metamorfoza współpraca reklamowa

Pokój rodzeństwa – metamorfoza z Ładne Bebe

Aranżacja wnętrza brata i siostry

Pokój rodzeństwa – metamorfoza z Ładne Bebe
Maria Miklaszewska

Brat i siostra w jednej domowej przestrzeni? Zdecydowanie tak! Kluczowy jest podział dziecięcego pokoju na strefy tematyczne i uwzględnienie potrzeb dwójki razem i każdego z osobna. O tym jest ten inspirujący wnętrzarski odcinek.

Dobrze wiemy, jak lubicie cykl Metamorfoza z Ładne Bebe, w ramach którego aranżujemy pokoiki – mamy dla was zatem świeżutki odcinek z wyzwaniem w tle. Na warsztat wzięłyśmy wspólny pokój 5-letniej Tosi i 3-letniego Julka – starszych dzieci Alicji Safarzyńskiej-Płatos, która gościła nas już w swoim pięknym stuletnim domu na warszawskich Bielanach. Królestwo brata i siostry mieści się na piętrze – to spora przestrzeń z dużym oknem i drewnianą podłogą w jodełkę. Alicja ma świetne oko do wnętrz, dlatego aranżacja to w dużej mierze jej zasługa. Jaki był plan na tę metamorfozę?

Mamy jeszcze bonus! Poza pokojem Julka i Tosi przemiana objęła taras umieszczony na dachu garażu ich rodzinnej willi. To tu znajoma ilustratorka namalowała mural inspirowany meksykańskimi ludowymi motywami. My dorzuciłyśmy kilka elementów, które wyczarowały strefę chilloutu.

JAK BYŁO?

Pokój o powierzchni ok. 25 m² był już dzielony przez rodzeństwo. Julek i Tosia mieli dotąd rozległą strefę snu – spali na materacach ułożonych bezpośrednio na podłodze, które zajmowały znaczną część wnętrza. Funkcję przechowywania – zarówno zabawek, jak i ubrań – spełniały częściowo odkryte regały. Tu niezbędna była solidna szafa mieszcząca garderobę dwójki. Zmieniły się też dekoracje – szary dywanik zastąpiłyśmy przytulniejszą, puszystą wersją, a zamiast rysunków ze zwierzakami pojawiły się barwne geometryczne motywy namalowane na ścianie. Co pozostało? Pleciona lampa z IKEA, szafka-domek z drewna, ulubione drabinki rodzeństwa, biblioteczka na książki, pomalowane drzwi z motywem żyrafy oraz stały element – ukochany piec kaflowy.

POMYSŁ NA METAMORFOZĘ

Bazą nowej aranżacji był pomysł Alicji na tło: Przede wszystkim pomalowaliśmy ściany. Kolory wybierałam w oparciu o paletę, która jest na obrazie-drzwiach z żyrafą. Mama Tosi, Julka i rocznej Helenki dodaje też, że pokój musiał być praktyczny dla dwójki, a nawet trójki dzieci. Stąd pomysł na ustawienie łóżek: Każdy ma swoje, ale po rozłożeniu powstaje jedno wielkie łoże i mieści się tam nasza cała rodzina! Można wspólnie czytać albo spać z chorymi dziećmi – śmieje się Alicja. O tym elemencie marzyli zresztą mali mieszkańcy pokoju – chcieli mieć własne łóżka, a w nich „skrytki na skarby”, czyli szufladki, oraz swoje lampki. Z funkcjonalnych przedmiotów istotna jest też nowa pojemna szafa i zmyślna kanapa. Co zostało we wnętrzu? Rodzeństwo ocaliło szafkę w kształcie domku, plecioną lampę z IKEA, ulubione drabinki, biblioteczkę na książki i stały element – ukochany piec kaflowy.

PINIO

Bazą aranżacji pokoju Tosi i Julka było wydzielenie strefy snu i miejsca do przechowywania. W temacie pierwszym bohaterami zostały dwa zabudowane łóżka Pinio z kolekcji Calmo. Białe meble o ponadczasowej formie mają funkcję drugiego spania – wystarczy wysunąć szufladę, by zyskać miejsce na nocowankę przyjaciół czy młodszej siostrzyczki. Tym sposobem rodzeństwo ma aż 4 łóżka! Co więcej, model o wymiarach 200×90 cm ma dodatkowe szuflady na dole, w których można przechowywać pościel albo zabawki. To się nazywa mebel wielofunkcyjny! Klimatu strefie snu nadaje też dekoracyjna pościel w piękne geometryczne wzory.

