Okiem Kasi: aktywną mamą być

Trening w rytmie slow

Aktywność fizyczna to nie tylko ciężkie zajęcia w klubie fitness i litry potu wylewanego podczas wizyt na siłowni. To styl życia. Czas na trening w rytmie slow.

Kolejna odsłona cyklu #okiemrodzica to dawka ruchu i top produktów dla aktywnej mamy, które w zimowe dni pokażemy wam wspólnie z Kasią Grządką, mamą siedmiomiesięcznej Helenki i czteroletniego Rysia. Zostawmy na chwilę presję bycia #fitmamą. Niech każdy przejaw ruchu odbywa się w zgodzie z nami, mamami.

*

Kasia ma za sobą szybki powrót do formy po pierwszej ciąży, ale jednocześnie popełniała też wiele błędów. Nadszedł taki moment, gdy zauważyła, że jej potrzeby – zarówno w sferze ciała, jak i ducha – uległy sporym zmianom. Przy dzieciach skurczył się czas, który wcześniej mogła swobodnie przeznaczyć na własny trening. Zajmowanie się dzieckiem, domem i pracą skutecznie ograniczało te momenty, w których mogła zrobić coś tylko dla siebie. W ferworze domowych czynności znalazła jednak chwilę na pisanie bloga, na którym dzieliła się zarówno wiedzą instruktorską, którą zdobyła przed zostaniem mamą, ale też swoimi przemyśleniami na temat bycia fit. Nie spodziewała się, że tak bardzo wpłynie na inne mamy, zachęci je do większej ilości ruchu, jak i stworzy Wirtualne Studio, w którym pokaże, jak ćwiczyć, a do tego napiszę książkę.

Nasza bohaterka ma misję, którą z zaciekawieniem śledzimy na jej blogu. Udowadnia, że aktywność może przejawiać się na wiele sposobów i niekoniecznie chodzi o to, aby jak najszybciej wrócić na salę fitness czy na siłownię. Czas się pogodzić z tym, że narodziło się nowe życie, ciało się zmieniło i teraz tylko od nas zależy, czy zdecydujemy się dbać o siebie i swoje zdrowie. Ruch pomaga uwolnić napięcie ciała, zbudować jego świadomość, ale jest też aklimatyzatorem do zmian. Zmian, które tak samo bardzo są potrzebne mamie, jak i jej rodzinie.

 

Okiem Kasi zerkamy dzisiaj w stronę pomocników aktywnej mamy – rzeczy, które pomagają jej w codziennych treningach. Na jej liście top znajdują się między innymi bluza do karmienia piersią, mata do ćwiczeń i chusta do noszenia małej Helenki. Oto co jeszcze sprawdza się w jej aktywnym trybie dnia.

*

TORBA LASSIG

Ach te mamowe przepastne torby, w których znajdziemy wszystko! Tak samo jest z moją. Jest w niej wszystko to, czego potrzebuję dla malucha: ubranka na zmianę, pieluszki i chusteczki. Chowam w niej również bidon, który jest ze mną zawsze – w lecie z zimną wodą, a w zimie z ciepłym naparem imbirowym. W torbie znajduje się też miejsce na butelkę, co na pewno nam się przyda w kolejnych miesiącach. Jest też mata do przewijania, która ułatwia zmianę pieluszki w każdej okoliczności. 

Torbę Lassig kupicie tutaj.

*

BLUZA NUBEE MAMA

Bluza świetnie sprawdza się przy karmieniu piersią, dzięki specjalnemu wycięciu ułatwiającemu karmienie w różnych miejscach i okolicznościach. Składa się z dwóch połączonych ze sobą części. Dolna ma ramiączka, a górna, luźniejsza pozwala w każdej chwili delikatnie przysłonić delektującego się chwilą maluszka. Luźny krój z dopasowanymi rękawami, zakończonymi dziurką na klucz to świetne rozwiązanie dla każdej aktywnej mamy.

Bluzę z kolekcji Nubee Mama kupicie tutaj.

*

KOSMETYCZKA SAMIBOO

Na co dzień staram się wykonywać delikatny makijaż. Od razu poprawia mi to humor, w szczególności teraz, w zimne dni. Każda mama powinna sprawić sobie odrobinę przyjemności, nawet jeżeli nastąpi to przy użyciu jedynie różu do policzków. Na co dzień wszystkie moje drobiazgi chowam w kosmetyczce Samiboo, która dzięki specjalnej wodoodpornej tkaninie powleczonej powłoką hydrofobową łatwo się czyści, nie chłonie zapachów, a przy tym pozostaje bardzo lekka.

