Risk made with love

Riskowe mamy na Dzień Mamy

Dzień Mamy to doskonały moment, by zadać sobie pytanie, co w najważniejszej roli życia, jaką odgrywamy sprawia nam największą radość?

Co na przestrzeni lat i miesięcy zmieniło się w naszym życiu? Jak wielkie zmiany zaszły w nas samych? Zadałyśmy te pytania kilku wyjątkowym mamom, które miałyśmy okazję poznać podczas sesji zdjęciowej dla marki RISK made in Warsaw.

W najnowszej sesji RISK made in Warsaw „Support Mothers” przed obiektywem fotografki Marleny Bielińskiej, razem ze swoimi najmłodszymi dziećmi, stanęło sześć silnych, pięknych i pewnych siebie kobiet. A skąd pomysł na taką sesję? Założeniem projektantek marki Antoniny i Klary było wsparcie mam, chcących komfortowo i bezpiecznie karmić swoje niemowlęta w miejscach publicznych, bez stresu i obaw o nieprzychylność ze strony osób, w których otoczeniu się znajdują. Jeśli matki nie mają wyłącznie „siedzieć w domu”, to trzeba je wesprzeć – mówią dziewczyny, które wypuściły do kolekcji RISK modele ubrań idealnie nadających się do karmienia naturalnego w każdej okoliczności, w każdym miejscu, o każdej porze dnia i nocy.

Wykorzystałyśmy fakt, że każda z występujących w sesji kobiet jest inna i zadałyśmy im trzy proste, ale za to niezwykle istotne w życiu każdej mamy pytania. Przeczytajcie, jak na nie odpowiedziały: Asia, Patrycja, Marta i Gosia.

*

Asia Ostaszewska, mama Karola, Laury i Marcela, joginka, montażystka, współwłaścicielka firmy cateringowej Ostaszewscy & Wędrychowscy Premium Catering and Events

Jak zmieniło się twoje życie po narodzinach dzieci?

Mam 3 dzieci, każde z nich przyszło do mnie na innym etapie mojego życia, dlatego też każde zmieniło w nim coś innego. Dzieci przede wszystkim zabrały mi wolność i niezależność, ale w zamian dały spokój wewnętrzny i pewność, że jestem we właściwym miejscu.

Na co dzień generują mnóstwo napięć i stresów, wprowadzają chaos do życia, ale za to obdarzają mnie pozytywną energią i ogromną dawką uśmiechu i radości. Poza tym już na samym początku podarowały mi niesamowitą podróż w głąb siebie. Dzieci generalnie są lustrem nas samych, naszych nieprzepracowanych trudnych spraw i emocji. Jeśli tylko sobie na to pozwolimy, mogą nam pokazać kim naprawdę jesteśmy, a wtedy świat przewraca się do góry nogami.

Co jest dla ciebie najpiękniejsze w byciu mamą?

Wzajemna bezwarunkowa miłość, szczery śmiech wychodzący prosto z głębi brzucha i magia dziecięcego świata.

Jaki byłby dla ciebie idealny prezent na Dzień Matki od twoich dzieci?

Masaż ajurwedyjski i indywidualna sesja jogi na Arubie. Albo nie, szalony dzień jak z Monty Pythona lub skok ze spadochronem! Albo po prostu słodki buziak i dzień bez jęków i kłótni? Hmm, nie mogę się zdecydować!

*

Patrycja Sołtysik, mama Stasia, Prezes Fundacji Kraina Mlekiem i Miłością Płynąca, promującej karmienie naturalne

 

Jak zmieniło się twoje życie po narodzinach Stasia?

Zmieniło się wszystko! Nie sądziłam, że taka mała istota wywróci mój cały świat do góry nogami. Nie chodzi tu o jakiś chaos czy bałagan, czy stwierdzenie, że wcześniej moje życie nie miało sensu. Chodzi o przewartościowanie wielu rzeczy i o to, że od 9 sierpnia 2015 r. w moim życiu zawsze na pierwszym miejscu jest Stanisław!

Co jest dla ciebie najpiękniejsze w byciu mamą?

Właśnie to, że nią jestem! Że jestem mamą Stasia. Piękne jest towarzyszenie mojemu synowi każdego dnia. Wspólne odkrywanie świata. Każda chwila razem. Jego sukcesy są moimi sukcesami. Macierzyństwo i opieka nad dzieckiem jest czymś najpiękniejszym, co mnie w życiu spotkało. Czuję się spełniona.

Jaki byłby dla ciebie idealny prezent na Dzień Matki od twojego dziecka?

Dla mnie największym prezentem jest to, że jesteśmy razem. Od początku uczę jednak Staśka celebracji takich okazji – w zeszłym roku, mimo że miał niespełna 10 miesięcy, wykonaliśmy razem pamiątkową laurkę z odciskami jego rączek – farba była wszędzie, Staś zachwycony, a ja… wzruszona! Poza tym, mój syn uwielbia wręczać mi kwiaty – często na zakupach w supermarketach wybiera bukiet, np. tulipanów, wręcza mi i całuje. Więc na dzień mamy na pewno będą u nas kwiaty.

