Pampers wspiera remont oddziału

W trosce o spokojny start w macierzyństwo

Łóżka są wysokie, materace stare i twarde. Ciężko jest wejść i zejść. Ciężko też jest nakarmić dziecko. Oto szpitalna codzienność. W Lubartowie potrzeby matek zostały wysłuchane.

Na miejscu trwa właśnie remont, który realizuje Fundacja Polsat przy współpracy z marką Pampers. Nowy oddział Ginekologiczno-Położnicy z wyodrębnioną częścią neonatologiczną to szansa na lepsze wspomnienia ze szpitalnych korytarzy. Już niedługo sale na czwartym piętrze w szpitalu w Lubartowie zyskają nowy blask, a każdy, nawet najmłodszy pacjent, również wcześniak otrzyma niezbędną pomoc. Pomiędzy szpitalnymi wypisami i przyjęciami na oddział udało nam się porozmawiać o aktualnej sytuacji na oddziale z Dagmarą i Wiolą. Dzisiaj przeczytacie o przyziemnych marzeniach każdego rodzica, dla którego szpitalna przestrzeń powinna być przede wszystkim miejscem, w której zaczyna się dziać coś bardzo ważnego.

*

Dagmara, widzę, że już jesteś spakowana i gotowa na powrót do domu. Denerwujesz się?

Tak, tak – siedzę już jak na szpilkach. To już trzecia doba po porodzie i zaraz z synkiem Marcelem opuszczamy szpital.

Jak wam minęły pierwsze trzy dni razem?

Było ciężko. Marcel to moje pierwsze dziecko i uczę się wszystkiego od początku. Przewijanie, przystawianie do piersi, ułożenie do snu, branie małego na ręce, aby go uspokoić. Wszystko to robię po raz pierwszy. Dodatkowo po porodzie ja też dopiero dochodzę do siebie. Wierzę, że jak już wyjdziemy do domu, będzie lepiej.

Cały czas byliście razem?

Rodziłam bez męża, ale jak tylko przyjechałam na oddział, czekał na mnie na sali. Odwiedzał nas codziennie. Co prawda w wyznaczonych na oddziale godzinach, ale i tak miałam wrażenie, że jest z nami cały czas. Z Marcelem byliśmy nierozłączni. Razem spaliśmy, razem braliśmy udział w ważnych badaniach. To było dla mnie ważne.

Czego najbardziej brakowało ci podczas wizyty na oddziale? 

Lista potrzeb tutaj jest bardzo długa. Począwszy od brzydkich ścian w dołującym kolorze, kończąc na oddalonej od szpitalnej sali łazience. Łóżka są wysokie, materace stare i twarde. Ciężko jest wejść i zejść z łóżka. Ciężko też jest nakarmić maluszka. Jesteśmy po porodzie bardzo obolałe i również trudno jest w takich warunkach odpocząć.

Jak wyobrażasz sobie nowe remontowane sale?

Wierzę, że gdy pojawię się w szpitalu po raz kolejny, przy okazji narodzin mojego drugiego dziecka, nie będzie już niestabilnych przewijaków i przytłaczających kolorów, a sale będą przestronne i dwuosobowe. Marzy mi się możliwość wzięcia kąpieli w komfortowych warunkach i to, że nie będę musiała przemierzać po niej korytarza w szlafroku, przez cały oddział. Teraz takie niedogodności bardzo dają się we znaki i taki remont jest tutaj bardzo potrzebny.

*

Wiola, ty również zostałaś mamą. Martynka ma dwa dni i z tego co słyszałam, również zaraz wychodzicie do domu. Co było dla ciebie ważne w trakcie pobytu w lubartowskim szpitalu?

Podejście personelu do pacjenta. Już na samej sali porodowej okazało się ono niezwykle pomocne. Położne stanęły na wysokości zadania i tłumaczyły mi wszystkie etapy porodu.

Ta pomoc jest niezbędna, także po narodzinach, prawda?

Nie ma niczego ważniejszego dla świeżo upieczonej mamy niż fachowa i empatyczna pomoc personelu. Pielęgniarki ciągle przychodziły do mnie, badały, pytały, jak się czuję. Tłumaczyły, co się ze mną dzieje. Po porodzie również każda wskazówka dotycząca opieki nad pojawiającym się na świecie maluchem jest na wagę złota. I to, że możemy być razem, to też jest ogromnie ważne.

Co ci to dało?

Uczymy się siebie – tego, w jaki sposób i jak często karmić. Jak maluch zachowuje się, gdy jest głodny. Jak go przewijać, przebierać. To nasze początki.

 

Co cię rozczarowało i na co liczysz w związku z remontowanym oddziałem?

Mam nadzieję, że zwiększy się liczba sal, na których znajdą się wygodniejsze łóżka z nowymi materacami. Przydadzą się też nowe przewijaki. Na te, które są obecnie, musimy bardzo uważać, są metalowe i bałam się, że dziecko może w nie uderzyć główką. I jeszcze łazienka w pokoju lub bardzo blisko niego – jest niezbędna.

Dziękuję wam za rozmowę! 

*

Redakcyjnie czekamy na wrzesień. To wraz z rozpoczęciem roku szkolnego zostanie oddany do użytku remontowany przez Fundację Polsat, przy wsparciu marki Pampers Oddział Ginekologiczno-Położniczy w szpitalu w Lubartowie. O aktualnej sytuacji na oddziale i tym, co go czeka przeczytacie również w naszej rozmowie z panią Ordynator Oddziału Neonatologicznego Renatą Adrjan-Gajdą tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.