Okiem Pauliny: zabawa w kąciku Montessori

Tutaj nie ma nudy

Jedna aktywność budzi kolejną, a rzeczy nie mają dedykowanego zastosowania. W zabawie jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia. A ta nie pozwala dzieciom przystanąć nawet na chwilę. 

Dzisiaj na zabawki, które nigdy się nie nudzą, a ich zastosowanie ewoluuje wraz z rozwojem dzieci, spojrzymy okiem Pauliny – mamy Liliany i Róży. Paulina w pomysłowy sposób połączyła w jednej przestrzeni kącik do zabawy i odpoczynku dziewczynek. Wybierając zabawki, postawiła głównie na te ponadczasowe i dobrej jakości, będące uzupełnieniem codziennych czynności, które rozwijać można właśnie przez zabawę. Spójrzmy na nie #okiemrodzica, któremu bliska jest metoda Marii Montessori.

*

WIELOFUNKCYJNOŚĆ Z GOOD WOOD

Wspinając się na drabinkę lub bujając się na bujaku Good Wood, maluch rozwija między innymi swój zmysł równowagi, ćwiczy zmysł kinestetyczny oraz koordynację obustronną. Wielofunkcyjny mebel Good Wood może służyć również jako kołyska czy stelaż edukacyjny. Jest wykonany z naturalnego drewna, z zaokrąglonymi i wygładzonymi krawędziami. Odpowiednio wyprofilowany, maksymalnie bezpieczny, przyjazny jest właśnie małym, energicznym badaczom, którzy postanowili odkryć otaczający ich świat.

Produkty Good Wood kupicie tutaj.

*

PRZEPLATANKA TOUCH WOOD

Celem pedagogiki Montessori jest pokierowanie dziecka ku samodzielności, do której samo instynktownie dąży. Rodzic powinien to dążenie wspierać i umożliwiać. Drewniana owieczka przeplatanka Touch Wood ma otwory do przewlekania sznurka, na końcu którego nawleczona jest drewniana igła. To kolejny krok w stronę dziecięcej zaradności. To również superwstęp do doskonalenia motoryki małej, która już niedługo będzie niezbędna Liliance przy nauce pisania.

Przeplatanki marki Touch Wood kupicie tutaj.

*

DESKA GAKKER

Lilianka, tak jak każde dziecko w jej wieku, jest w fazie wrażliwej na ruch. Oznacza to, że jest to dla niej najlepszy moment na jego doskonalenie, bardzo go potrzebuje i sprawia jej on dużą radość. Dlatego zapewnienie jej otoczenia, które ten ruch będzie umożliwiać i stymulować, jest dla mnie bardzo ważne. Deska Gakker dzięki niewielkim rozmiarom i nieskończonym możliwościom czyni ją miniaturowym placem zabaw. Zjeżdżalnia, tunel, łódź i bujak w jednym. Produkt całkowicie „made in Poland” to zaproszenie do wolnej i kreatywnej zabawy, dającej ogromne korzyści rozwojowe. Tak ważne na każdym etapie rozwoju dzieci.

Deskę Gakker kupicie tutaj.

*

DREWNIANE UKŁADANKI TATUTATAM

Maria Montessori podkreślała, że dłonie są narzędziami ludzkiej inteligencji. Dlatego tak charakterystyczna w jej pedagogice jest nauka poprzez zmysł dotyku, który warto wykorzystywać przy nauce każdego nowego zagadnienia. Dziecku na przykład zdecydowanie łatwiej przyjdzie zapoznanie się z kontynentami, gdy będzie mogło sobie każdy wyjąć z mapy i obracać w rączkach. Tak samo z kolorowymi literkami na drewnianej planszy czy dinozaurami, które można wzajemnie do siebie przyrównać, by na końcu poukładać je na miejsca.

Mapę TATUTATAM kupicie tutaj, Dinozaury tutaj, a alfabet tutaj.

