okiem eksperta

Jak się przygotować do pierwszej nocowanki

Okiem psychologa plus sprawdzone tipy

Jak się przygotować do pierwszej nocowanki
Kinga Hołub

Pierwsza noc dziecka poza domem to dla wielu kamień milowy macierzyństwa. Prawdziwy przełom przeżywają wówczas również dzieci. Jak wesprzeć maluchy w tym doświadczeniu i sprawić, by było frajdą i dobrym wspomnieniem?

Dla rodziców to (przynajmniej nie tylko) możliwość spędzenia wieczoru na swojej kanapie „jak dawniej”, przespania całej nocy, ale też świadomość „hej, nie jestem już niezbędna”. Dla dzieci to zupełnie nowa rzeczywistość. Nowe łóżko, zapach, otulające ramiona kogoś innego niż mama i tata. Dla wszystkich zainteresowanych – sporo niewiadomych i nieco obaw. Jak się odnaleźć w tej nowej, emocjonującej na wiele sposobów sytuacji? Co może być wspierające dla rodziców, dzieci i nocowankowych opiekunów?

Z perspektywy potrzeb i budowania bezpiecznej relacji odpowiada nam o tym psycholożka Anita Janeczek-Romanowska. Dzięki doświadczeniu w zakresie psychologii małych dzieci przełożyła ekspercką wiedzę o ich rozwoju na konkretne rady dla rodziców. Swoje przygotowania do spania poza domem zaprezentowali nam Wincenty, Leopold i ich mama Daria Biedrzycka. Chłopaki zapakowali do plecaków ukochane zabawki, mama pamiętała o rzeczach ulubionych i praktycznych jednocześnie. Daria opowiedziała nam o swoich emocjach i przemyśleniach związanych z nocowaniem synów poza domem.

Okiem psychologa

Kiedy warto pomyśleć o pierwszej nocowance poza domem? Czy psychologia wskazuje jakieś ramy czasowe, etap rozwojowy?

Anita Janeczek-Romanowska: Psychologia dziecka nie wskazuje nam takiego etapu, bo zwykle nie jest to dziecięcą potrzebą, żeby być daleko od mamy i taty, kiedy ma się dwa albo trzy lata. Oczywiście dzieci mogą mieć radość z nocy np. u babci i dziadka, ale to raczej nie będzie ich rozwojowa siła napędowa ani inicjatywa. Myślę, że warto spojrzeć na tę sytuację z perspektywy rodziców. Dlaczego dla danego rodzica to ważne, żeby takie nocowanie miało miejsce. Czy motywacją jest potrzeba wsparcia, odpoczynku, naładowania swoich akumulatorów (choćby tych związkowych). Czy stoi za tym raczej jakiś pomysł o przyzwyczajaniu i nasiąkaniu skorupki za młodu.

Jak wesprzeć opiekunów-pomocników? Poza ciepłym podziękowaniem i sekretnymi radami (np. na którym boku woli zasypiać dziecko), warto w przemyślany sposób spakować niezbędniki. Zapasowe ubranko w jednej kieszeni, awaryjne pieluchy w tej z łatwym dostępem, przygotowana zawczasu ciepła woda w termosie. A wszystko w plecaku, gdzie wszystko łatwo można znaleźć nawet z półotwartymi oczami.

plecak Lassig / butelka ze stali nierdzewnej Lassig

Właśnie – co, jeśli chodzi o potrzebę oderwania się na chwilę od roli rodzica?

W tej pierwszej sytuacji, kiedy rodzice mają zmniejszone albo wyczerpane zasoby, nocowanie może im pomóc w regeneracji. Oczywiście jeśli dziecko ma zbudowaną bezpieczną relację z osobą, u której będzie zostawać. Bezpieczna relacja to taka, której miało już okazję doświadczyć. Mogło przekonać się, że ta osoba zauważa jego potrzeby i próbuje na nie odpowiedzieć na tyle, na ile to możliwe. Wówczas ta relacja może stać się taką poduszką bezpieczeństwa na czas nieobecności rodziców albo opiekunów. Ważne jednak, żeby przed samą nocowanką dziecko miało już doświadczenia pozostawania pod opieką danej osoby, ale takiego pozostawania, gdzie ktoś tę nieobecność rodziców amortyzuje emocjonalnie, a nie tylko „pilnuje” dziecka. W drugiej sytuacji, o której wspominam – czyli w pomyśle na trenowanie nocowania, „bo lepiej późno niż wcale” – warto wiedzieć, że im więcej dziecko ma zasobów, np. w postaci umiejętności komunikowania swoich potrzeb, tym takie nocowanie będzie dla niego bardziej budującym doświadczeniem. To nie wiek będzie tutaj wyznacznikiem, ale potrzeby, zasoby i granice tego konkretnego dziecka.

