okiem eksperta

Ruch uczy pokonywania trudności

Rozmowa z Kacprem Papiernikiem, psychologiem sportu

Ruch uczy pokonywania trudności

Halo, słońce! Dobrze cię widzieć, tęskniliśmy! Dłuższe dni dają nam dodatkową dawkę energii, którą najlepiej spożytkować aktywnie. Całą ekipą, dla zdrowia i humoru!

Przedwiośnie to ten czas, kiedy chowamy w piwnicach sanki z nadzieją na owocne „do zobaczenia” w przyszłym roku. Snujemy plany majowych wycieczek i rozglądamy się, czy sąsiedzkie boiska już nie są pokryte śniegiem. Ale z aktywnością fizyczną nie powinniśmy czekać aż temperatura będzie iście wiosenna. Ruch jest ważny przez cały rok, na każdym etapie życia. O jego znaczeniu dla najmłodszych, a także tym, jaką rolę w aktywności fizycznej odgrywają rodzice – rozmawiamy z Kacprem Papiernikiem, psychologiem sportu.

A my szczególnie zachęcamy do zabawy ze Scoot and Ride, zwinnymi hulajnogami z siedziskiem. Modele przeznaczone są już dla rocznych dzieci, a dzięki regulacji wysokości siedziska i kierownicy posłużą przez kolejne lata. Odpowiedni sprzęt już mamy, był z nami cały rok, sprawdził się w domu i na zewnątrz.

Po śnieżnej zimie wszyscy czekamy na cieplejsze dni, ale również ta średnio zachęcająca do wyjścia z domu pogoda będzie z nami jeszcze jakiś czas. Jakie aktywności warto włączyć do codzienności już w oczekiwaniu na wiosnę? Jak budować dobre nawyki niezależnie od aury?

Trwająca od ponad roku pandemia koronawirusa bardzo mocno zmieniła nasze codzienne nawyki. Istniejące obostrzenia ograniczyły sposób spędzania czasu wolnego i dla wielu osób, szczególnie aktywnych fizycznie, obecna sytuacja może być niezwykle frustrująca. Warto na początku skoncentrować się na weryfikacji swoich codziennych, podstawowych potrzeb, jak dbałość o zdrowe odżywianie, regularny sen, czy relacje z najbliższymi. Po ich określeniu należy stworzyć plan, oparty na celach krótko- i długoterminowych, który będzie stanowił swego rodzaju motywację do samorozwoju i dbałości o kondycję psychofizyczną. Dopiero potem można rozpocząć jego realizację, aby małymi krokami dostosować się do obecnych realiów i zachować równowagę w codziennym funkcjonowaniu.

Jakie korzyści daje aktywność fizyczna? Poza oczywistymi związanymi ze zdrowiem – w jakich obszarach ruch daje korzyści dla dziecka?

Istnieją naukowe dowody, że aktywność fizyczna, zarówno ta spontaniczna, jak i zorganizowana, poprawia kondycję psychiczną młodego człowieka. Ruch i ćwiczenia fizyczne mają korzystny wpływ na samopoczucie, pomagają radzić sobie ze stresem, a także wspomagają leczenie objawów depresji, jeśli takie się zdarzają. Co więcej, aktywność fizyczna przyczynia się również do poprawy takich sprawności umysłowych, jak szybkość podejmowania decyzji, planowanie i pamięć krótko- i długotrwała, skupienie i podzielność uwagi.

A podsumowując kwestie zdrowotne – na co przekłada się regularny ruch, szczególnie na świeżym powietrzu? Podobno ma to bezpośredni wpływ na sen już u najmłodszych.

W obecnych czasach, będących dla wielu z nas źródłem zmartwień i napięć, ruch jest najlepszym sposobem na zmniejszenie narastającego niepokoju i poprawienie jakości snu. Dzieci w ciągu dnia gromadzą ogromną ilość energii i muszą ją jakoś spożytkować, najlepiej poprzez różnego rodzaju aktywności. Brak możliwości fizycznego i psychicznego „wyżycia się” może utrudnić rozluźnienie mięśni, co jest niezbędne dla ich codziennej regeneracji i osiągnięcia optymalnej odporności psychicznej.