Z kolei funkcję przechowywania ubrań przejęła superpojemna biała szafa Pinio – trzydrzwiowa, z systemem cichego zamykania i pięknymi drewnianymi nóżkami, które nadają jej klimatu retro.

skiddoü

Ręka w górę, kto tak jak my uwielbia wielofunkcyjne mebelki? Zestaw Møb marki skiddoü to perełka w dziecięcym wnętrzu – trwała konstrukcja i maksimum kreatywności. Tu nie ma żadnych ograniczeń! Alicja wybrała do pokoju rodzeństwa biały set 8 w 1 – to wyjściowo 3 elementy, które mogą zamienić się w aż 8 mebli! W tym sprytnym zestawie są dwa taborety, które możecie wykorzystać także jako niskie stoliczki, oraz stolik o dwóch ustawieniach wysokości blatu, stosowany również jako biurko z możliwością zmiany w… niski fotel z biblioteczką. Sami widzicie, że kombinacje są rozmaite, a znając fantazję i kreatywność dzieci – znajdziecie ich jeszcze więcej. W pokoju Tosi i Julka Zestaw Møb w mig zamienił się w rysunkowe atelier.

LaBaManu

Są takie elementy w pokoju malucha, które nie dość, że pełnią ważne funkcje, to jeszcze mają cechy pięknych dekoracji. Taki właśnie jest lniany materac LaBaManu – kameralnej rękodzielniczej marki, do której zaglądamy po wysmakowane tekstylia. Jej nazwa mówi sama za siebie – to połączenie słów „laba”, czyli relaksu w pełni oraz „manu” nawiązującego do manufaktury. Z ich kolekcji wybrałyśmy uroczy pikowany materac podłogowy we francuskim stylu, wykonany z solidnego i zmiękczanego lnu. Ten model w kolorze terakoty sprawdzi się jako strefa małego czytelnika albo miejsce na drzemkę w ciągu dnia. Dzięki wygodnemu uchwytowi Julek i Tosia mogą go łatwo przenosić w ulubione miejsca, wśród których króluje taras!

PS materac jest świetną opcją do kącika zabaw. Rodzeństwo układa tu klocki Sweet Cocoon i ćwiczy zręczność w grze Pinball od Janod.

Shappy

Jeśli sądzicie, że kanapa w pokoju dziecka to „dorosły” mebel, musicie poznać model Shappy Play Sofa. To genialny modułowy element wnętrza – minimalistyczna sofa i strefa zabawy. Ten sprytny mebel rośnie razem z dzieckiem, a jego formuła polega na wielości składowych do dowolnej konfiguracji. Mamy tu dziesięć miękkich elementów z pianki pokrytej materiałem, z którego możemy ułożyć sofę czy dwa wygodne fotele, a także zbudować kryjówki, piracki statek albo auto idealne również na… drzemki. Sky is the limit! Materiał z którego wykonana jest Shappy Play Sofa polubią wrażliwe maluchy – jest przyjemny w dotyku, pobudza sensorycznie i zachęca, by przytulać się do mniejszych elementów, pomagając w ten sposób w wyciszeniu. Bonus dla rodziców – tkanina jest odporna na plamy, a pokrowce można zdjąć i wyprać w pralce. Do wyboru macie kilka pięknych odcieni. No to dobrej zabawy!

Printed Stories

Jak przemienić zwykłą ścianę w podwodne królestwo? Dzięki naklejkom! Po naścienne dekoracje zaglądamy do sklepu Printed Stories. Do pokoju brata i siostry wybrałyśmy zestaw XL ze zwierzętami morskimi – to aż 27 ilustracji autorstwa Moniki Rejkowskiej, które można przykleić na ścianę. Są one drukowane na wysokiej jakości tkaninie poliestrowej z delikatną strukturą. Plus tego materiału jest taki, że te bardzo trudno go przedrzeć. Bingo! Rysunki nie tylko zdobią, ale też są dobrym pretekstem do snucia podwodnych opowieści. Każdym set naklejek jest opatrzony napisaną bajką, której bohaterowie goszczą na ścianie – opowieści powstają we współpracy z psychologiem dziecięcym.

