playtime paris

Playtime wełną otulone

Top 5 wełnianych marek na Playtime Paris

Playtime wełną otulone

Grzeje w uszy, chroni dłonie i zacnie przyodziewa całą sylwetkę. Gwarantuje klimat przytulności rodem z górskiej chatki i pozwala spontanicznie wyskoczyć na mróz po drwa do kominka. Wełna, otóż to.

Miękka jak puch alpaka, wytrzymała i wszechstronna wełna merino albo wytrwale grzejąca wełna jagnięca wpraszają się w nasze łaski przez cały rok. Ale to jesienią i zimą jest nam do nich najbliżej. Na zbliżających się milowymi krokami paryskich targach Playtime, które rozpoczną się już 25 stycznia w Parc Floral, zrobi się cieplej od wełnianych splotów, luźnych ściegów, misternych haftów i wprawnych mereżek. Warto tam być, by na własne oczy zobaczyć tę modową obfitość. Ładne Bebe od lat jest partnerem mediowym wydarzenia, dlatego tym, którzy nie wybierają się w styczniu do Paryża, polecamy też nasze Playtime’owe zestawienia mody chłopackiej i projektów artystycznych, wspierających targi. Tymczasem łapcie piątkę mistrzów wełny.

 

*

PETIT KOLIBRI

Kardigany, spodenki wiązane sznurkiem w talii, kocyki, ciepłe czapki z alpaki i baby alpaki są działem peruwiańskich i kolumbijskich rzemieślników, którzy – na zasadach fair trade i w poszanowaniu idei zrównoważonego handlu – tworzą produkty pod szyldem Petit Kolibri. Ta berlińska marka obrała sobie za cel produkowanie ponadczasowych dziecięcych ubrań i dodatków, które przetrwają niejedną zimę, dając przy okazji zatrudnienie ludziom z najodleglejszych zakątków świata.

Strona internetowa/Instagram

*

RKO

Ten gruziński brand założony przez 3 mamy zerka na modę dla dzieci z przymrużeniem oka i czułością, koncentrując się na praktycznych elementach zimowej garderoby małoletniego wagabundy. A każdy przedstawiciel tego gatunku musi mieć wygodnie oraz ciepło, w uszy i szyję. Wełniane kimonowe bluzki, trójkątne czapeczki Pixie, buciki z pomponami oraz flagowe popcornowe sweterki mają szansę – za sprawą wysmakowanego designu i jakości – odziać kilka kolejnych pokoleń.

Facebook

 

*

MARAE KIDS

Klasyczne dwurzędowe płaszcze, kurtki i peleryny Marae Kids przywołują wspomnienia sielskich ferii u babci, kiedy wolno było wszystko i nie doskwierały żadne smutki. Ubrania zostały wykonane w Hiszpanii z wysokogatunkowej wełny merino, co zapewnia grzanie i ochocze używanie przez caluśkie lata. Marka została stworzona przez mamy, a więc z czystej rodzicielskiej potrzeby ubierania dzieci solidnie, łatwo i ładnie. I to się udało.

Strona internetowa

 

*

MELLO MERINO

Jak sama nazwa wskazuje, bazą ubrań i akcesoriów tworzonych przez Mello Merino jest kompatybilna z każdą pogodą, a w dodatku delikatna i niegryząca wełna merino. Juliet i Elisa, założycielki brandu, bardzo dbają o jakość wełny, krój i estetykę. Każda z nich wniosła do Mello Merino cząstkę siebie – Juliet umiłowanie przygód i zabaw na dworze, Elisa – doświadczenie pracy w przemyśle modowym i estetyczne wyczucie. Wspólnie tworzą komfortowe kombinezony, bluzki, spodnie i sukienki, z których chciałoby się nigdy nie wyrastać.

Strona internetowa/Instagram

 

*

NANAY

Nanay pochodzi z La Paz w Boliwii i jest marką z niebagatelnym 17-letnim stażem. I tworzy swetry z alpaki, ale jakie! Z wyhaftowanym rumieniącym się słoniem, z kaczą rodziną albo zapadającym w sen kotem. Komu mało, ten niech rozejrzy się za kocykami z alpaką albo wełnianymi poncho z drewnianymi guzikami, idealnymi do zabaw na świeżym, mroźnym powietrzu.

Strona internetowa/Instagram

 

*

A jakie marki wykorzystujące wełnę w swoich projektach, które zgłosiły się do udziału w zbliżających się targach Playtime Paris, przypadły wam do gustu?