*

PIANKOWE ZABAWKI BOBLES

Budowanie wieży, wspinaczka po samodzielnie zbudowanych schodach, czy zabawa w chowanego w tunelu to kluczowe zabawy przy rozwoju motorycznym i poznawczym dziecka. Dobrze jest dostarczyć dzieciom duże elementy, z których będą konstruować budowle według własnego pomysłu. To mogą być wielkie poduchy z kanapy, a najfajniej sprawdzą się lekkie, piankowe, ale stabilne elementy bObles. Nieograniczona, dziecięca wyobraźnia sama wskazuje Lili kierunek zabawy. Zabawki duńskiej marki bObles wykonano z bezpiecznej pianki, którą łatwo utrzymać w czystości. To przestrzenna, wielofunkcyjna zabawka, która umożliwia krok w stronę zrównoważonego rozwoju mojej starszej córeczki.

Zabawki bObles kupicie tutaj.

*

KARTY EDUKACYJNE RÓŻOWA WIEŻA

Lili jest teraz w fazie niezwykle intensywnego rozwoju mowy. Uczy się niemal z godziny na godzinę ogromnej liczby nowych słów. Dzięki kartom uczymy się utrwalać nowe słownictwo, ale też szukamy nowych słów, zarówno w otaczającej nas przestrzeni, jak i tej widocznej na kartach. Karty z instrumentami są dla nas wstępem do dalszej muzycznej zabawy. Lilianka uwielbia nasze rodzinne muzykowanie i potem z chęcią sama sięga po gitarę, cymbałki, czy bębenki, które mamy w domu.

Karty edukacyjne Różowa Wieża kupicie tutaj.

*

TABLICA Z ZAMKAMI MELISSA & DOUG

Dzieci chcą wszystko robić same i na odpowiednim etapie swojego rozwoju (nazywanego w pedagogice Montessori fazą wrażliwą) mają duże pokłady zapału i cierpliwości do ćwiczenia określonych czynności. Dobrze to widać w trakcie zabawy tablicą Melissa & Doug ze sklepu Tublu. Sześć otwieranych okienek, każde z innym zamknięciem, w każdym okienku różne zwierzątka. To świetna zabawa rozwijająca pamięć, ciekawość i zdolności motoryczne Lili. A że z zamkami i dorośli czasem miewają trudności, to otwieranie drzwiczek, klamerek i zatrzasków ćwiczyć warto!

Tablicę edukacyjną kupicie tutaj.

*

A jakie zabawki idące w zgodzie z duchem Montessori sprawdzają się w waszych domach?

 

7 komentarzy

  • Myszamysza:

    Przepraszam, ale zdanie „Celem pedagogiki Montessori jest pokierowanie dziecka ku samodzielności, do której samo instynktownie dąży. ” jest wewnętrznie sprzeczne: skoro dziecko dąży instyktownie, to nie trzeba go popychać. Prawda? 🙂
    Druga czepialska uwaga – alfabet drewniany montessoriański – po pierwsze, powinien być jednokolorowy (naturalny), żeby nie rozpraszać i nie mieszać kolorów z kształtami, a po drugie – powinien zawierać litery pisane, a nie kapitaliki.
    Wydaje mi się, że „motessoriański” jest w tym tekście nadużyciem. Naturalny, prosty – tak. Ale nie Montessori 🙂
    PS. Ta przewlekanka to źródło najwiekszej frustracji mojej córki. Długi sznurek się wciąż o coś zaplątuje 🙁

    Odpowiedz
    • Paulina:

      Popychać owszem nie trzeba skoro ma naturalny pęd ku samodzielności, ale pokierować już owszem 😉 To, że dziecko chce nie znaczy, że umie. I tu jest rola dorosłego, aby demonstrować jak się co robi i dawać możliwość dziecku, żeby sobie samodzielnie ćwiczyło.
      Co do alfabetu montessoriańskiego ma Pani absolutną rację. Tatu tatam ma w swojej ofercie taki montessoriański alfabet, ale ja wybrałam ten, tak do zabawy, bo moje dziecko na tę prawdziwą pomoc jest jeszcze za malutkie po prostu:) A przeplatanka… są i dzieci i dorośli, którzy do takich rzeczy nie mają cierpliwości, a są tacy, którzy lubią sobie tak dłubać, pewnie, że nie wszystko jest dla każdego. 🙂 Ale dla dziecka warto ten sznureczek skrócić tak na długość rączki maksymalnie, żeby było mu wygodnie nim manewrować. 🙂

      Odpowiedz
  • Marta:

    Witam, przepraszam za pytanie nie dotyczace pomocy…skąd ta cudowna narzuta z pomponammi.Wlasnie szukam.czegoś podobnego.Z góry dziękuję za odp.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.