Pięć księżyców

O lekturze ciał niebieskich

Obserwowanie wędrówki Księżyca ma w sobie coś fascynującego. Światło rozlewające się po gałęziach cicho stukających w okno odmienia świat. Tajemnicza, kocia rzeczywistość zagląda przez szybę przed snem, łasi się, mruży oczy w ciemnościach. Trochę melancholijna, nie daje o sobie zapomnieć. Sprawia, że zaglądamy w głąb siebie jak w studnię, gdzie na powierzchni ślizga się światło pięciu księżyców. Wybierzcie się z nami na wędrówkę wgłąb zainspirownych księżycowym blaskiem książek. Przegląd przygotowała dla nas Justyna z Dzikiej Jabłoni.

* * *

Noc bez księżyca / Shira Gefen, Etgar Keret

Dlaczego stary, łysy człowiek i mała Zohar tak bardzo boją się samotności? Jedno z nich zaprasza księżyc do siebie, drugie za to nie może spać, gdy jest ciemno. Połyskują ilustracje... W chatce przy herbatce jest wesoło, gospodarz do tańca przygrywa, księżyc baluje. Zanim do nich trafi, smutna dziewczynka wędruje samotnie przez czerń i srebro, przez całą gamę nocnych błękitów, przez mgły, świetlistość i łzy błyszczące w oczach, pod aksamitnym nieboskłonem pełnym puchowych chmur, przez puste miasto i nieprzyjazny las. ksiezycolud_ladnebebe_IMG_5084 copyksiezycolud_ladnebebe_IMG_5094 copy Ogromny jest ciężar smutku, a zarazem wielka wyobraźnia dziecka wyglądającego przez okno. Gdy księżyc znika, mała Zohar jest smutna. A jednak idzie dalej. W opowieści o odwadze, sile i wytrwałości świat nie sprzyja jej poszukiwaniom, gdyż ani jedna postać nie jest gotowa pomóc Zohar. Pomimo braku wsparcia i zainteresowania, dziewczynka się nie zraża. Postanawia odnaleźć księżyc i zwrócić go – trochę sobie (by wreszcie móc spokojnie zasnąć), a trochę światu. Każdy przecież potrzebuje księżyca na swój sposób! ksiezycolud_ladnebebe_IMG_5049 copyksiezycolud_ladnebebe_IMG_5067 copy

* * *

Księżyc zapomniał / Jimmy Liao

W tej historii księżyc znika na dłużej niż jedną noc. I od razu świat staje na głowie. Może nawet świat usiłuje poradzić sobie z tym zniknięciem, ale mnożą się pytania. Dlaczego księżyc zapomniał? Czy istnieje to, czego nie widać? Dlaczego chłopiec jest samotny? Czy to, co pamiętamy, nigdy nie zniknie? ksiezyc_zapomnial_ladnebebe_IMG_5112 copyksiezyc_zapomnial_ladnebebe_IMG_5103 copy W tej historii wszystko się dopełnia. Dużo tu ciemności. Wiele też rozświetleń, światełek, źródeł nadziei. Feeria wibrujących kolorów, niezapomnianych obrazów, coś jak sny opowiedziane tuż po przebudzeniu. Radość przeplata się ze smutkiem. Mroczne ilustracje z lekko uchylonymi drzwiami i smugą światła sąsiadują z pejzażami soczystego lata czy złotem kapiącej jesieni. Samotność opuszczonych przedmieść dopełnia się z surrealistyczną aurą obrazów przyrody. Cierpliwa kreska nocnych faktur niepokoi czasem tak samo jak gigantyczne postaci zwierząt i ptaków nachodzących miasto. ksiezyc_zapomnial_ladnebebe_IMG_5144 copy W tej książce wędrujemy z niejasnym poczuciem, że nie wszystko jest tym, czym się wydaje. Że historia nie odsłania wszystkiego, a za słowem i obrazem kryją się drugie drzwi, tajemne przejście, schody, tunel. Tak jak każda książka Tajwańczyka Jimmiego Liao, ta jest podróżą wyobraźni. Labiryntem. Przystankiem między pamięcią a zapomnieniem. ksiezyc_zapomnial_ladnebebe_IMG_5096 copyksiezyc_zapomnial_ladnebebe_IMG_5145 copy

