Pierwsze 100 dni z Maluszkiem

Rozmowa z Tomkiem Smacznym

O nowym projekcie Tomasza Smacznego. Zobaczcie, jak wspierać początkujących rodziców w opiece nad noworodkiem.

Tomek Smaczny smakuje życie i czerpie z niego tyle, ile się da. Początkowo jako bloger i twórca strony  Tasty Way of Life, od 2 lat jako tato Tosi, a od niedawna jako pomysłodawca i współtwórca projektu „Pierwsze 100 dni z Maluszkiem”. I w każdym z tych przypadków branie wiąże się nierozerwalnie z dawaniem. Jako twórca „Pierwszych 100 dni maluszka” Tomek dzieli się wiedzą wynikającą z ojcowskiego doświadczenia, a współpracująca z nim Monika Wójcik – zwyciężczyni ogólnopolskiego konkursu „Położna na medal 2017” – instruuje, jak zajmować się noworodkiem. Wspólnie stworzyli rodzicielski poradnikpo pełen rzetelnych informacji, niepodpartych reklamą produktu. Prowadzi on rodziców w tym trudnym i pełnym niepewności czasie jak najjaśniejszy drogowskaz. Już nie trzeba w stresie i panice przeczesywać internetu w poszukiwaniu poradnika z bezpiecznego kąpania, przewijania czy karmienia noworodka – o tym wszystkim, w przystępny i wygodny sposób, opowiedzą Monika i Tomek. Koniecznie zapoznajcie się z tematami kursów, ale wcześniej przeczytajcie rozmowę ze sprawcą tego bardzo pozytywnego zamieszania.

 *

Czego najbardziej się obawiałeś, kiedy na świecie pojawiła się Tosia?

Najbardziej przerażały mnie manewry manualne: podnoszenie, zmiany pozycji na rękach, trzymanie w kąpieli, przebieranie itp. Bardzo się bałem, że mogę zrobić nieuważnie krzywdę małej Tośce. Szczerze mówiąc uczyłem się przy niej delikatności. Myślę, że gdybym wziął teraz na ręce znowu takie malutkie dziecko, pewnie ciągle czułbym się niepewnie. Oprócz zwyczajnej obawy, trzymanie takiego okruszka w ramionach jest dla mnie dużym emocjonalnym przeżyciem. Najzwyczajniej w świecie wzrusza mnie.

Czy działałeś intuicyjnie, komunikując się z dzieckiem, które jeszcze nie mówiło, czy od razu zacząłeś poszukiwać sprawdzonych rozwiązań w tej materii? 

Nie ufam własnej męskiej intuicji (śmiech). Kiedy Natalia była z Tosią w ciąży, zacząłem szukać drogowskazów na swojej przyszłej drodze i tak trafiłem na różne anglojęzyczne publikacje Janet Lansbury. Dzięki niej dowiedziałem się o podejściu RIE (czyt. raj) i pochłaniałem wiedzę zanim Tosia przyszła na świat. Nie mogłem się doczekać, kiedy wreszcie ją zobaczę. I chociaż komunikacja to był tylko jeden z odcieni rodzicielstwa, to w tej kwestii czułem się w miarę pewnie. Pomogło mi też moje doświadczenie coachingowe. Bardzo jest mi bliskie patrzenie na człowieka z wiarą w jego potencjał. W ten sposób postrzegam Tosię i to również wybrzmiewa silnie w RIE.

