Paryż z dzieckiem

Paris, je t’aime

Pamiętacie wyprawę Ewy i jej córeczki do Amsterdamu? Teraz rodzina wybrała się do Miasta Świateł.

Jaki jest Paryż oglądany razem z dzieckiem? To nie długie spacery głośnymi ulicami wzdłuż wielkich domów handlowych, to nie wino pite na Champs-Élysées ani kawy celebrowane w plecionych krzesełkach kawiarnianych ustawionych na środku zatłoczonego chodnika. To powolne snucie się po Montmatrze, wizyty w ogródkach jordanowskich i spokojne oddychanie rytmem miasta. Zobaczcie Paryż poznany po raz drugi: tym razem z perspektywy huśtawek, płotków, na które się można wdrapać, i miejsc do biegania lub odpoczynku. 

paryz z dzieckiem-ladnebebe-117 copy

Kiedy byliście w Paryżu?

Na początku września.

paryz z dzieckiem-ladnebebe-002 copy

Jak tam dojechaliście?

Tym razem wybraliśmy podróż samochodem.

Gdzie się zatrzymaliście?

Wynajęliśmy mieszkanie w centrum Paryża u francuskiej pary z dzieckiem. Po pierwsze zależało mi na tym, by chociaż przez chwilę posmakować życia prawdziwych Paryżan. Po drugie, gdy podróżuję się z maluchem, standardowy pokój hotelowy gwałtownie traci swój urok. Mieszkanie jest w takiej sytuacji zdecydowanie wygodniejsze.

Co jedliście?

Jednym z powodów, dla którego wynajęliśmy mieszkanie, było to, że lubimy zjeść spokojnie śniadanie w domu. Rano mąż szedł z córką po świeżą bagietkę i croissanty. W porze lunchowej zwiedzaliśmy miasto, więc jadaliśmy w przygodnych restauracjach czy kafejkach. Za to wieczorem niezmiennie wracaliśmy do dzielnicy, w której wynajmowaliśmy mieszkanie. Jako wegetarianka miałam nieco ograniczony wybór w restauracjach, ale obserwowanie eleganckich mieszkańców i ich dzieci wynagradzało te niedogodności.

Nigdy nie zapomnicie smaku…

Croissant na śniadanie był naprawdę przepyszny! Po raz pierwszy ze smakiem wypiłam czarna kawę, ale być może sam klimat miejsca też zrobił swoje. Pamiętam też smak crepe zjedzonego z nutellą.

Jak spędzaliście czas?

W Paryżu byliśmy nie po raz pierwszy, za to pierwszy raz zabraliśmy ze sobą dziecko. Miało być więc miło, nie za szybko, niekoniecznie w pobliżu paryskich przybytków turystyki masowej. Nie sposób było jednak ominąć wieżę Eiffla, którą wcześniej pokazywałam Lily w książce Kiki i Coco w Paryżu czy Oto jest Paryż. Przez chwilę zastanawialiśmy się czy jechać na górę, czy też podziwiać z poziomu trawnika, ale ponieważ mieliśmy szczęście i turyści odpuścili zmasowany atak, wjechaliśmy. Zobaczyliśmy też bazylikę Sacré-Cœur i spacerowaliśmy po Montmartrze.

paryz z dzieckiem-ladnebebe-050 copy

Zwykle szkoda jest mi tracić czas na zakupy, ale zamierzałam odwiedzić kilka sklepów. Dotarłam do dwóch, po czym stwierdziłam, że wystarczy, i zmieniłam plany na resztę dnia. Córka dzielnie przemierzała Paryż na własnych nóżkach, chodząc tam, gdzie ją ciągnęłam. Wynagrodziłam jej to zabawami w parku jardin d’acclimatation. Szalała na karuzelach i miała okazję po raz pierwszy dosiąść prawdziwego konia.

paryz z dzieckiem-ladnebebe-152 copy

Najwięcej frajdy sprawiło nam…

Po pierwsze, cieszymy się, że tym razem była z nami Lily! Mimo lekkich obaw (dotychczas nasze wypady do dużych miast były jednodniowe, a Lily po raz pierwszy maszerowała na własnych nóżkach, bo nie braliśmy niczego na kolkach typu spacerówka, hulajnoga) dziecko spisało się świetnie! Paryż przeszła, przebiegła i przeskakała.

Dużo frajdy sprawiło mi przebywanie w miejscach, gdzie byliśmy prawdopodobnie jedynymi obcokrajowcami czy turystami. Lubiłam obserwować mieszkańców miasta. Przed wyjazdem słyszałam opinię, że czasy Francji- elegancji już minęły, a ja miałam to szczęście, żeby jednak obserwować ją na ulicach „mojej” paryskiej dzielnicy.

Cieszył też widok mojego dziecka bawiącego się na placach zabawach z „tubylcami”. Utwierdzałam się w przekonaniu, że w przypadku dzieci język nie stanowi żadnej bariery.

paryz z dzieckiem-ladnebebe-150 copy

Co zrobiło na was największe wrażenie?

Wieża Eiffla robi wrażenie za każdym razem. Cieszył widok eleganckich Paryżan. Byłam mile zaskoczona, że kontakt z nimi poprawił się od ostatnich lat. Coraz więcej osób nie ma nic przeciwko używaniu języka angielskiego. Poza małymi wyjątkami, ludzie byli pomocni.

paryz z dzieckiem-ladnebebe-032 copy

Pięć rzeczy, które według Ciebie koniecznie trzeba w Paryżu zobaczyć, to…

Myślę, że każdy ma własne wyobrażenia o udanym pobycie w Paryżu. Na mojej liście była wizyta na wieży Eiffla, przejażdżka karuzelą, wizyta w muzeum, spacer po Montmartrze, zjedzenie francuskiego naleśnika typu crepe, zakup makaroników w jednej z ciastkarni, zabawa w jednym z licznych ogrodów.

paryz z dzieckiem-ladnebebe-063 copy

A co można sobie odpuścić?

Odpuściłam „zwiedzanie” sklepów z markami, które i tak mogę kupić online. Postanowiłam też nie tracić czasu na stanie w kolejce (Łuk Triumfalny ), by kolejny raz podziwiać miasto z góry. Odpuściłam też bieg za zaliczaniem atrakcji.

Co warto ze sobą zabrać?

Fajnie jest mieć przy sobie książki dla dzieci z obrazkami/zdjęciami z Paryża, by przed lub po wizycie w danym miejscu odszukać je razem na papierze.

Gdzie warto pójść na zakupy?

Nie nastawiałam się na chodzenie po sklepach, zwłaszcza, że byliśmy z dzieckiem. Odwiedziliśmy jednak sklep dziecięcy Bonton, gdzie można zrobić sobie szalone zdjęcia w automacie. Poszliśmy też do sklepu z pięknymi francuskimi zabawkami Moulin roty oraz do ciastkarni Ladurée.

Jakie przywieźliście pamiątki z podroży?

Lily mogła sobie wybrać coś w Bonton. Wzięła malutką nakręcaną laleczkę, która pływa oraz butelkę na napoje z balerinami.
Kupiliśmy kilka drobiazgów pod wieżą Eiffla i przywieźliśmy makaroniki Ladurée dla siebie, przyjaciół i rodziny.

Więcej zdjęć Ewy i jej rodziny z ich podróży w Paryżu znajdziecie na instagramie instagram.com/ewaap81 Warto, bo mają niepowtarzalny klimat!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.