Pierwszy posiłek

i zdrowe sezonowe lody!

Pierwszy posiłek

O Ani i jej genialnym pomyśle na dania na jedna rękę pisałyśmy już przy okazji wyprawki Olka. Przy pierwszy dziecku wszystko jest ‚to pierwsze’ i wiele rzeczy potrafi nas zaskoczyć. Pierwszy spacer, pierwsza kąpiel, pierwszy ząb, pierwszy posiłek. O pierwszej ładnie przespanej nocy nie wspominamy… bo wiemy, że Olek (jeszcze) mistrzem snu nie jest. Ale za to z jedzeniem i pierwszym posiłkiem poradził sobie doskonale.

ania-009

ania-012

Dziś Ania opowie nam o tym kroku milowym na drodze jej synka i pierwszych posiłkach. Zaglądamy im więc do talerza!

Kiedy zaczęła się Wasza przygoda z jedzeniem?

Po czwartym miesiącu robiliśmy Olusiowi „ekspozycję na gluten”, czyli po prostu dostawał do lizania bułkę. Oczywiście jej nie jadł, ale przez jej lizanie miał kontakt z bułą. Czasem dostawał odrobinkę kaszy manny na czubku łyżeczki (w tym samym celu).

Do szóstego miesiąca dieta Olutka opierała się na piersi, dawałam mu tylko niewielkie ilości papek warzywnych, a potem owocowych, by przygotować jego układ trawienny na przyszłe posiłki (zgodnie z zaleceniami lekarza). Po szóstym miesiącu rozpoczęła się nasza przygoda z jedzeniem. Zaczynaliśmy od delikatnych,sezonowych papek z marchewki, korzenia pietruszki, małych ilości kaszki manny. Potem Oluś próbował gotowane jabłuszko, ziemniaki, buraczki, banana i tak powoli, krok po kroku rozszerzaliśmy dietę (i robimy to po dziś dzień).

ania-023

Jakie były początki?

W sumie opisałam je już wyżej. Dodam tylko, że Olo od początku wszystko chętnie wsuwał. Później jedynym pokarmem, przy którym miał opory, to danie z dodatkiem brokułów. Ale zgodnie ze wskazówkami znalezionymi w książkach dotyczących jedzenia maluchów, nie zraziłam się i za jakiś czas znów podałam ten składnik. Olo zjadł go już nieco chętniej, choć też bez szału. Za to od początku uwielbiał marchewkę, korzeń pietruszki, który jest niesamowicie słodki i mannę z bananem. 

ania-043

 \ania-044 ania-051

ania-057

W co warto się Waszym zdaniem zaopatrzyć, kiedy zaczynamy rozszerzać dietę niemowlęcia?

Oczywiście najważniejsze są produkty – owoce i warzywa ze sprawdzonych źródeł. Po rozszerzeniu diety o mięsa i ryby (my jesteśmy już na tym etapie) warto znaleźć zaufanemu sklep mięsny. Jeśli chodzi o sprzęty, to dla mnie najważniejsza jest wygodna łyżeczka do karmienia dziecka. Wydzieliłam też dwa garnuszki do gotowania rzeczy dla Olka, a papki uzyskiwałam dzięki mikserowi ręcznemu. Niekiedy potem przecierałam papkę przez sito, by pozbyć się twardych elementów (tak było np. gdy dawałam Olutkowi do spróbowania zielonego szparaga). Od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką Babycooka Beaba, więc nie potrzebuję ani garnków, ani blendera, bo ten sprzęt gotuje i miksuje jedzenie dla malucha. To dla mnie wielkie ułatwienie, wrzucam pokrojone składniki do koszyczka, dodaję odpowiednią ilość wody i po kilku/kilkunastu minutach mam jedzenie dla Ola przygotowane w najlepszy z możliwych sposobów, bo na parze.  Potem miksuję lub siekam całość, do uzyskania pożądanej konsystencji.

 ania-055

ania-008

Co Wam szczególnie się przydało?