Ruch to także sposób na regulację emocji. Jak działa ten mechanizm u kilkulatków?

Ruch to przede wszystkim ciągłe poznawanie swojego ciała i najbliższego otoczenia. Dzięki różnorodnym ćwiczeniom i zabawie dzieci rozwijają pewność siebie, pobudzają kreatywność i zdolności społeczne, np. umiejętności współpracy, kształtowanie relacji z innymi czy samokontroli. Ruch pozwala również na stworzenie sytuacji, w których dziecko może uczyć się pokonywać trudności, radzić sobie ze zmęczeniem, przeżywać sukcesy i porażki, kontrolować emocje. Mówiąc krótko, dzięki aktywności fizycznej u dziecka wzrasta poczucie własnej wartości. Tak więc z punktu widzenia rozwoju psychoruchowego dziecka tego typu aktywność to konieczność.

Czy ważne jest, żeby rodzic brał udział w aktywności sportowej dziecka? Był obok, zachęcał?

Uczestnictwo rodzica w aktywności sportowej dziecka daje wiele korzyści – nie tylko związanych z dbałością o kondycję psychofizyczną, która wynika z ciągłego ruchu. To przede wszystkim świetny sposób na budowanie relacji ze swoim dzieckiem i zacieśnianie więzi poprzez wspólne zainteresowania. Warto, aby rodzic uczestniczył w jego życiu i był wzorem do naśladowania. Dzieci potrzebują mentora, który byłby w stanie ich poprowadzić przez pierwsze lata swojego życia i nadał im właściwy kierunek rozwoju, zarówno fizycznego, jak i intelektualnego. A dodatkową korzyścią dla rodziców byłaby szansa na mały powrót do swoich dziecięcych lat, kiedy czerpali przyjemność z uprawiania sportów lub innej aktywności fizycznej – oczywiście w granicach rozsądku.

Rodzicom zdarza się wywierać na dzieci presję. Bo chłopak powinien grać w piłkę, bo kupiliśmy już sprzęt, więc trzeba być konsekwentnym, bo „sam chciałeś”. Jak może to wpływać na dziecko i jego podejście do aktywności fizycznej?

Nie da się ukryć, że rozwój cywilizacji na przestrzeni ostatnich 50 lat spowodował, że sport ewoluował do niewiarygodnych rozmiarów. Dzisiejsi rodzice, urodzeni w latach 80. i 90., to osoby, które żyły w czasach pozbawionych wielu możliwości sportowych, więc na podstawie swoich doświadczeń chcą dać dzieciom szansę na prawidłowy rozwój psychofizyczny. Niestety, czasami zdarzają się sytuacje, że rodzice żyją w myśl zasady: „Za moich czasów nie było…”. Poprzez negatywne doświadczenia chcą zrealizować swoje niespełnione dziecięce marzenia, próbując obsesyjnie „wychować” dziecko na potencjalnie przyszłego „mistrza”. Takie podejście może nie tylko zniechęcić dzieci do jakiejkolwiek aktywności, ale też wykształcić w nich podobne postawy w momencie, gdy to one będą przyszłymi rodzicami.

Czego jeszcze nie robić, by nie zniechęcić dziecka?

Przede wszystkim nie zmuszać do niczego. Warto mieć świadomość, że dzisiejszy sposób myślenia dzieci jest odmienny od tego, jaki rodzice mieli 30-40 lat temu. Wynika to choćby z ilości zewnętrznych bodźców przesyłanych do młodego organizmu czy wspomnianej przeze mnie wcześniej ewolucji sportu na przestrzeni ostatniego półwiecza. Trzeba pamiętać, że dziecko w pierwszych latach swojego życia wykształca w sobie umiejętności poznawcze, więc jego głównym celem jest odkrywanie otaczającego świata i możliwości, jakie przed nim się pojawiają. Dlatego zachęcam rodziców, aby dziecko próbowało wielu dyscyplin sportu, bo to nie tylko poszerzy jego wachlarz zainteresowań sportowych, ale też pozwoli na rozwój innych umiejętności, np. kreatywności, odpowiedzialności, koncentracji lub pewności siebie.