BubaBrand

Pokój rodzeństwa to najlepszy plac zabaw i choć to strefa dziecięca – świetnie się tu trenuje dorosłe czynności! Co wy na to, by urządzić w nim strefę kulinarną? Zaczynamy od klasyka gatunku, czyli kultowej kuchenki IKEA, której fronty podrasujemy dzięki sprytnym rozwiązaniom marki BubaBrand. Tutaj znajdziecie folie na na popularne mebelki do zabawy, które pomogą wam wyczarować nowe oblicze strefy dziecka. Na front kuchenki poleca się samoprzylepna folia w odcieniu navy blue, a przestrzeń między szafkami wypełni folia z pięknym wzorem terazzo. To nie wszystko – mebelkowi możecie dać jeszcze jedno zastosowanie i to także dzięki trwałej folii BubaBrand. Plecki kuchenki wystarczy okleić tematycznie – Julek i Tosia otworzyli w swoim pokoju kawiarenkę! Wystarczy wyjąć tylną część z lekkiej dykty i blat w mig zamienia się w kawiarnianą ladę. To jakie ciastko podać do kawy?

Electrolux

Dobra atmosfera w dziecięcym pokoju to także czyste powietrze – tu mamy patent na (dosłownie) świetny klimat. Mowa o oczyszczaczu powietrza Electrolux Well A7. Ta stylowa przenośna wersja ma 360-stopniowy system, czyli pobiera powietrze dookoła – także na krawędziach przedniej ścianki, wyposażono ją w wentylator 3D oraz 5 stopni filtracji powietrza. Well A7 usuwa nawet 99,97% cząsteczek o rozmiarze 0,3 mikrometra, ma filt antysmogowy, a jego szum przypomina dźwięk delikatnego deszczu. Oczyszczaczem możecie sterować za pomocą smartfona, dzięki aplikacji Electrolux Wellbeing, która umożliwia też planowanie działania sprytnego urządzenia. Co więcej – forma oczyszczacza powietrza Electrolux jest minimalistyczna, a dodatkowe akcesoria umożliwią wam dopasowanie jego wyglądu do wystroju wnętrza. Alicja wybrała zestaw dekoracyjny z materiałową osłoną w pastelowym odcieniu, uchwytem i nóżkami.

METAMORFOZA TARASU

Na rozległym balkonie o powierzchni ok. 70 m² zastałyśmy kolorowe krzesła i piękny mural z etnicznymi wzorami roślin i zwierzaków – niczym z Meksyku. Strefa relaksu zdecydowanie potrzebowała funkcjonalnego podkręcenia oraz połączenia miejsca na zabawę i odpoczynek całej rodziny. Zobaczcie, co udało nam się tu wyczarować!

Stokke

Wiadomo, że posiłki w plenerze smakują o niebo lepiej – dlatego nie ma to jak jadalnia na tarasie! Przy stole rodzinnym królują trzy niezawodne krzesełka Tripp Trapp od Stokke. To takie meble dosłownie na całe życie, które rosną razem z dzieckiem i sprawdzą się w całym domu – przy kuchennym blacie czy uczniowskim biurku. Wielki plus to siedzisko i podnóżek z regulacją głębokości i wysokości. Uwierzcie – pokochacie ten mebel od pierwszego siedzenia i na długie lata. Starszaki Alicji mają swoje Tripp Trappy w odcieniach spokojnego różu i delikatnej mięty, a mała Helenka siedzi na jasnoróżowej wersji wzbogaconej o Baby Set, w tym wkładkę na plecki i tackę ułatwiającą samodzielne jedzenie.

Pst… ciekawostka: te krzesełka to ikona skandynawskiego wzornictwa – autorem projektu jest Norweg Peter Opsvik.

whamaku.pl

Bujaj się! I to w dobrej formie – bo na solidnym płóciennym hamaku. Po piękne modele w stylu boho zaglądamy do sklepu whamaku.pl. Alicja wybrała tu lekki (waży 2 kg) bawełniany hamak w soczystym odcieniu czerwieni i ozdobiony frędzlami. Rozciągnięty w rogu tarasu sam w sobie tworzy strefę chilloutu. Mocny materiał sprawia, że hamak udźwignie ciężar do 140 kg, czyli całe rodzeństwo może się tu zmieścić! Ten wspaniały element ogrodu, balkonu czy tarasu polecamy do słodkich drzemek w ciągu dnia albo spokojnej lektury, a poza sezonem polecamy przenieść hamak do domu – stanie się relaksacyjnym hitem w dziecięcym pokoju!

