Przyjęcie w ogrodzie

Inspiracje i KONKURS!

Jakie to przyjemne, że lato zbliża się wielkimi krokami, a wszystko dookoła zieleni się i kwitnie! I w tych pysznych okolicznościach przyrody urządzamy domowe garden party z autorskimi lodami i lemoniadą. Słońce, nigdzie się nie ruszaj!

Trochę wspólnego pichcenia, testowanie kulinarnych rezultatów i odrobina rekreacji. Tak w skrócie wygląda plan doskonały na celebrację pod chmurą. Natura dookoła i natura na podniebieniu. Ola Nadolny z córkami dokazują dziś w ogrodzie, podpowiadając, jak w trzech krokach zorganizować proste przyjęcie dla dzieci. Za salę balową robią dziś ogród lub działka, a w menu króluje słodycz i prostota, czyli naturalne, domowe lody, które zrobicie sami. No, prawie sami, bo z pomocnikiem Beaba Babycook. Panie i panowie, zapraszamy w plener!

 

*

RZEŚKI ŁYK NA ZDROWIE

Umówmy się, że nie ma przyjęcia pod gołym niebem bez niej – Królowej Gaszenia Pragnienia. Lemoniady! Przygotowuje się ją równie szybko, jak pije. Wystarczy woda, mineralna lub dobra kranówka, i owoce: sezonowe w spółce z niezawodnymi cytrusami, z całą wspaniałością ich smaku, zapachu i miąższu. Dziewczyny postawiły na duet cytrynowo-truskawkowy, wybornie. Jeszcze tylko jedna sprawa – naczynie. Ulubiony szklany dzbanek będzie oczywiście w punkt, ale słoik z dozownikiem to dopiero gwiazda przyjęcia!

*

LOTKI W OGRODZIE

Przyjemności na łonie natury nie wykluczają rekreacji. Ćwiczymy koncentrację, celność i sprawność małych rąk – rzutki idą w ruch! Najpierw trzeba znaleźć odpowiednie miejsce do powieszenia – gwóźdź w altanie albo skorą do współdziałania gałąź drzewa, i startujemy. Na czarnej planszy kuszą bohaterowie niczym z ogrodu, ale spokojnie, nic im nie grozi – lotki są nieszkodliwe dla ilustrowanej fauny. Kto trafi w pancerz ślimaka, ten zgarnia 100 punktów!

*

DOMOWE LODY NATURALNE

Już sama zbitka tych trzech słów generuje wzmożone prace ślinianek – autorskie desery lodowe to gwóźdź plenerowego programu. Blendujemy kilka naturalnych składników, dorzucamy kwiaty, mrozimy i testujemy! Część lodów nie zdoła, rzecz jasna, opuścić kuchni, ale resztę owocowych rarytasów dziewczynki dystrybuują w rodzinnej kąciku, który ich mama przygotowała samodzielnie. Jest własnoręcznie wykonany szyld, krótkie, acz treściwe lodowe menu i wygodne siedziska, żeby owymi lodami móc się godnie rozkoszować.

Lody truskawkowe czy te z odrobiną kakao? Wybór nie jest łatwy, dlatego najlepiej od razu sięgnąć po oba. Gospodyni plenerowego przyjęcia sporządziły je same, a przepis jest banalnie prosty.

DOMOWE LODY

pół szklanki (lub nieco więcej) mleka kokosowego

odrobina syropu klonowego

ulubione owoce – na oko

Owoce (dziewczyny wybrały maliny i truskawki, wiadomo!) łączymy ze schłodzonym mlekiem kokosowym i syropem klonowym. Całość blendujemy w Babycook i wlewamy do silikonowych foremek Beaba, dodając do masy całe owoce i jadalne kwiaty – bratki nadadzą się idealnie. Lody wstawiamy do zamrażalnika na około 3 godziny, pamiętając, by w międzyczasie dołożyć drewniane patyczki. Lodowe desery podajemy obsypane suszonymi płatkami kwiatów.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

*

BUDKA DLA PTAKÓW

Domki dla skrzydlatych stworzeń są najważniejsze na początku marca, kiedy zaczyna się okres lęgowy, ale przecież ptaki muszą gdzieś mieszkać przez cały rok. W ogrodzie Oli jest miejsce na całoroczne schronienie dla małych gatunków. Dziewczynki doglądają drewnianej budki, która ma otwieraną boczną ściankę – łatwy sposób na dosypanie ziarenek. Domek jest niewielki, a zatem idealny dla niedużych ptaków, np. rudzików i wróbli – dla tych gatunków nie sprawdza się wieszanie domków wysoko, co niezmiernie cieszy siostry przyrodniczki!