Przepis na nocowankę bez rodziców to połączenie samodzielności i poczucia bezpieczeństwa. Ekscytację nowym doświadczeniem wzmacnia poczucie sprawczości. Niech dziecko samo wybierze, co chce ze sobą zabrać i spakuje do swojego plecaka. Bezpieczeństwo to to, co dziecko zna i potrzebuje do uspokojenia. Ulubiony kocyk ogrzeje i przypomni zapach domu (i mamy).

zestaw otulaczy Lassig / plecak bóbr Lassig / plecak koala Lassig

Jak powinna wyglądać rozmowa z dzieckiem na ten temat? Co poza nią może być pomocne?

Doświadczenia nocowania, ale też rozstania w ogóle, dobrze jest konstruować jako takie, w których dziecko może zobaczyć, że bez rodziców czy opiekunów też może być bezpiecznie. Dobrze więc powiedzieć dziecku, że zajmie się nim np. babcia, że to do niej może się przytulić, dać znać, kiedy będzie czegoś potrzebować itd. Nie pomoże robienie tego z podwyższonym poziomem niepokoju i pytanie „czy na pewno dasz sobie radę?” albo „na pewno mogę wyjść?”.

Czyli co mówić?

Dzieciom służą komunikaty typu „babcia ci pomoże, jak będziesz czegoś potrzebować”, czyli takie, które pokazują, do kogo dzieci mogą się zwracać i kto teraz nad nimi czuwa. Nie musimy zalewać dziecka potokiem słów, ale raczej dać mu znać, co je czeka i kto będzie w tym czasie je wspierał. Ważne też, żeby powiedzieć, kiedy wrócimy, i tutaj bezwzględnie dotrzymać słowa. Mówiąc o tym, kiedy, mam na myśli konkret, który uwzględnia wiek dziecka, czyli np. „będę po śniadaniu”, bo „będę po 9:00” nic dziecku nie mówi.

W życiu małego dziecka bardzo ważne są rytuały. Dla nich to poczucie bezpieczeństwa, dla opiekunów – sposób na uregulowanie niecodziennej sytuacji. Nie zapominajcie o przekazaniu rad, ale też ulubionych zabawek dzieci. Miękka książeczka nie zajmie dużo miejsca, a zajmie maluchy na wiele sposobów. Przewidywalność dodaje otuchy!

książeczka Lilliputiens

Pożegnanie – długie, krótkie? Po angielsku czy wylewnie?

Adekwatne do potrzeb dziecka i takie, które sprawia, że to jemu coś ułatwimy, a nie sobie. Wybieganie bez słowa nie jest OK i nikt z nas nie chciałby być tak traktowany, a szczególnie małe dzieci, które nie mają tak rozwiniętej percepcji czasu jak my. Dla nich zniknięcie mamy albo taty oznacza pewnego rodzaju porzucenie i potrzebują przy każdej rozłące doświadczyć pożegnania i powrotu opiekuna, żeby zapisywać sobie dobre doświadczenia w folderze „rozstania”. W przypadku tak małych dzieci jak dwulatki, dobrze jest wesprzeć je na tyle, na ile potrzebują. Warto też zaufać, że jeśli zostaną z kimś, kogo już znają i czują się przy nim bezpiecznie, to on też zaopiekuje część emocji po naszym wyjściu. Do tego wszystkiego trzeba dużo zaufania – naszego do dziecka, ale też dziecka do nas i do osoby, pod której opieką ma zostać.

Nocowanka to odskocznia od codzienności, i to dla wszystkich zainteresowanych stron. Ten element nowości też jest bardzo ważny! To dobry moment na wyciągnięcie asa z rękawa, np. nowej zabawki do kąpieli. Nie żałujmy piany, pozwólmy posiedzieć w wannie dłużej niż zwykle. Dziadkowie na pewno będą chętni na taką dawkę zabawy i śmiechu!

zestaw do wędkowania Lilliputiens / parostatek do kąpieli Lilliputiens / ręcznik Lassig

Poznajmy perspektywę mamy, jak to było u Darii?

Jak wyglądają twoje doświadczenia ze spaniem chłopców poza domem, bez rodziców? 

