Rozmowa z Laią Aguilar

Rób to, co kochasz

Rozmowa z Laią Aguilar

Znacie to uczucie, kiedy zamieniacie z kimś parę słów i  już wiecie na pewno, że z tej rozmowy będzie magia? Tak było w tym przypadku.

Laia Aguilar, założycielka i autorka sukcesu marki Bobo Choses (z którą rozstała się w 2014 roku) i Animals Observatory jest mądrą, błyskotliwą kobietą, a przy okazji czułą mamą Pablo i Adriany. Do tego bardzo zdolną projektantką i wizjonerką. Nie trwoni czasu na rzeczy bez znaczenia, jest zatroskana o losy imigrantów, zanieczyszczone środowisko i wszechobecną przemoc. To niepoprawna marzycielka, która cieszy się ze swojej pracy jak dziecko. I bardzo by chciała, żeby jej życie specjalnie się nie zmieniało.

Oto rozmowa z jedną z naszych ulubionych projektantek mody dziecięcej, Laią Aguilar.

laia2

***

Wyobraź sobie, że spotykamy się przypadkiem, gdzieś w Barcelonie, ja nic o Tobie nie wiem i pytam, co robisz w życiu. Co być odpowiedziała?

Cześć, jestem Laia Aguilar i pracuję jako dyrektor kreatywna marki Animals Observatory. Wierzę, że moda dziecięca powinna być tak czarowna, fascynująca, przepełniona blaskiem i tajemnicą jak same dzieci, jak ich dzieciństwo.

TAO_14-002TAO_07-057

TAO_08-058

Gdzie szukać źródeł Twojej modowej pasji?

Moje oczarowaniem estetyką zaczęło się gdy byłam dzieckiem. Zawsze rysowałam, nigdy nie rozstawałam się z ołówkiem. Będąc mamą zaangażowałam się w dziecięcą modę, bazując na swoich młodzieńczych fascynacjach. Myślę, że to się wydarzyło jako kolejny etap naturalnego rozwoju.

A skąd bierze się Twoja odwaga? Całkiem niedawno musiałaś podjąć poważną decyzję, jak sobie radzisz w takich sytuacjach?

Żyje się tylko raz, nieprawdaż? To zróbmy wszystko, żeby to życie było jak najciekawsze.

Zapomnij na chwilę, że szefujesz TAO. Jakie jest Twoje pierwsze skojarzenie na dźwięk kombinacji słów „animals observatory”?

Odebrałabym ją jako analogię do dziecięcego świata. Dzieci spędzają większość czasu na uważnych obserwacjach, próbując w ten sposób zrozumieć ich otoczenie, zachowanie rodziców i innych dorosłych. Dzieciństwo to takie obserwatorium żyjących wokół nas stworzeń, także zwierząt.

Co jest najlepsze w prowadzeniu własnej firmy?

Obserwowanie (tak, ono wciąż mi towarzyszy!), jak twój pomysł kwitnie i przeradza się w biznes.

A co najgorsze?

Zdecydowanie poświęcenia, szczególnie względem rodziny,  na jakie musisz się zdecydować, kiedy chcesz pchnąć swoją koncepcję i wizję do przodu.

Jak sobie  z tym poradzić i nie zwariować?

Kluczem jest odpowiedni punkt widzenia. Nie patrz na to, co robisz jak na pracę ale jak na zajęcie, które kochasz.

Lubisz styl vintage?

Lubię gdy po ubraniu widać, że było wykonane czyimiś rękami. To się idealnie komponuje z pięknem i dbałością o detal, która cechuje dobry vintage.

Czy masz zwierzątko domowe?

Mam psa, który wabi się Enzo. Imię nadaliśmy mu ku czci wielkiego artysty, Enzo Mari.

Kim chciałaś być jako dziecko?

Jak wszystkie dzieci marzyłam, by być trochę bardziej dorosłą. A teraz, kiedy spełniło się moje wielkie marzenie, wolałabym być małą dziewczynką. I w pewnym sensie udaje mi się to osiągnąć. Spędzam całe dnie na szkicowaniu sukienek w zeszytach, zupełnie jak mała dziewczynka. Tyle, że moje szkice ożywają, stając się prawdziwymi, uszytymi sukienkami! Nie mogłabym prosić o więcej!