*

Marta Urbańska, mama Tadeusza, projektantka biżuterii

Jak zmieniło się twoje życie po narodzinach Tadzia?

Narodziny Tadzia nie wywróciły mojego życia do góry nogami, jak to u niektórych bywa, wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, że od kiedy jest z nami, w końcu odnalazłam jakiś wewnętrzny spokój i swoje miejsce. Zawsze marzyłam o byciu młodą mama, dlatego też byłam bardzo gotowa na tę rolę. Życie z dzieckiem sprawiło, że jestem na pewno bardziej asertywna, że w końcu nauczyłam się mówić „nie”.

Nabrałam też większego szacunku do siebie, mam znacznie wyższą samoocenę niż kiedyś. Kiedy zostałam mamą, zaczęłam dostrzegać w sobie niezwykłą siłę i wiele pięknych cech, na które kiedyś nie zwracałam uwagi i jestem z tego bardzo dumna. Dzięki Tadziowi mam dużo więcej odwagi, motywacji i energii do działania. Nie ukrywam, że wielką rolę w moim macierzyństwie odgrywa też tata Tadzia, który jest wielkim wsparciem i pomaga mi absolutnie we wszystkim – a często nawet mnie wyręcza.

 

Co jest dla ciebie najpiękniejsze w byciu mamą?

W byciu mamą piękne jest chyba wszystko… Wystarczy spojrzeć na swoje dziecko i uświadomić sobie, że to część mnie. To jest WSZYSTKIM. Bycie mamą jest też trudne i często ciężko mi zaakceptować pęd czasu i to, że kiedyś Tadzio będzie dużym chłopcem i zejdę na dalszy plan, bo kocham to jak bardzo mnie teraz potrzebuje, jak ważna jestem dla niego. Ale to też jest piękne. To takie bezinteresowne zadanie, w którym wszystko napędzane jest bezgraniczną miłością.

Jaki byłby dla ciebie idealny prezent na Dzień Matki od twojego dziecka?

Jeden dzień bez zdejmowania Tadzia z parapetu lub stołu co 2 minuty! (śmiech). A tak naprawdę to nie wiem… może usłyszeć to, co on czuje? Tak bardzo czekam na dzień, kiedy zacznie mówić i dowiem się, co myśli w tej swojej ślicznej główce.

*

Gosia Urbańska, mama Cekinka, makijażystka i ilustratorka

 

Jak zmieniło się Twoje życie po narodzinach Cekinka?

Przed urodzeniem Cekina wydawało mi się, że jestem bardzo zorganizowana! Nic bardziej mylnego, teraz ma dopiero miejsce organizacja high level! W tym samym czasie wychowujemy z mężem dziecko, młodego golden retrievera, prowadzimy budowę, remonty, zmieniamy ogród, oboje pracujemy zawodowo – aczkolwiek ja w niepełnym wymiarze – i jeszcze snujemy plany na wakacje!

O dziwo, nie sprawdziła się też żadna z moich obaw odnośnie wyglądu po ciąży. Jest nawet o wiele lepiej niż przed, noszę o rozmiar mniejsze spodnie, nie robiąc literalnie nic w tym kierunku – poza karmieniem piersią oczywiście! (śmiech). Zmieniło mi się nie tylko myślenie ale i sposób patrzenia na świat: z ogromną jasnością i przenikliwością jestem w stanie przewidzieć sytuacje, które potencjalnie mogą zagrażać dziecku, a na które wcześniej nie zwracałam uwagi.

Co jest dla ciebie najpiękniejsze w byciu mamą?

Najpiękniejsze jest to, że doskonale czuję i WIEM, że Cekin jest przeświadczony o tym, że jestem najpiękniejszą i najwspanialszą istotą jaką zna. Prawdziwa giant hero mum! A jak juz rozpuszczam długie blond włosy i delikatnie dotykam go nimi po twarzy, to ogarnia go największy błogostan. Zdarza się, że na chwile przerywa jedzenie, otwiera te swoje ślepka i patrzy z taką miłością, że serce zawiązuje się na supełek!

Jaki byłby dla ciebie idealny prezent na Dzień Matki od twojego dziecka?

Idealnym prezentem już jest to, że obchodzę go jako MAMA! To, że będę kiedyś dostawała kwiaty, a nie tylko dawała swojej mamie czy teściowej. Chciałabym też dostać pierwszy rysunek mojego dziecka: dowód na koordynacje między ręka a głową i zobaczyć co on w tej główce ma! I najpiękniejszym prezentem będzie to, kiedy zacznie nazywać mnie MAMĄ. Wtedy zwariuję ze szczęścia!

Mamy mają na sobie ubrania z kolekcji RISK made in Warsaw dobrane z myślą o łatwym i komfortowym karmieniu piersią w każdym miejscu i o każdej porze.

Całą sesję obejrzycie na stronie RISK made in Warsaw.


Zdjęcia: Marlena Bielińska // Stylizacja: Maja Naskrętska // Makijaż: Iza Kućmierowska // Włosy: Piotr Wasiński

1 komentarz

  • ula:

    Czy mogę zgłosić się do Was na etat korektora? <3 "Jak zmieniło się Twoje życie po narodzinach (imię dziecka)?" – szybciutko, poprawcie 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.