Qmam kasze

Rodzinne gotowanie

Choć gotowanie to nie jest dziedzina, której wystawia się monument w postaci 20-tomowego podręcznika, to jednak myśląc o przygotowywaniu posłków rodzą się pytania. Chciałoby się wiedzieć, jak to działa, że dwie osoby mają ten sam przepis a efekty jego zintepretowania kompletnie inne. Co z  czym zmiksować, żeby było ciekawie, zdrowo i sycąco i jak sprawić, żeby gotowanie się nie nudziło, nie odstręczało, nie zawadzało? Dzisiejszy kwestionariusz wręczylyśmy Mai Sobczak, autorce bloga qmamkasze.pl. Zobaczcie, jak wiele ciekawych rzeczy miała do powiedzenia. [gallery type="rectangular" size="full" ids="33180,33181"] Opowiedz o sobie.  Odpowiedź zapewne zależy od dnia, w końcu codziennie coś się może zmienić - to jest jedyny pewnik. Na dziś jestem ciekawską, niepoprawnie romantyczną i wrażliwą dziewczyną, nadal szczęśliwą żoną - mimo że nasz związek staje się właśnie dorosły, mamą sześcioletniego blondasa i kasztanowej klaczy. Mogę z całą pewnością powiedzieć, że kocham kochać. W związku z tym gotuję, przytulam, rozpieszczam ale i wymagam - zwracam uwagę na maniery, jakość produktów, otoczenie, dobro i serdeczność. Jeśli kocha się to, co się robi - wszystko smakuje inaczej, pełniej, piękniej i niezwyczajnie, choć może być bardzo proste. [gallery type="rectangular" size="large" ids="33179,33182"] [gallery type="rectangular" size="large" ids="33184,33185"]   Czym jeszcze, poza blogiem, się zajmujesz? Z wykształcenia jestem psychologiem, dietetykiem holistycznym - pracuję na podstawie Tradycyjnej Medycyny Chińskiej i Ajurwedy, jestem konsultantem Ajurwedy, kończyłam też pedagogikę Montessori i wiele innych kursów - jak już powiedziałam jestem ciekawska w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Na co dzień zajmuję się jedzeniem, jego wpływem na zdrowie, psychikę i ciało. Tworzę smaczne lekarstwa, takie codzienne. Wiem co z czym połączyć a czego trzeba unikać, gotuję sezonowo, czerpię inspirację z całego świata, dużo podróżuję i zawsze na wyjazdach gotuję. Szperam na bazarach, rozmawiam z miejscowymi, szukam prawidłowości i powiązań w tradycjach. W zależności od miejsca je się przecież inaczej. Twoje popisowe danie, które przyrządzasz z zamkniętymi oczami? Ha ha! Kasza jaglana w każdej postaci. Zabieram ją ze sobą zawsze, zleciałyśmy razem pół świata. Z nią nigdy nie jestem głodna, to prawdziwa mistrzyni. Są też zupy, robię je na świeżo z tego co mam pod ręką. Cytrynowy krem z ziemniaka jest prosty a powala swoją delikatnością i zwiewnym smakiem. Jestem mistrzem małych porcji, improwizacji i przesmażania na szybko z tego co znajdę. Kocham łączyć owoce z pieprzem i czosnkiem, przesmażam je delikatnie - tylko tyle żeby nie były surowe i zjadam na ciepło ze świeżymi ziołami. Jak są zioła i kasza głód mi nie grozi. ladnebebe_qmamkasze3ladnebebe_qmamkasze6 Ulubiona książka kucharska i blog kulinarny? Wstyd się przyznać ale nie czytuję książek kulinarnych, do zeszłego roku nie posiadałam nawet żadnej . Pierwszą dostałam od kolegi z którym napisałam swoją pierwszą książkę - czyli mam już dwie. Potem dostałam na gwiazdkę „Plenty More” i zakochałam się w niej. Prosta, smaczna, można pożreć z niej każdą stronę. Traktuję ją raczej jak inspirację i tak wszystkie przepisy tworzę od podstaw samodzielnie. Wychodzę z innego założenia, najpierw zastanawiam się jakie działanie będzie miał taki zestaw, zaraz potem jak będzie smakował no i jak będzie wyglądał - je się najpierw oczami, potem nosem a na końcu ustami... Blogi poznałam bardziej przez instagram i zdjęcia, część przez ludzi którzy je tworzą. Mam do tej strefy ogromny szacunek, to bardzo ciężka i często nie doceniana praca. Najbardziej lubię konsekwencje a za razem pewną miękkość tego co się robi. To pewnie te dwa światy które w sobie niosę. Twój kulinarny guru? O rany, trudne pytanie. Wszyscy po trochu, każdy ma coś do dodania, od każdego można się czegoś ciekawego nauczyć. Pewnie dla tego lubię prowadzić warsztaty albo gotować wspólnie ze znajomymi - uczymy się od siebie nawzajem. Ważnym aspektem w gotowaniu jest nastawienie i nastrój - to on wnika w to co przygotowujemy. I najważniejsze - miłość i pokora. Ulubione danie z dzieciństwa? Mam ich sporo w zanadrzu. Lubiłam jeść, a raczej smakować. Najczęściej kwaśne, więc zupa ogórkowa, pomidorowa, dżem mirabelkowy, knedle ze śliwką, naleśniki z gniecionymi truskawkami, zupa owocowa z lanymi kluskami, kapusta