TAO_12-104 TAO_12-032TAO_12-132

Jak wspominasz swoje dzieciństwo?

Mieszkaliśmy w pięknym domu na wsi w Riudoms, nieopodal Reus. Ja, mój brat i rodzice. Byliśmy tam bardzo szczęśliwi, wszędzie wokół drzewa, zwierzęta, a my urządzaliśmy sobie dzikie zabawy. Cudowne lata. Od chwili, gdy założyłam swoją rodzinę, myślałam tylko o tym, by znów zamieszkać na wsi. Pragnęłam, by moje dzieci miały beztroskie, zwariowane dzieciństwo, z dala od stresów wielkiego miasta.

kids2

kids

Od jak dawna mieszkacie na wsi?

Od dwóch lat i to była bardzo dobra decyzja.

Jak wygląda Twój typowy dzień?

Bardzo zwyczajnie. Wstaję o 7, przeglądam poranną gazetę i gawędzę z mężem przy śniadaniu. Potem udaję się na godzinną przebieżkę po lesie. Po powrocie zabieram dzieci na przystanek autobusowy, z którego ruszają do szkoły. Wracam do domu, schodzę na dół gdzie znajduje się biuro i gdzie wraz z moim zespołem pracujemy kilka godzin. Potem wraz z mężem zabieramy psa i idziemy na spacer po lesie, bawimy się z dziećmi, przygotowujemy kolację. Wieczorem lubię się zresetować oglądając seriale na HBO lub Netflixie. Zasypiamy zwykle koło 23.

Gdzie zwykle wyruszacie na wakacje?

Bardzo ulubiliśmy sobie Minorkę. Dzieciaki są nią zachwycone. Puszczamy sobie piosenki Beatlesów w samochodzie i zatracamy się w eksplorowaniu wyspy.

Opowiedz o swoich ulubionych miejscach w Barcelonie.

Mieszkamy w regionie Empordà, które jest esencją wszystkiego, co najlepsze w Katalonii. Nie ma piękniejszego krajobrazu niż las sosnowy okalający Morze Śródziemne. Zachęcam Was do spaceru wokół morza szlakiem Sant Martí d’Empuries i wizytę w Muzeum Archeologicznym, pełnym skarbów greckiej i rzymskiej kultury. Idealnym miejscem na lunch jest restauracja El Pebre w Bàscarze. Chadzam tam przynajmniej raz w tygodniu. A dla kontrastu zajrzyjcie do Cap de Creus. Tu możecie na własne oczy zobaczyć efekty powiewów tramuntany, czyli północnego wiatru, którego moc jest w stanie nadawać kamieniom nowych kształty. To są dwa, zgoła odmienne oblicza regionu, w którym żyję.

Czy  mogłabyś wymienić kilka swoich ulubionych filmów? I aktorów, którzy są lub byli dla Ciebie ikonami stylu?

Uwielbiam kino, ale nie mam ulubionego gatunku, oglądam bardzo różne rzeczy. Wśród moich ukochanych tytułów na pewno będzie „Hanna i jej siostry”, „Mon Oncle”, „Wall-e”, „Amarcord”, „Zabić drozda”. Podziwiam styl Diane Keaton, Monici Vitti, Paula Newmana czy Marcello Mastroianiego.

Czy muzyka pomaga Ci w pracy czy raczej rozprasza?

Zawsze słucham muzyki, kiedy pracuję. Mój mąż stale przesyła mi przez Spotify kawłaki, które mogłabym polubić. I zwykle trafia. Oto lista 11 utworów, których słucham w biurze non stop. Polecam je Waszej uwadze, są wspaniałe.

Co masz w planach na najbliższą przyszłość?

Mam nadzieję, że moje życie mocno się nie zmieni, że będzie trwać w takim błogostanie jak dotąd. O nic więcej nie proszę, jestem szczęśliwa.

***

Rozmawiała: Dominika Janik

Zdjęcia dzięki uprzejmości Laii Aguilar.