Daria Biedrzycka: Nie mieliśmy jeszcze aż tak dużo takich doświadczeń, jak na razie tylko dwa razy zostali bez nas na całą noc. Pierwsza nocowanka miała miejsce we wrześniu tamtego roku. Chłopcy mieli wtedy 8 miesięcy, a my wybieraliśmy się na wesele mojej przyjaciółki.

Czy miałaś w związku z tym jakieś obawy? O co się martwiłaś?

Myślę, że jak każda mama miałam pewne obawy. Zastanawiałam się, jak chłopcy będą się zachowywać, czy zasną bez nas, czy będą bardzo płakać, jak przebudzą się w nocy i nas nie będzie. Wtedy jeszcze karmiłam chłopców, wiec chyba najbardziej martwiłam się o to, że nie wystarczy im mleka, które ściągałam wcześniej i robiłam zapasy.

Jak przygotowujesz chłopców do nocowanki? 

Pakuję im podstawowe rzeczy, jak pieluchy, ręczniki czy ubranka. Zabieram też ich ulubione pluszaki, kocyki i „szmatki” do spania, z którymi się nie rozstają i bez których nie zasną. Wszystko po to, żeby czuli się jak każdego wieczoru i nocy w domu. Teraz chłopcy już sami pakują swoje skarby do plecaków. W ramach przygotowań przez kilka dni przed wyjazdem do babci powtarzam im, że rodzice wychodzą, oni zostaną u babci na noc, a zobaczymy się rano.

Czy „przebieg” nocowanki cię zaskoczył? 

Chłopcy zostawali wtedy z moją mamą, wesele było niedaleko mojego rodzinnego domu, więc gdyby coś się działo – przyjechałabym szybko. Na szczęście nic nas nie zaskoczyło, chłopcy szybko zasnęli, nie przebudzali się zbyt często, ściągnietego mleka wystarczyło, a mama dobrze ich ogarneła i kolejnego dnia rano już się widzieliśmy.

Co byś poradziła mamom, które mają to doświadczenie jeszcze przed sobą? 

Myślę, że trzeba wyluzować, zostawić dzieci pod opieką zaufanej osoby, zapewnić im wszystkie niezbędne rzeczy i mieć chwilę dla siebie. Nasze dzieci to również wnuki naszych rodziców, więc przecież są z nimi bezpieczni!

Zasypianie bez mamy i taty nie dla każdego będzie łatwe. Po wielu emocjach i wrażeniach intensywnego dnia przychodzi czas na wyciszenie. U jednych nie obejdzie się bez przytulanki, inni potrzebują znajomej kołysanki. Do sprawdzonej kombinacji dodajmy dużo bliskości. Spokojnej nocy!

przytulanka wieloryb Lassig / przytulanka foka Lassig / zestaw otulaczy Lassig

*

Dzieci są różne i różnie reagują na rozstania. Warto jednak dać sobie szansę – czasem najznamienitsze okazy „mamozy” są w stanie zaskoczyć spokojnym zasypianiem u boku dalszych krewnych. Może efekt nowości nieco pomoże i zajmie malucha na tyle, że szybko nie zatęskni za mamą. W końcu na pewno do tego dojdzie, ale zaufajmy babci i dziadkowi – hej, w końcu sami wychowali przynajmniej jedno dziecko! Tłumacząc, jakie atrakcje czekają malucha w weekend, bądźmy sami pełni entuzjazmu i spokoju. Dziecko wyczuwa emocje. Dobrą atmosferę zapewnią drobne przyjemności – ulubiona książka, pyszna kolacja, dobra zabawa i pewność, że mama i tata już jutro wrócą!

Jak u was wyglądają przygotowania do nocowanek małych dzieci poza domem? Podzielcie się waszymi historiami w komentarzach!

*

Anita Janeczek-Romanowska, psycholożka dziecięca, autorka strony o psychologii dziecka bycblizej.pl, współzałożycielka Bliskiego Miejsca – Ośrodka Wsparcia i Rozwoju w Warszawie. W swojej pracy na co dzień wspiera rodziców dzieci w wieku 1-7 lat oraz specjalistów pracujących z dziećmi w tym wieku.

*

NOCOWANKOWY NIEZBĘDNIK:

plecak Lassig

butelka ze stali nierdzewnej Lassig

zestaw otulaczy Lassig

plecak bóbr Lassig

plecak koala Lassig

książeczka Lilliputiens

przytulanka wieloryb Lassig

przytulanka foka Lassig

zestaw do wędkowania Lilliputiens

parostatek do kąpieli Lilliputiens

ręcznik Lassig

Artykuł powstał we współpracy z markami Lassig i Lilliputiens.

Dodaj komentarz