* * *

Księżycolud / Tomi Ungerer

 Nudzić się na górze, w kosmosie. Wymarzyć sobie korowody taneczne, wypatrzyć splecione w tańcu dłonie, wsłuchać się w muzykę, zazdrościć. Przybyć na Ziemię, wzbudzić sensację, lecz zamiast otwartych ramion i zaproszenia do tańca, dostać kajdanki i zostać nazwanym najeźdźcą. Biedny Księżycolud! ksiezycolud_ladnebebe_IMG_4955 copyksiezycolud_ladnebebe_IMG_4952 copy A gdy znika z więziennej celi – z zupełnie naturalnych dla księżycowej wędrówki powodów – i odzyskuje pełną formę po przejściu trzeciej kwarty, zaczyna smakować wolność. Odkrywa, poznaje, zwiedza. A nawet tańczy! Przez chwilę nie czuje się inny ani dziwny; jest po prostu mieszkańcem Księżyca na Ziemi. Znów jednak trzeba uciekać, kryć się i ratować. Wskoczyć do rakiety kosmicznej i wracać do siebie. W świetlistym domu wspominać przygodę. Marzyć o byciu sobą. ksiezycolud_ladnebebe_IMG_4927 copy Momentami zabawna, czasem melancholijna, a niezmiennie barwna i malarska opowieść Tomiego Ungerera – autora ilustracji oraz tekstu – zachwyca. Choć ulotna jak sen, historia stworzenia z kosmosu o bardzo ludzkiej potrzebie akceptacji zostaje w pamięci. ksiezycolud_ladnebebe_IMG_4928 copyksiezycolud_ladnebebe_IMG_4926 copy

* * *

Maja z księżyca / Katarzyna Babis

W podróż na tajemniczy Księżyc można też wysłać siostrę, wokół której nagle zaczyna kręcić się cały świat. Siostra się oddala, stopniowo i nieubłaganie blednie, traci kolor i kształt. Przestaje być siostrą, przyjaciółką, towarzyszką zabaw. Staje się odległa jak królowa, niemal obca, fizycznie niemożliwa do pochwycenia. Robi się dziwna i coraz trudniej ją poznać. Coraz trudniej jest w ogóle w tym wszystkim się rozeznać. Siostra nie mieszka już w domu, otacza ją służba w bieli, szkodzi jej ziemskie powietrze, musi więc nosić specjalną maskę jak prawdziwa astronautka. Ciężka choroba rodzeństwa. Kosmicznie przytłaczające przeżycie dla dziecka. Nieziemsko trudne pożegnanie. Ala wzywa na pomoc wyobraźnię tam, gdzie rozum już więcej nie uniesie. Czuje, że Maja odchodzi w nieznane – nikt nie wie jak tam jest – i nie może podążyć za siostrą. Wyobraża sobie cały spektakl i księżycową otoczkę odchodzenia Mai. Księżycowe kałamarnice, stwory z ciemnej strony Księżyca, bobry grające w tenisa, niezwykłe spotkania i przygody księżycowej księżniczki w odległym królestwie. „A może z nudy będzie robić na drutach nowe galaktyki, przetykając je gwiazdami i paciorkami planet...” Ala ma wewnętrzną siłę. Próbuje poradzić sobie na swój sposób z emocjami i wie, że nieźle jej idzie. W tej jasnej, pastelowej, delikatnej i sennej palecie barw autorka książki ukrywa sekret wagi ciężkiej. Mówi o odchodzeniu tak lekko, że prawie nie czuć ciężaru i powagi. Księżycowe światło miękko otula nadchodzącą ciemność.

Przygody Tintina. Spacer po księżycu / Hergé

Na koniec jeszcze jedna podróż. Podróż w czasie do roku 1954 – daty pierwszego wydania siedemnastego tomu przygód młodego reportera. Podróż z Ziemi do Księżyca w komiksowej szacie, z bohaterem znanym kilku pokoleniom. Zapoczątkowane pod koniec drugiej dekady zeszłego stulecia i tworzone przez pięćdziesiąt lat awanturnicze przygody wciąż mają szansę trafić do dzieci, młodzieży i dorosłych. moon-IMG_4251 copy Na Księżyc wyrusza pierwsza rakieta – z Tintinem na pokładzie i jego psem Milusiem, a towarzyszą im profesor Lakmus, kapitan Baryłka, asystent Wolff oraz policjanci Tajniak i Jawniak. Jak na kosmiczną ekspedycję przystało, mamy tu przygody, emocje i ambicje, niepokojący incydent z zażyciem tabletek powodujących nieziemski porost włosów, załamanie kapitana i niekontrolowane wyjście w przestrzeń kosmiczną, sytuacje zagrożenia życia, awarie, intrygi, masę pomyłek i dużą dawkę humoru.   moon_IMG_4186 copy moon-IMG_4272 copy W tej odsłonie księżyc jest twardą, namacalną rzeczywistością, obszarem badań i eksploracji, celem misji, niepokojącym, lecz realnym pejzażem, skałą pod stopami. Oto Tintin – pierwszy człowiek spacerujący po księżycu. Jak bardzo wizjonerska wyobraźnia autora dosięgnęła faktycznych wydarzeń z dziejów ludzkości na kilkanaście lat przed lądowaniem ludzi na Księżycu? Warto sprawdzić. Zapraszam na Księżyc! moon-IMG_4192 copy moon-IMG_4292k copy Tekst: Justyna Wencel/ dzikajablon.wordpress.com Zdjęcia: Kasia Karaim/just-kidding.pl W naszych propozycjach znajdziecie inne księżycowe inspiracje.  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.