Zagrożenia związane z brakiem ruchu – otyłość, wady postawy, problemy z koordynacją – nasilają się w kolejnych pokoleniach, a skutki pandemii w tym zakresie będziemy odczuwać jeszcze długo. WF w szkołach jest online, zajęcia dla dzieci w innych placówkach są również ograniczone (np. przez brak możliwości obecności trenera spoza kadry przedszkola). Coraz większa odpowiedzialność za ruch, aktywność sportową jest na barkach rodziców. Jak sobie z tym radzić, co robić, by nie przegapić tych kwestii w codzienności?

Poruszyła Pani tu wiele kwestii, ale chciałbym mocno zaznaczyć rolę wychowania fizycznego w szkołach. Jeszcze 30 lat temu dość mocno stawiano tylko na rozwój motoryczny. Akcentowano, że wiek 6-7 lat jest wiekiem złotej sprawności fizycznej, kiedy można było bardzo dużo uzyskać, ale pod kątem fizyczności dziecka. Szkoły były często traktowane jako kuźnia talentów, gdzie można było przekazać dziecko do klubów sportowych, specjalistycznej pracy we wszystkich dyscyplinach sportu. Nie kładziono nacisku na jakość ruchu, tylko na ilość, zapominając o sferze psychicznej dziecka. W obecnych czasach to się trochę zmieniło, ponieważ stawia się na rozwój psychofizyczny dziecka. Bardzo fajną pozycją, jaka się ukazała, jest książka Alicji Romanowskiej „Wartości i aktualizacje”, która w dużej mierze stawia na postawę aksjologiczną.

W czasach pandemii można przekazać dużo wiedzy, żeby trafić do świadomości ucznia. Mówi się o wielu bardzo ważnych rzeczach, których nie da się czasem przekazać na stacjonarnych zajęciach WF-u. Wynika to z tego, że dzieci w czasie wykonywania ruchu i oddechu skupiają się na tym, aby doprowadzić organizm do dalszego funkcjonowania. Natomiast w czasie lekcji online można nadrobić te zaległości, przekazać dużo wiedzy na temat sprawności fizycznej, rozwoju fizycznego, zdrowego żywienia, diagnozy stanu, zapoznać z aplikacjami na telefon, pozwalającymi zdiagnozować swój organizm, sprawność i rozwój. Można oczywiście zapoznać też z nieinternetowymi metodami do sprawdzenia swojej sprawności, jak np. pomiar palpacyjny, służący do pomiaru tętna.

Kształtowanie aktywnej codzienności u dziecka jest rolą zarówno nauczyciela, jak i rodzica. Jeżeli nauczycielowi uda się zbudować motywację i świadomość u ucznia, to jest już połowa sukcesu. Warto, aby dziecko zachęcało rodzica do tego, by razem z nim brało udział w aktywności. Koniecznością jest też dostarczenie rodzicom różnego rodzaju programów edukacyjnych, aby poczuli się odpowiedzialni i uczestniczyli w zabawie z ruchem wspólnie z dzieckiem. Jest wiele zabaw, które są dostępne w internecie, np. koła fortuny czy samodzielne wykonywanie kulek papierowych i rzucanie nimi z różnych odległości do wiaderka. Wspólne organizowanie zabaw ma wiele zalet. Po pierwsze – to konsolidowanie życia rodzinnego. Wielokrotnie mówi się o tym, że instytucja rodziny się rozpada. Trzeba wykorzystać wszelkie możliwości, aby było takich stwierdzeń jak najmniej. A po drugie – to niezbędny sposób do prawidłowego funkcjonowania i podtrzymywania stanu funkcjonalności w tak intensywnie siedzącym trybie życia.

Jak rozwijać w dziecku wewnętrzną motywację do uprawiania sportu, aktywności fizycznej?