Moi Mili

Taras albo mniejszy balkon może mieć strefy specjalnie dla dzieci – tajne bazy, do których wstęp mają tylko wtajemniczeni. Takim elementem jest tipi, kryjówka w sam raz dla małych poszukiwaczy przygód. W bajecznej kolekcji Moi Mili Alicja znalazł przepiękny, trzykolorowy namiot Circus z bawełny i lnu, wzmacniany sosnowymi kijkami. W zestawie znajdziecie także uroczą matę w cyrkowym klimacie, która umili przebywanie w środku. A gdy zrobi się chłodniej, tipi można spokojnie rozłożyć w dziecięcym pokoju. Bezcenne! W temacie dekoracji zerknijcie też na cudne okrągłe poduchy retro – wyglądają jak smakołyki z cukierni. Patchworkowe poduszki Powder Pink Candy doskonale odnalazły się na tarasie, ale możecie je też wypatrzeć w pokoju rodzeństwa – na sofie. O relaks pod chmurką zadbają też wełniane kocyki Moi Mili – idealne na letnie i te wczesnojesienne wieczory.

Kikidu

A gdyby tak na tarasie postawić prywatny plac zabaw, a dokładnie jego królową – zjeżdżalnię? Bardzo proszę! Piękne, minimalistyczne modele znajdziecie w Kikidu – rodzimej marce, która bazuje na założeniach Montessori: ma być prosto, bezpiecznie i rozwojowo. Na tarasie u Alicji zagościła zjeżdżalnia Slide White z drabinką – służy zarówno starszakom, jak i Helence. Uwielbiamy ją za szlachetny urok sklejki brzozowej, stabilną konstrukcję, oraz uchwyty i wysokie brzegi gwarantujące bezpieczeństwo. Kropką nad i jest ręczne wykończenie naturalnymi, zdrowymi woskami. To nie wszystko. Zjeżdżalnię montuje się łatwo i szybko, ale lekka (choć stabilna) konstrukcja pozwala na jej przenoszenie. Sami widzicie, że postawiona w pokoju Tosi i Julka sprawdza się równie wspaniale – i to przez cały rok!

Casa Bianca

Wieczory na tarasie? Najmilej! O dobry klimat po zmroku zadbają piękne źródła światła, po które zaglądamy do wnętrzarskiej kolekcji zgromadzonej w Casa Bianca – sklepie z wyselekcjonowanymi meblami i dekoracjami do domu i ogrodu. Alicja wybrała uroczą girlandę świetlną wykonaną z rattanu szwedzkiej marki PR Home. Małe plecione klosze wyglądają cudownie nawet w dzień, gdy nie świecą – same w sobie są ozdobą. Taras zadaje też szyku dzięki lampie zewnętrznej z długim wodoodpornym kablem. Model Saigon to dzieło tej samej skandynawskiej marki, a wykonano go z polirattanu zwanego też technorattanem, czyli syntetycznej żywicy, która chroni lampę przed wilgocią, wodą i niskimi temperaturami. Niech te letnie wieczory na subtelnie oświetlonym tarasie trwają wiecznie!

Janod

Czas na zabawę! Po trwałe, sprytne i pięknie wykonane zabawki od lat kierujemy się do bogatej kolekcji francuskiej marki Janod. Tu znajdziecie wspaniałości, które sprawdzą się zarówno w domu, jak i w plenerze, a więc i na tarasie czy w ogrodzie. Mała Helenka trenuje rozwój motoryczny z uroczym drewnianym jeździkiem-pchaczem lamą, który dodatkowo zawiera sorter. Majstersztyk! Pierwsze kroki będzie też stawiać z błękitnym, edukacyjnym kameleonem na sznureczku – ten kolorowy kręgowiec pięknie się wygina podczas jazdy na kółkach. Tosia i Julek ulubili sobie drewniane klocki Sweet Cocoon, które wyglądają jak kamyki – pięknie wpasują się w kolorowy wystrój tarasu. A jeśli już o balkonowych tematach mowa – strzałem w dziesiątkę dla maluchów będzie zestaw Mały ogrodnik z konewką, łopatką, grabkami i parą rękawic. To piękny start w ogrodniczej pielęgnacji!

Jak wyglądają wasze pokoje dla dwójki maluchów? Czy nasze pomysły z pokoju Julka i Tosi będą dla was inspiracją przy zmianach na jesień? Dajcie znać w komentarzach!

Inne nasze pomysły na aranżacje dziecięcych przestrzeni znajdziecie tutaj.

Materiał powstał we współpracy z markami: Electrolux, LaBaManu, Janod, Stokke, Pinio, Casa Bianca, Kikidu, Shappy, BubaBrand, Moi Mili, Printed Stories, whamaku.pl i Skiddoü.

Dodaj komentarz