Jesteś aktywny, wspinasz się i próbujesz nowych dyscyplin sportu. Jesteś też tatą i autorem bloga Tasty Way of Life. Sporo tego! Powiedz, co popchnęło cię ku kolejnej aktywności, czyli projektowi „Pierwsze 100 dni z Maluszkiem”

To jest bardzo ciekawe pytanie. Najprostsza odpowiedź jest taka, że do projektu popchnęło mnie moje osobiste doświadczenie. Po urodzeniu Tosi mieliśmy z Natalią tyle pytań i dylematów, że niemal codziennie szukaliśmy wsparcia w internecie. Spotkania z położną środowiskową były bardzo pomocne, ale nie wystarczały. Niestety, poszukiwania informacji w sieci były bardzo frustrujące. Po pierwsze, często nie wiedzieliśmy kto stoi za poradami i wskazówkami, czy można im zaufać, bo wiele materiałów nie jest podpisanych z imienia i nazwiska. Po drugie, informacje były rozproszone. Za każdym razem trzeba było zaczynać od wyszukiwarki. Po trzecie, jako marketingowiec mam spory dystans do treści, które sponsorowane są przez korporacje. A takich materiałów jest sporo. Jednym słowem brakowało mi jednego, rzetelnego i niezależnego miejsca w sieci, w którym znalazłbym odpowiedzi na podstawowe pytania w pierwszych tygodniach życia mojej Tosi. Pomyślałem więc, żeby takie miejsce stworzyć, bo może rodziców w podobnym położeniu jest i będzie więcej. I tutaj dochodzimy do drugiego powodu stworzenia tego kursu. Po latach pracy w dużych firmach i skomplikowanych strukturach miałem ogromną potrzebę zrobienia czegoś na mniejszą skalę, co jednak w sposób bardzo bezpośredni przysłużyłoby się innym ludziom.

,,Pierwsze 100 dni z Maluszkiem” stworzyłeś wspólnie z położną, Moniką Wójcik. Jak układała się wasza współpraca?  Czy od razu połknęła bakcyla?

Z Moniką pracujemy już od roku i cieszę się, że zgodziła się wziąć udział w tym przedsięwzięciu. Okazało się, że też myślała o upowszechnianiu swojej wiedzy i umiejętności w sieci i dlatego od razu znaleźliśmy wspólny język. Ona miała wiedzę merytoryczną, ja lepiej czułem się w środowisku online. Początek współpracy zaczął się niemal filmowo.

Opowiedz.

Kiedy wpadłem na pomysł nakręcenia filmów kursowych z doświadczoną położną, zupełnie intuicyjnie wszedłem w wyszukiwarkę i po prostu wpisałem „położna”. Wyskoczyły mi informacje o właśnie rozstrzygniętym konkursie „Położna na medal”. Znalazłem laureatkę Monikę i ku mojemu wielkiemu zdumieniu zorientowałem się, że pracuje w szpitalu w tym samym mieście – w Krakowie. Niewiele myśląc, od razu zadzwoniłem do szpitala do kilku oddziałów. Nie mogłem poprosić Moniki do telefonu, ale entuzjastycznie opowiedziałem, że jestem blogerem rodzicielskim, mam pomysł na wspólny projekt i proszę Monikę o kontakt. Obiecano mi, że moja wiadomość do niej dotrze. Z duszą na ramieniu czekałem na odpowiedź. I któregoś dnia dostałem wiadomość na Facebooku, że podoba jej się mój blog i chętnie porozmawia. Tak się zaczęła nasza współpraca, która wykracza poza realizację materiałów kursowych.

Jak jeszcze działacie?

W tej chwili cyklicznie organizujemy otwarte dla wszystkich webinary i wspólnie bezpośrednio wspieramy przyszłych rodziców, którzy korzystają z rozszerzonego wsparcia w ramach kursów „Pierwsze 100 dni z Maluszkiem”.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Co w tej chwili, jako doświadczony rodzic, postrzegasz jako temat, w którym szczególnie przydałoby ci się wsparcie, kiedy Tosia była niemowlęciem?