 

*

ZESTAW KULINARNY

Znacie przepis na bezkaloryczne ciastka? Bo my tak. Wystarczy sięgnąć po dobra dookoła, czyli dary ogrodu. Listki, płatki kwiatów plus podkradzione mamie truskawki? Proszę bardzo! Dzieci mogą ćwiczyć pierwsze kuchenne eksperymenty z własnym zestawem do pieczenia, składającym się z 11 foremek o różnych kształtach, pędzelka, szpatułki i wałka – niezbędnik gospodyni jak się patrzy. No to komu organiczną babeczkę z bratków?

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

*

KONKURS

Ogrody kwitną, przyjęcia się organizują, a żeby nie było wam nudno – mamy do wręczenia zestaw Janod z rzutkami. Jak go zdobyć? Łatwa sprawa! Podzielcie się z nami w komentarzu swoim szybkim i sprawdzonym przepisem na plenerowy smakołyk. Na wasze inspiracje czekamy do 13 czerwca, a spośród nich wybierzemy jedną, której autor/ka otrzyma magnetyczną grę z lotkami. Powodzenia!

Wyniki: Hej Harry, rabarbar z prażonymi migdałami brzmi super! Rzutki lecą do Was, a wszystkim dziękujemy za udział!

12 komentarzy

  • Aleksandra:

    naszym ulubionym smakołykiem jest tapenada-pasta.Mozna ja jeść jako sos do grisini albo smarować nią bagietkę lub takosy.W zależności od wymagań.Ugotowana kasze jaglana blenduje z suszonymi pomidorami.Mozna urozmaicić przepis ziarnami sezamu lub słonecznika albo dodać świeże zioła.Baza jest bardzo prosta i bardzo zdrowa.Smacznego.

    Odpowiedz
  • Super pomysł na domowe lody! 😍 Nie dość że zdrowe, to jeszcze wyglądają jak marzenie. Wpisuję na listę rzeczy do wypróbowania tego lata. Dzięki za podzielenie się 🙂

    Odpowiedz
    • Meruee:

      Kokosowe kulki i pieczone warzywa z hummusem, to jest nasz must have każdego garden party. Robi się szybciutko, a smakuje jak niebo.

      Odpowiedz
  • Aleksandra:

    Plenerowy smakołyk, truskawki prosto z krzaczka ogrodu dziadka albo maliny. Pomidory i inne cudowne dary ogrodu. Jak małe rączki się pobrudza w beczce czeka woda do obmycia. W między czasie babcia donosi lemoniade z mięta również z ogrodu. A potem hop do basenu, lub na huśtawke w celu osuszania. Tak w wielkim skrócie wyglądają garden party moich dzieciaków ;).

    Odpowiedz
  • Pazi:

    Klasycznie- szaszłyki. Dla dorosłych na grilla dla młodszych warzywa i (oddzielnie oczywiscie) owoce 🙂 takie proste, a ile zabawy dla dzieci przy jedzeniu 🙂

    Odpowiedz
  • Ewelka:

    Pizza z arbuza ♥️ Okrągłe plastry z całego arbuza smarujemy bitą śmietaną i kroimy na trójkąty niczym klasyczna pizzę. Następnie pposypujemy owocami: polecam maliny, borówki amerykańskie, plasterki banana oraz listki mięty. Można, też polać sosem no z mango albo syropem klonowym. Szybko, smacznie i efektownie 🙂

    Odpowiedz
  • Harry:

    Ja to nazywam chudym śniadaniem z patelni grillowej zjadanym bez poczucia winy. Wrzuciłbym jajka, 2 wielkie pieczarki, 2 duże pomidory przekrojone na pół, plastry szynki parmeńskiej + pieczywo. Smażone bez tłuszczu, dające siłę na cały dzień. Ale ostatnio sąsiadka spod szóstki pokazała mi rabarbar… z prażonymi pistacjami. Unikalny smak, cudowny kolor. No i od tego czasu już sama świadomość posiadania słoika z rabarbarem poprawia mi humor. To smakołyk , który ratuje sytuację, gdy nie możesz się zdecydować , na co masz ochotę… 😉

    Odpowiedz
  • Ania:

    Garden party to wspaniały pomysł na niemal każde letnie popołudnie 🙂 Mieszkamy w tak zwanej komunie młodych rodzin z dziećmi, ogródki to ich place zabaw, każdy inny i ciekawy. Hitem poza lemoniadą, świeżymi owocami i mrożoną kawą z przyprawami, jest prosta sałatka z arbuza z fetą oraz druga z czereśniami i awokado od Marty Dymek. Niebo w gębie! A do tego bruschetta ze świeżymi pomidorami z rynku i bazylią z ogrodu. No i zapomniałabym, na słodko gęsty jogurt grecki z miodem i prażonymi orzechami włoskimi. Szybka kuchnia jest najsmaczniejsza, a ciepłe letnie popołudnia cudnym polem do relaksu i integracji 🤗

    Odpowiedz
  • Agnieszka:

    Nagrzane powietrze wlewa się przez uchylony lufcik. Bierzemy czerwcowe truskawki, dwie butelki wody, bagietkę i kawałek pomarańczowego mimolette, kometkę, koc w niebiesko-żółtą kratkę mocno przetarty na jednym z rogów, małą piłkę. – Pastę jeszcze weźmy, mamo, pastę! Wyjmuję z lodówki kostkę twarogu i puszkę szprotów, a z drewnianej szuflady trochę krzywy widelec z dawnej, babcinej zastawy. Twaróg i rybki szybko zgniatam w miseczce. Dodaję pieprz i sól, tak w sam raz – tyle, ile lubimy. Zrywam trochę dymki z doniczki na parapecie, myję i posiekaną wrzucam do mikstury. Teraz całość wyląduje w pojemniku po lodach. Nie zdążymy jeszcze dobrze rozłożyć naszego biwaku pod starą papierówką, a oni już krzyczą, że są głodni i chcą bułę z pastą! Zawsze to samo. 🙂

    Odpowiedz
  • TomaszTata:

    Plenerowy smakołyk? Od razu odpowiem! Przepis mojej babci wam opowiem. Otóż to babeczki owocowe, gdzie owoce zbieramy w sadzie. Trochę mąki, mleka i innych składników, a do środka kawalki owoców. Piknik na łące, spacer nad jezioro – po prostu uwielbiamy! Jako,że moje dzieci kochają szaleć, biegać, tarzać się w trawie, skakać przez korzenie drzew to często właśnie wychodzimy w plener. Babeczki sprawdzają się u nas rewelacyjne (a także są pomocne przy niejadku, który do tej pory nie tknął się żadnego owoca a tu proszę – maliny, jabłka, truskawki, czereśnie, wiśnie i wiele innych kawałków zjada w tej przekąsce i się cieszy ). Czegóż chcieć więcej?

    Odpowiedz
  • Myśka:

    Ta propozycja zrodziła się z dnia wysoko-upalnego, w którym Staś zaliczył wszystkie krzaki w ogródku sąsiadki, wchodząc do niej przez płot, kota przy płocie ugłaskał prawie na śmierć, i zakomunikował, że nową rodzinę dziś ma, bo mrożoną kawę bananową tam podają. Musiałam przebić wyczyny mojej ogródkowej sąsiadki czymś z pazurem, by syn w odpowiednią furtkę trafił, a co za tym idzie i mąż. 😉
    Koktajl Shreka polecam piknikowo, bo medalowo zadziałał – nawet moja serio zjawiskowa sąsiadka dołączyła. A przepis prosty i na już do wykonania się nada: banana pokroić w plasterki i zblendować dokładnie z jogurtem/ lub sokiem i ze szpinakiem. W tym zestawieniu smak szpinaku jest prawie niewyczuwalny, a kolor jest ultra kosmiczny. Do tego poszły muffinki: ciut nutella i mega porcja gruszki, by dogodzić wakacyjnym podniebieniom.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.