Tak jak wspomniałam wyżej, najfajniejszym sprzętem jest teraz Babycook Beaba, a i melaminowa miseczka, sztućce i talerzyk w chmurki to też bardzo dobra rzecz. Z kolei podczas naszych zabaw w BLW (Bobas Lubi Wybór), czyli gdy Olo dostaje do jedzenia kilka produktów do wyboru, najlepiej się sprawdza silikonowy talerzyk z przegródkami. Mały nie jest w stanie podnieść tego talerza i nim rzucać (co bardzo lubi), więc skupia się na jedzeniu.

Zapomniałabym jeszcze o jednym! Niezbędnym przedmiotem przy dokarmianiu bobasa jest plastikowy śliniak z „pojemniczkiem” na resztki. O ile przy karmieniu łyżeczką nie ma on większego znaczenia, o tyle gdy dziecko je samodzielnie, jest niezwykle pomocny. Zamiast szukać kawałków ogórka czy marchewki pod pupą, na podłodze czy wtartych w krzesełko, wystarczy sięgnąć do „kieszonki”. Ten wynalazek niesamowicie ułatwia życie i minimalizuje bałagan – dla mnie to „must have”.

ania-064

ania-065 ania-071

ania-011

A co się Wam nie sprawdziło?

Na myśl przychodzi mi jedynie kupiona kiedyś kauczukowa łyżeczka do karmienia Olka. Okazała się za głęboka, źle z niej się wybiera jedzenie. Poza nią nie mam wpadek, bo jestem rozważna w zakupach i staram się kupić mniej, a celniej.

Na co warto zwrócić uwagę kompletując wyprawkę na czas pierwszych posiłków?

Z pewnością na jakość wykonania produktów, ich bezpieczeństwo. Ja każde zakupy poprzedzam lekturą uwag w internecie – opinie innych mam (znajomych z sieci) są dla mnie bardzo pomocne.

Ulubione smaki?

Na razie wygrywa wszystko, co ma w sobie naturalną słodycz (oczywiście nie dosładzam i nie solę posiłków dziecka).  Olo uwielbia bataty (podaję mu je z kaszą jaglaną i jakimś mięsem), banany, kaszkę mannę z jakimś słodkim owocem i puree z korzenia pietruszki. teraz jesteśmy na etapie wprowadzania nabiału, Olutek bardzo lubi biały ser z odrobiną owoców.

Gotując dla Olka, staram się podsuwać mu różne smaki, faktury i kolory. Każdy nowy produkt wprowadzam po uprzedniej próbie – najpierw dwa razy daję mu odrobinę produktu i sprawdzam, czy nie ma uczulenia. Nie daję mu gotowych kaszek, które zawsze mają dodatkowe „ulepszacze”. Szczerze mówiąc, nie rozumiem osób gotujących gotowe kaszki – tyle samo czasu zajmuje ugotowanie zwykłej manny i podanie jej z owocem. Za to mam w szafce kilka słoiczków z gotowym jedzeniem na awaryjne sytuacje (podróż, spacer, brak czasu). Trzymam się tylko jednej zasady: każdy taki zakup poprzedzam lekturą składu słoika, nigdy nie kupuję tego, który ma w sobie coś nienaturalnego lub zawiera dodatkowy cukier.

ładnebebe zdrowe lody (15 of 23)

A co dziś gotujemy?

Coś słodkiego i równocześnie zdrowego. Coś, czego nie odmówi chyba każde dziecko. Lody!

Lody bananowo-truskawkowe:

Składniki:

1 banan, zamrożony

4 średniej wielkości truskawki

ładnebebe zdrowe lody (6 of 23)

Banana wkładamy na noc do zamrażarki. Przed mrożeniem pozbawiamy go skórki, bo potem nie da się go obrać. Zamrożonego banana i umyte, odszypułkowane truskawki wrzucamy do Beabacook Beaba (bez pojemniczka do gotowania) i miksujemy na gładką masę. Podajemy natychmiast. Nie mrozimy lodów ponownie.

ładnebebe zdrowe lody (20 of 23)

 

Uwaga: truskawki można zastąpić malinami, jagodami, wiśniami.

Proste, prawda? I już zniknęło z miski. Sezon na letnie owocowe lody czas start!

 fot. Ania / mammamija i Ania / strawberries from Poland