Myślę, że skupiając się na nowym członku rodziny, niestety mniejszą uwagę zwracałem na Natalię, moją żonę. Nie doceniałem potęgi zmiany, jaka dokonała się w naszej rodzinie. Zmiany, której podlegał każdy aspekt naszego życia i oczywiście też nasza relacja. Brakowało mi wtedy świadomości, co Natalia może przeżywać, brakowało częstszych rozmów o nas. Ugrzęźliśmy w bieżących, palących problemach. Myślę, że psychologiczne wsparcie rodziców jest bardzo ważne. Teraz wiem, że statystycznie wiele par przeżywa kryzys po urodzeniu dziecka. Niektóre z tego wychodzą bez szwanku, inne cierpią jeszcze przez lata, nie zamknąwszy za sobą bolesnych doświadczeń. Są też takie, które po prostu się rozstają. Na bazie tych doświadczeń opracowaliśmy z Moniką moduły „Rola Taty” i „Sprawy kobiece”. Zależy nam bardzo na tym, żeby dzięki programowi przyszła mama i tata zrozumieli lepiej, co będzie dziać się w ich głowach i jak mogą sobie najlepiej pomóc.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Jak chciałbyś rozwijać ,,Pierwsze 100 dni z Maluszkiem”? Czy masz już pomysły na nowy kurs? 

W tej chwili skupiamy się na dopracowaniu formy bezpłatnego wsparcia przyszłych rodziców. Po pierwsze dopracowujemy formę webinaru, które chcemy organizować co kilka tygodni. Po drugie osoby, które dołączą do naszego newslettera, mogą liczyć co tydzień na jedną konkretną poradę lub wspierający artykuł. Natomiast patrząc z perspektywy rodziców, którzy mają już za sobą pierwsze newralgiczne tygodnie, planuję zebrać treści poświęcone podejściu RIE w wygodnej i praktycznej formie. Widzę, jak aktywnie rozwija się grupa Rodzice RIE na Facebooku i myślę, że takie kompendium mogło by się przydać wielu rodzicom zainteresowanym budowaniu więzi dzieckiem opartej na szacunku do dziecka i samych siebie.

Trzymam kciuki.

*

Tomasz Smaczny – tata, przedsiębiorca i bloger. Na urlopie rodzicielskim z córką Tosią spędził niemal rok. Wspiera rodziców małych dzieci w podejmowaniu najlepszych decyzji dotyczących opieki i wychowania swoich pociech. Jako pierwszy w Polsce konsekwentnie promuje filozofię rodzicielską RIE, opartą na głębokim szacunku rodzica do dziecka i samego siebie. Współtworzy i rozwija program Pierwsze 100 dni z Maluszkiem – kurs wideo dla młodych rodziców o tym, jak spokojnie i kompetentnie zaznajomić się z maleństwem i dostosować do zmian. Z wykształcenia ekonomista. Przez 17 lat zajmował się marketingiem i reklamą w korporacjach. Zarządzał kilkudziesięcioosobowymi zespołami, również w środowisku międzynarodowym. Jest certyfikowanym coachem organizacji ICF. Zdobył 8 z 9 szczytów Korony Ziemi, do której ukończenia brakuje mu tylko Everestu. Podróżował na wszystkie kontynenty, łącznie z Antarktydą. Ukończył maraton i 1/2 Ironmana. Próbował wielu sportów związanych z naturą. Obecnie pasjonuje go skitouring i wakeboarding. Marzy, żeby wyrwać się z żoną Natalią na dłuższe wakacje tylko we dwoje.

2 komentarze

  • Pamiętam moje pierwsze dni z moją córeczką. To był emocjonalny koszmar. Bałam się dosłownie o wszystko. Podobnie jak Ty, bałam się że zrobię jej krzywdę przy przebieraniu, kąpaniu. Nie wspomnę już o tym, że nie mogłam w nocy spać bo zastanawiałam się czy oddycha.zmęczona była i fizycznie i psychicznie. Z drugiej strony, bycie mamą takiego maleństwa to ogromne przeżycie. Gdy dziecko się śmiało, śmiałam się razem z nim , gdy płakało – ja razem z nim. Takie emocje może mieć tylko rodzic.. Pozdrawiam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.