Prezenty dla nas!

15 grudnia

Doczekałyśmy się. Piętnasta kartka z kalendarza tegorocznych świątecznych inspiracji zapisana przez ulubioną Martę Brylińską, a na niej pomysły na prezenty dla NAS. Liczba mnoga w wyrazie prezenty pojawia się tutaj nieprzypadkowo.

Dzieci zadbane, wykochane i już wkrótce obdarowane po kokardę. To samo partnerzy, mężowie, nasi zasłużeni chłopacy. A co z nami? Czas leci, biegamy jak w ukropie, słaniamy się przy wyjmowaniu nastej blachy pełnej pierników z nagrzanego do 180 stopni piekarnika znanej marki, zaraz zaczniemy lepić uszka i pierogi, zaraz wyrobimy ciasto na szfranowe bułeczki. A może tylko przyłóżmy głowę do poduszki, na momencik, od naszego wgapiania się w drzwiczki szybciej się nie upiecze. Nie prześpimy momentu, w którym trzeba wypiek uwolnić od wszechogarniającego ciepła, bo piekarnik w porę zawyje i nas zbudzi, jak księżniczki albo umorusane kopciuszki, co to pogubiły z pośpiechu pantofle. W dodatku te najlepsze, te najbardziej wyjściowe.

Czy to o was, najmilsze? Zarobione, taplające się w miodzie i inhalujące się cukrem pudrem szefowe domowych kuchni, mistrzynie kulinarnej żonglerki i robienia zapasów? Takie, co to od rana jeszcze nie usiadły? No to poświadczamy uroczyście, że zasłużyłyście na podarki w ilości nie odbiegającej daleko od hurtowej, choć także i detal ma tutaj spore znaczenie. Skłaniamy się ku jakości i różnorodności, bo kunszt wykonania i fantazja twórców ładnych przedmiotów kręcą nas najbardziej, ale fajnie jest mieć wybór i dać się zaskoczyć.

O podpowiedzi dla obdarowujących poprosiłyśmy Martę Brylińską, dziewczynę o niebywałej fantazji kulinarnej, świetnym guście i zacnym researchu, a także mamę Zojki, dzielnej zjadaczki gofrów i kierowniczki turnusów w kierunku pachnącego plackiem piekarnika. Marta nie da sobie w kaszę dmuchać i nie zwykła płakać nad rozlanym mlekiem, dlatego jej wybory są podyktowane szczerym zachwytem dla lokalnych producentów, inwestujących zarówno w jakość, jak i estetykę wykonania.

I tak naturalne kosmetyki, tekstylia, porcelana, kalendarz, książki i filmy z jej listy prezentują się wielce kusząco. Spiszmy sobie to wszystko na post-itach w neonowym kolorze, umieśćmy gdzieś obok listy na zakupy a potem spokojnie wypatrujmy tych skarbów pod choinką!

*

Marta w długim i zajmującym liście do Świętego Mikołaja prosiła o następujące produkty: pościel Łyko, pakiet filmów od Nowych Horyzntówkalendarz od Belmondo, porcelanę od Popoceramicsbambusowy szlafrok Meadow Yellow, ,,Apetyczną książkę” oraz ,,Książkę o roślinach”, świecę i krem do rąk Yope, poduszkę Lola y Lolo, ceramikę od PoPo Ceramicsbalsam śliwkowy, peeling oraz hydrolat z rozmarynu z Ministerstwa Dobrego Mydła, olejek do masażu Iossi oraz playlistę świąteczną od Dominiki. Marta, wychodzi na to, że ty w tym roku ani razu nie nabroiłaś. I jest nagroda!

 

 

*

Zdjęcia: Marta Brylińska
Tekst: Dominika Janik

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.