Rośniemy!

Dorosłe linie dziecięcych marek na Playtime Paris 2019

Targi Playtime to wymarzona przestrzeń dla marek związanych dotąd wyłącznie z modą dziecięca do prezentacji swego nowego, dorosłego oblicza. Gdzie jak nie tu?

Być może już wiecie, a jeśli nie, to chętnie przypomnę, że 26 stycznia rozpoczyna się kolejna edycja Playtime Paris. Potrwa do 28 stycznia i w jej ramach zaprezentuje się ponad 550 marek ze swoimi modowymi propozycjami na nadchodzący sezon. Wśród nich silna reprezentacja tych, które zaczynały od kolekcji dziecięcych, a obecnie projektują także dla dorosłych. Oto subiektywny top 5 takich wszechstronnych, wyspecjalizowanych siłaczy. Radość, że możemy się wszystkie – i mamy, i córki, dzięki nim tak pięknie nosić.

*

ARSENE ET LES PIPELETTES

Marka założona została w 2005 roku przez Chloé de Bailliencourt, absolwentkę paryskiej Supérieure d’Arts Appliquées  i londyńskiej Saint Martin’s School of Art. Zaczynała od mody dziecięcej, którą wyróżniały soczyste kolory, niebanalne nadruki, wyrafinowane tkaniny jak len, aksamit i kaszmir oraz szczypta humoru i nonszalanckiej lekkości. Całe to dobro zostało naturalnie wkomponowane w kolekcję kobiecą, niebywale komfortową i odznaczającą się najwyższych lotów krawiectwem. Podkreślona talia w zwiewnej sukience, puszystość kardiganu zapinanego na drobne guziczki, klasyczny krój bajecznie kolorowej koszuli – to wszystko sprawia, że chce się nosić te ubrania zawsze i wszędzie, niezależnie od okoliczności. Myślicie podobnie?

Strona internetowa/Instagram

*

BOBO CHOSES

Starzy dobrzy znajomi ze słonecznej Barcelony, których kolekcjom przyglądamy się zawsze z ochotą i rozdziawioną buzią. Tu zarówno koncept, jak i jego realizacja stoją na najwyższym poziomie, i dotyczy to zarówno kolekcji dziecięcych, jak i damskich. Patrząc na propozycje z obu linii mam dojmujące wrażenie, że one po prostu muszą iść ze sobą w parze i tworzyć duet, inaczej świat stanie na głowie. Kolory, zaczepne hasła na bluzach, długie rękawy koszul i kroje rozkloszowanych spódnic – zawsze są w sam raz i i same wpadają w ręce przy porannych ubierankach. Odkąd istnieje linia Bobo Choses Woman nie pisnęłam ani razu, że nie mam co na siebie włożyć.

O ostatniej kobiecej kolekcji tej marki pisałam tu.

Strona internetowa/Instagram

*

BUHO

A to niespodzianka! Barcelońskie Búho tej jesieni wystartowało z kolekcją dla mam: dziewczęcą, ulotną i przyjemnie niezbędną. Bawełniane chusty z frędzlami, wełniane swetry, bluzki z falbankami na rękawach pozwalają na ekspresję osobowości w warunkach kiedy brakuje czasu na zaplanowanie śniadania. Uniformy? W tym dobrym sensie tak, bo rozprostowują zawiłości dnia, chuchają ciepłem na przemarznięte na spacerze po parku ciała i każą przeglądać się w lustrze przy każdej nadarzającej się okazji. I bez okazji. Już czuję, że się polubicie.

Strona internetowa/Instagram

*

KIN STUDIO

Patrzę na lookbook tej marki i myślę: ciepło! Swetry z alpaki i powłóczyste jerseyowe sukienki dają wrażenia czułego otulenia, trochę tak jakby ktoś bardzo miły naszemu sercu kładł swą głowę na naszych kolanach i na tych kolanach zasypiał. Część projektów z sekcji dziewczynka i kobieta się pokrywa, jak mistrzowska sukienka Pina z pojemnymi kieszeniami i ściągaczem w talii, ale o ile dziecięcą linią rządzi prostota, w kobiecej warunki dyktuje wolność i płynąca z niej zmysłowość. Dodatkowy plus należy się za wspieranie idei zrównoważonego rozwoju, zatrudnianie rzemieślników i zatrudnianie wyłącznie na zasadzie fair trade.

Strona internetowa/Instagram

*

LEOCA

Na koniec styl a la francuska elegantka, wspinająca się po drabince bibliotekarka w rozkloszowanej spódnicy albo spacerowiczka w butelkowozielonych, ściąganych sznurkiem cygaretkach albo welurowym płaszczu, której włosy poczochrał wiatr. Leoca to marka z artystycznym zacięciem i 8-letnim stażem, która zaczynała od projektowania dla dzieci, a do roku tworzy pełne kolekcje dla kobiet. Intensywne barwy prosto z malarskiej pracowni, dziewczęca frywolność pomieszana z nonszalancją chłopczycy, a wszystko w szykownej ramie paryskiego looku dają obrazek wyjątkowo pociągający. Chciałoby się wskoczyć w takie ciuchy, złapać syna za rękę i powędrować gdzieś na gofry. Albo rozciągnąć się w naprintowanym kombinezonie w kinowym fotelu i podkradać córce popcorn z pudełka.
PS Znaczna część kolekcji została wyprodukowana w Polsce!

Strona internetowa/Instagram

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.