinnie, szybko, bez spięcia”. A zaoszczędzony czas przeznaczamy na tak istotne dla naszego samopoczucia czynności jak uganianie się za dwulatkiem, czytanie książek, wertowanie gazet na sofie, lub błogie nicnierobienie. Czasem w ciszy. I nie zapraszamy szefa kuchni, który nas wyręczy, ale Phlips Ovi Smart – wielofunkcyjne urządzenie, które smaży, piecze i grilluje powietrzem, półtora raza szybciej, niż w piekarniku i przy minimalnym zużyciu oleju.

W kolejnych czterech spotkaniach zamierzamy nie tylko sprytnie i rodzinnie gotować, ale też podejrzeć, jakie macie patenty, choćby na warzywnych niejadków. O przepisy się nie martwimy, te są pod ręką w aplikacji NutriU.

Dziś, gdy spotykamy się z Iwoną, najpierw słyszymy niedowierzanie w głosie jej córki Zuzi: Mamo, sałata? Będzie sałata? Mała sous-chef przejmuje jednak szybko kulinarną pałeczkę. Rezultat? Zobaczcie! I jak to jest z tymi sałatkami u dzieci?

Wiele dzieciaków gdy słyszy sałata, robi grymas w stylu „never”. Zielenina nie ma u nich dobrej prasy. Jak jest u was z warzywami?

Zuza miewa różne etapy, jeśli chodzi o jedzenie warzyw. Wiele rzeczy odrzuca z automatu ze względu na wygląd czy zapach. Kiedy wprowadzaliśmy dietę, zajadała się gotowaną marchewką i brokułami. Później było jedzenia warzyw jedynie w zupie. Na szczęście nigdy nie mieliśmy tak, że warzywa były całkowicie nieobecne w jej posiłkach. Obecnie wchodzimy w etap pośredni – staramy się zaprzyjaźnić z warzywami w wersji surowej. Idę na kompromis, czyli sałatka plus panierowany kurczak lub frytki, ale w zdrowszej postaci, z mniejsza ilością tłuszczu. Doczytałam, że aż do 90% mniej dzięki technologii  Rapid Air czyli obróbce gorącym powietrzem! Nie mam wyrzutów sumienia, że to fast food.

Sałata, ale z panierowanym kurczakiem – brzmi jak patent na przemyt zieleniny, sprytne oswojenie z tematem.

Tak – sałatka wygląda bardziej apetycznie, gdy obok niej leży ulubiony panierowany kurczak, no i sałatą można nakarmić ukochanego zajączka!

Co Zuzia spróbuje, a co jest absolutnie na nie w kwestii warzyw i owoców?

Jeśli chodzi o owoce, Zuza jest ich wielką miłośniczką. Zwłaszcza latem, kiedy może sobie wyjść do ogrodu i zerwać malinkę czy poziomkę prosto z krzaka. Z warzyw natomiast wygrywa fasolka szparagowa, bo wyglądem przypomina jej frytki. Ostatnio wspomniała, że chciałaby zjeść szparagi, więc z utęsknieniem czekam na rozpoczęcie sezonu na nie i mam nadzieję, że Zuza polubi je równie mocno jak ja. Za to nie da się jej namówić do zjedzenia… marchewki!

No to ruszamy z gotowaniem i liczymy na sałatkowy debiut na talerzu pięciolatki. Przygotowujemy składniki, włączamy Philips Ovi Smart – urządzenia nie trzeba nagrzewać, ani martwić się, że coś się przypali. Przepis znajdujemy w aplikacji NutriU. Co będzie potrzebne?

 

Sałatka z panierowanym kurczakiem

Składniki:

1 łyżka natki pietruszki
filet z piersi kurczaka
1 jajko
pół szklanki bułki tartej
30 g mąki

300 g sałaty
kilka pomidorów koktajlowych (można dodać ogórka, paprykę)
szczypta soli, pieprzu
1 łyżka oleju
sok z cytryny (opcjonalnie)

Przepis jest ultraprosty i zajmie wam kilka minut. Siekamy pietruszkę, kroimy kurczaka w cienkie paski lub kostkę. Wcieramy w mięso pietruszkę, sól, pieprz i cytrynę – opcjonalnie, jeśli dzieciaki lubią. Do 3 miseczek wkładamy mąkę, jajko i bułkę tartą i obtaczamy kurczaka. Teraz czas na funkcję smart – użycie gotowych programów. Włączamy program na kurczaka i urządzenie samo nastawia temperaturę i czas. Smarujemy kurczaka olejem z użyciem pędzelka, umieszczamy w koszu Ovi i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 10-15 minut.

Na umytą sałatę rozkładamy pomidorki lub inne warzywa, polewamy oliwą – samą lub z dodatkiem musztardy i ziół. Zanim się zorientujemy, kurczak jest gotowy, trafia na sałatkę, a ta na stół. I znika! Werdykt Zuzy: sałatę da się lubić.

A jakie są wrażenia Iwony z urządzenia Philips Ovi Smart? Wczoraj zrobiłam frytki. Do tej pory unikałam frytek w naszym domu. Przerażała mnie ogromna ilość tłuszczu i czasu, jaki trzeba było poświęcić na ich przygotowanie. Z Ovi frytki robią się szybko, z niewielką ilością oleju i do tego są tak smaczne, jak te z klasycznej frytkownicy. Mięso i ryby wychodzą również znakomicie. Super jest też to, że elementy można myć w zmywarce – wylicza Iwona.

 

Więcej przepisów znajdziecie w aplikacji NutriU. A z kim gotujemy w drugiej odsłonie?

 

 

Materiał powstał we współpracy z marką Philips.

Dodaj komentarz