Najlepiej poprzez regularną rozmowę z dzieckiem i zadawanie pytań we właściwy sposób. Stosowanie pytań typu: „Czego się dziś nauczyłeś?” i „Jak ci się grało?” mają zupełnie inny wydźwięk niż „czy wygrałeś?”, gdyż wyrażają zainteresowania stricte wobec dziecka i jego rozwoju, a nie osiągniętego wyniku. Ponadto zachęcałbym rodziców również do nagradzania dzieci za rozwój, a nie za wyniki. W dzisiejszych czasach często zdarzają się sytuacje, że pociechy są coraz bardziej motywowane celami wynikowymi. Rodzice powinni przeciwdziałać temu poprzez wzmacnianie demonstracji jakości, rozwoju umiejętności lub wysiłku u dziecka. Pozytywne nagradzanie takich elementów pochwałami pomaga zmienić czynniki, z których młodzi sportowcy czerpią satysfakcję.

W którym momencie warto przemyśleć zapisanie dziecka na dodatkowe zajęcia, rozszerzenie tej aktywności o regularny sport?

Na każdym etapie życia dziecka aktywność fizyczna ma inne znaczenie. Już w pierwszym roku życia pojawiają się spontaniczne aktywności ruchowe, wymagające stworzenia odpowiednich warunków, aby w naturalny sposób dziecko mogło poznawać otaczającą je rzeczywistość i rozwijać swoje pierwsze zainteresowania. W wieku przedszkolnym i szkolnym pojawiają się ćwiczenia oparte na grach i zabawach ruchowych, pozwalające nie tylko na rozwój fizyczny, ale i budowanie prawidłowej postawy ciała. Natomiast jeśli decydujemy się na rozszerzenie aktywności poprzez zapisanie dziecka na dodatkowe zajęcia, to odpowiednim wiekiem jest okres 10-13 lat, gdzie umysł dzieci jest na tyle wykształcony i ukierunkowany, że są w stanie samodzielnie podejmować decyzje co do swoich zainteresowań. Warto jednak zadbać o to, aby rodzic umiejętnie dostosował dodatkową aktywność dziecka do codziennego życia, aby mogło zarówno optymalnie się rozwijać, jak i czerpać przyjemność z uprawianego sportu.

To ruszamy wszyscy z hulajnogami wypatrywać wiosny. Dziękuję za rozmowę!

Kacper Papiernik – psycholog sportu, absolwent studiów podyplomowych Uniwersytetu SWPS z Psychologii Sportu, specjalista ds. komunikacji w biznesie. Współpracuje z brązowym medalistą Mistrzostw Europy w snookerze, Michałem Ebertem; prowadzi szkolenia z zakresu komunikacji, budowania celów i kontroli emocji dla zawodników, ich rodziców oraz trenerów klubu piłkarskiego RKS Okęcie. Twórca bloga Dream Big-Mental Blog. Pasjonat kultury japońskiej i kibic snookera. Określa siebie jako marzyciela i optymistę.

*

Dzieci mają w sobie naturalną motywację do ruchu, a naszym zadaniem jest ją pielęgnować i dawać jak najwięcej sposobności do aktywności fizycznej. Uwielbianym przez najmłodszych i docenianym przez rodziców rozwiązaniem są Highwaykick 1 – jeździki 2w1 od Scoot and Ride. Rodzinne wycieczki z nimi wchodzą na zupełnie nowy poziom. Po trasie na rowerku biegowym powrót do domu może urozmaicić wyścig na hulajnogach. Albo odwrotnie, bo nic was nie ogranicza! Pojazd zmienia swoją postać w kilkanaście sekund, bez użycia narzędzi. Starszaki wskakują na model Highwaykick 3, z którym żadne przeszkody nie są straszne (a to dzięki opcji safety pad zapewniającej bezpieczeństwo), nawet zmęczenie (hulajnoga łatwo się składa i jest wygodna do noszenia). Koła świecą podczas jazdy, więc jest bezpiecznie nawet po zachodzie słońca. I zawsze wesoło! Do tego kask na głowę i szukamy wiosny, dbając jednocześnie o rozwój psychofizyczny, dotlenienie i prawidłową postawę ciała. Tyle dobra!

*

To jak, gotowi do rowerowych wycieczek i jazdy na hulajnogach? Dajcie znać w komentarzach, jak wyglądają wasze rodzinne spotkania ze sportem!

Artykuł powstał we współpracy z marką Scoot and Ride.

Dodaj komentarz