w każdej postaci i ogórki. Ze słodkości gofry były hitem, w moim wypadku suche ewentualnie z minimalną ilością cukru pudru i rurki z kremem u Babci na Ochocie. Lody cytrynowe, truskawkowe, budyń i połączenie lekko słodkiego smaku ze słonym. W czasach podstawówki robiłam trufle czekoladowe z płatków owsianych, niewiele było w sklepach… ladnebebe_qmamkasze12 I to znienawidzone... Na 100% nie znosiłam flaków, cynaderków i tego typu niefajnych rzeczy. Pewnie intuicyjnie wiedziałam że to nie dla mnie, za bardzo kochałam od zawsze zwierzęta, była we mnie jakaś przekora, niezgoda na takie jedzenie. Pajda chleba z pachnącym pomidorem i miętą niosła mnie za to do nieba a gniecione truskawki ze świeżym naleśnikiem było mistrzostwem świata. Co dziś najchętniej jadasz? Warzywa, owoce, świeże zioła, orzechy, kasze - z tego wszystko można stworzyć, piękne, pachnące i pełne miłości. [gallery type="rectangular" size="large" ids="33169,33176"] DSC_1987 A czego nie włożysz do ust? Nie jem mięsa, ryb czy owoców morza ale też unikam nic nie wartych produktów, pustych, mrożonych czy przetworzonych przemysłowo. Można powiedzieć, że jestem wegetarianką, czasem weganką - choć szufladkowanie mnie nie interesuje. Najlepiej czuję się mówiąc, że nie jem tego co mi szkodzi a przynajmniej unikam. Dotyczy to też nabiału, cukru i wielu innych produktów - chociaż może się zdarzyć że spróbuję kawałek dobrej jakości sera czy jajko, choć nie ma ich w moim codziennym menu. Twoje ukochane comfort food? Zawsze lubiłam budyń więc wpisuję go na listę. Mus jaglany waniliowy z rabarbarem, rabarbar ze świeżymi truskawkami, kasztanowe gofry z dżemem mirabelkowym, grzanki z truskawkami/malinami/świeżą miętą/bazylią/ syropem klonowym, lody słony karmel, smażony bób z szałwią, buraki z pomarańczą i świeżą figą, dojrzały arbuz, pieczone marchewki z syropem lawendowym…przestaje bo zrobiłam się głodna! ladnebebe_qmamkasze1 Za jakimi smakami przepada Twój syn? Jak często udaje Wam się razem gotować? Hugo lubi różne smaki, króluje słodki - to normalne dla jego wieku, ale raczej nie jest to tort, czekolada czy cukierki. Wybiera owoce, sezamki, naleśniki, trufle i średnio słodkie ciasta z owocami. Lubi bardzo naleśniki i gofry, może przeze mnie. Lody, choć też jest to raczej jedna kulka a kuszący jest wafelek z resztką loda - też to zawsze lubiłam. Twierdzi, że najbardziej lubi domowe lody, robię z owoców, mleka migdałowego z dodatkiem słónego masła migdałowego albo bazyliowo limonkowe - moje ulubione bo kwaśne. Lubi kisiel, galaretki, budyń nawet bardzo. Piekę mu bułeczki z budyniem, chałkę orkiszową albo chlebek który pochłania z domowymi dżemami. Do stycznia był fanem zielonego pesto, teraz w grę wchodzi tylko czerwone, pasjami zjada masło migdałowe z odrobiną soli - najchętniej na grzance z grillowanymi owocami. Lubi zupę ze świeżych ogórków, śliwki, brzoskwinie i hummus. Na śniadania zazwyczaj wcina jaglaną na mleku migdałowym z orzechami i sezonowymi owocami. Pije właściwie tylko wodę, czasem miętę albo wodę zaparzaną z owocami i ziołami. Na wakacjach smoothies albo wyciskany sok ze świeżych owoców. Od grudnia jest mangomonsterem! Prawda jest taka, że u dzieci wszystko się szybko zmienia. Dziś ulubione, jutro idzie w odstawkę. Nie można się poddawać tylko proponować kolejne, dobre smaki no i uważać co się mówi. [gallery type="rectangular" size="large" ids="33175,33172,33174"] ladnebebe_qmamkasze4 Bez czego nie możesz się obejść w kuchni? Zawsze mam ze sobą blender, dobrą patelnię - sprawdza się wok, drewnianą łyżkę, duuużo świeżych ziół, przypraw, masło klarowane, kaszę jaglaną, mąk z wartościowych zbóż, orzechów przeróżnych, syropu klonowego, dobrego humoru i chęci. Idealna playlista podczas gotowania. Stare przeboje, ostatnio słuchałam Elli Fitzgerald i Louisa Armstronga „Cheek to cheek”, Michaela Jacksona, Georga Michaela, Madonny, „Conga”  Glorii Estefan, „ Ain’t Nobody” Chaka Khan choć jest też nowa wersja równie fajna Felix Jaehn, jazzowe wersje znanych przebojów, muzyki z filmów „The Piano” , „Pride and Prejudice” i innych. Wszystko zależy od dnia i nastroju. Dziękujemy Mai za inspirujące odpowiedzi (ach, ta chałka orkiszowa!) i zapraszamy do odwiedzenia jej pięknego bloga. W październiku premiera kolejnej książki Mai, dedykowanej zdrowemu jedzeniu. A poniżej jej okładka - prezentujemy ją jako pierwsi! qmamkasze_book

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.