Kosmetyczkę Samiboo kupicie tutaj.

*

MATA DO ĆWICZEŃ MATATA

Ćwiczyć możemy na macie i bez niej. Wszystko zależy od tego, jaki zestaw ćwiczeń w danej chwili wykonujemy. Są takie, przy których niezbędne jest prawidłowe podłoże. Mata zdecydowanie jest przydatna i pomaga mi też stworzyć kawałek przestrzeni dla siebie. Korkowa mata to dla mnie nowość. Jej wierzch został wykonany z ekologicznego korka, natomiast spód to naturalny kauczuk. W odróżnieniu od innych mat, ta nie wchłania potu, oraz ma właściwości antybakteryjne i antyalergiczne.

Matę marki Matata kupicie tutaj.

*

CHUSTA EHAWEE SLING

Chusta jest świetna przede wszystkim na co dzień! Sprawdza się zarówno podczas spacerów, jak i domowych aktywności. Aby pokazać dzieciom, że wspólny ruch to również dobra zabawa, można ją wykorzystać podczas ćwiczeń. W trakcie zajęć fitness, które nie są ukierunkowane na obecność maluchów, już mniej. Dobrze dociągnięta i zamotana chusta pomaga nam zadbać o postawę, brzuch i mięśnie dna miednicy, a także uwolnić jakże potrzebne we wczesnym macierzyństwie ręce. Przysiady z maleństwem staną się dzięki chuście fajnym sposobem na aktywność fizyczną, podczas spaceru i w trakcie domowych czynności. 

Chustę Ehawee Sling kupicie tutaj.

*

AKTYWNIE Z KULTURĄ FIZYCZNĄ

Po urodzeniu pierwszego dziecka prowadziłam zajęcia zorganizowane dla mam z dziećmi. Bardzo to lubiłam! Myślę, że to fantastyczna okazja do spotkania innych mam, wymiany doświadczeń, ale też nawiązania przyjaźni, które zostają często tymi na długie lata. Takim właśnie miejscem jest rodzinne Studio Ruchu „Kultura Fizyczna”. Przestrzeń stworzona przez dwie mamy – Dorotę i Agatę. W stale rozwijającej się ofercie studia znajdziecie: bezpieczne zajęcia dla kobiet w ciąży, zajęcia dla mam po zakończonym połogu wraz z maluszkami, zajęcia dla dzieci przed przedszkolem (też z opiekunami), zajęcia taneczne i baletowe oraz jogę rodzinną dla dzieci z rodzicami. Jest też pokój zabaw dla dzieci.

Szerszą ofertę Kultury Fizycznej znajdziecie tutaj.

*

KSIĄŻKA „TRENING W RYTMIE SLOW”

Za mną wspaniałe doświadczenie, którym była możliwość napisania książki. Nosi ona tytuł „Trening w rytmie slow”, jednak nie do końca chodzi tutaj o powolność, a raczej o odnalezienie swojego rytmu i tempa. Nasze wybory często są dyktowane przez świat zewnętrzny, opieramy swoje decyzje o opinie innych, a w sferze ciała coraz większe znaczenie ma to, co znajdziemy w social mediach. Dlatego w książce starałam się zebrać podstawowe metody, ćwiczenia i informacje, które pokazują, jak nauczyć się lepiej o siebie dbać, we własnym tempie. Chciałam, aby każdy, kto weźmie ją do rąk, poczuł, że jest wystarczająco dobry, że nie musi gonić wyśrubowanych norm, aby czuć się lepiej w swoim ciele.

Więcej o książce Kasi przeczytacie na jej blogu tutaj.

*

A jakie są wasze sposoby na aktywność fizyczną? Czy oprócz ruchu na co dzień, którym jest spacer z maluszkiem po parku czy domowe porządki, udaje wam się wygospodarować chwilę na trening na środku salonu lub w pobliskim klubie z ofertą zajęć dla mam z dziećmi? Pamiętajcie też, aby nie próbować powyższych figur w domu! Zacznijcie od podstawowych ruchów i budowania świadomości ciała, postawcie na odbudowę siły mięśni dna miednicy i brzucha, a także silne plecy, ramiona i nogi. Udanych ćwiczeń!

*

Kasia, dziękujemy za rozmowę! Dziękujemy również Kulturze Fizycznej za udostępnienie miejsca na sesję zdjęciową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.