zabawa rodzeństwa

O układaniu – klocków i relacji

zabawy z LEGO DUPLO

O układaniu – klocków i relacji
Iwona Sokulska

Budowanie wieeelkiej wieży, łączenie wagoników pociągu, stawianie swoich pierwszych domów – to właśnie robią dzieci z klockami LEGO DUPLO. I choć wciąż pojawiają się nowe, pomysłowe zestawy, same zabawy pozostają w gruncie rzeczy niezmienne. Do zabawy LEGO zachęcać maluchów nie trzeba. Jest czymś uniwersalnym, po co chętnie sięgają wszystkie dzieci. Właściwie dlaczego?

Potrzeby związane z zabawą są u dzieci stałe – to naturalna konieczność nieustannego uczenia się, odkrywania i eksperymentowania. Dobre zabawki to te, które pozwalają dziecku tę potrzebę realizować. Dopasowują się do nastroju chwili, dnia, oferują zabawie ramy, ale nie zamykają kreatywności dziecka. LEGO DUPLO to taka zabawka, która podąża za dzieckiem, ale i inspiruje je do nowych odkryć.

Bohaterami naszej sesji są Maciej i Natalia Białobrzescy, oraz ich troje dzieci (2, 4 i 6 lat). Zdecydowali się na edukację domową i o tym, jak mądrze bawić się z dziećmi, wiedzą wiele. Posłuchajcie: Wiesz, my jesteśmy fanami tzw. swobodnej zabawy – mówi Natalia. O co chodzi? Najprościej mówiąc, uznajemy fakt, że najlepszymi specjalistami od zabaw są dzieci. I jeżeli dołączamy do nich, to nie dorzucamy swoich trzech groszy, choć czasem strasznie kusi!

SPOTKAJMY SIĘ

Jeśli zapytać rodziny o zabawki międzypokoleniowe, to LEGO jest pewnie pierwszą, która będzie wymieniona. Bawił się nimi ich tata, kiedy był mały, a potem większy – trafia w punkt Natalia. I bawi się teraz, z dzieciakami.

LEGO łączy rodzeństwo starsze i młodsze, nie ma konieczności „wyrywania sobie” zabawek. Klocki ze swej natury zachęcają do wspólnej zabawy i budowania, i zazwyczaj tak to się dzieje. Proste formy klocków nie niszczą się, nie zużywają. Konstrukcja runęła? To zaczynamy od początku. Dla dzieci wspólna zabawa to dzielenie się swoim światem – mówi Natalia. To poczucie, że jest się częścią większej całości. Rodziny. I to jest znaczące w budowaniu wartości własnej i tożsamości. Kiedy dziecko jest na etapie „moje i tylko moje”, problem sam się rozwiązuje, bo w pudle z klockami każdy znajdzie coś dla siebie. U nas nawet Maciek ma „swoje i tylko swoje” pudełka LEGO TECHNIC.

ODGRYWANIE RÓL

Zestawy klocków są projektowane tak, by skłaniać dzieci do inscenizowania różnych sytuacji, co może mieć działanie terapeutyczne. Bo bywa, że „zwykłe” zabawy, czyli odgrywanie ról, zabawa w urządzanie domku, sprawdzanie, co jest w nim potrzebne, czego jeszcze brakuje – staje się pretekstem, by dowiedzieć się więcej o naszym dziecku. W zabawach wracają emocje dnia, prawdziwe zdarzenia i usłyszane baśni. Jak jest u Białobrzeskich? Sześcioletnia Wiktoria to nasza rodzinna bajarka. Jej głowa jest przepełniona opowieściami i przeżyciami. Takie są też jej zabawy. Plastikowe postacie ożywają i momentalnie są angażowane w jakąś przygodę.

ZABAWY DEBIUTANTÓW

To oczywiste, że dla najmłodszych zabawa LEGO DUPLO to okazja, by poznać kolory i nazwać kształty. Rozpoznać świat z jego sytuacjami, odkrywać znaki, w tym litery, jak w ciężarówce z alfabetem. Dzieci chłoną świat, chcą go nazywać. I jeszcze ciekawsze jest to, że potrafią tworzyć z klocków spontanicznie. Nie muszą mieć w głowie zamysłu ani tym bardziej projektu, co chcą zbudować. Łączą klocki ze sobą i za każdym razem przeżywają wewnętrznie to, że właśnie coś stworzyły. Każdy klocek dobrze dopasowany do klocka to wielka satysfakcja i rosnące poczucie pewności swoich umiejętności. A zupełnie przy okazji – ćwiczenie usprawniające koordynację ręka-oko. Nasz dwuletni Józek buduje wieże. A potem rozkłada je na części pierwsze. I zaczyna od nowa. Chociaż jeszcze nie mówi, widać, jak w jego głowie pojawiają się konkretne koncepcje – relacjonuje Natalia, która uwielbia obserwować Józkowe zabawy.

OD POMYSŁU DO BUDOWANIA

Te dzieci, które zaczynają z LEGO DUPLO już budować „coś”, odkrywają, że świat ma trzy wymiary. Obserwują, że stworzona przez nie bryła wygląda inaczej z każdej strony, że może mieć górę i dół. Powoli zaczynają sobie planować, co zbudują. Wymyślają, że budowę domu zaczyna się od podłogi, przewidują, że należy wstawić okna… Ten etap rozwoju i odkrywanie brył to podwaliny pod przyszłe kompetencje matematyczne. To także ćwiczenie przewidywania kolejnych kroków – kompetencja, która jest kluczowa w całym naszym życiu. Natalia wskazuje na jeszcze jeden aspekt zabawy: Dla czteroipółletniego Janka LEGO to sposób na odprężenie i wejście w swój świat, jeden na jeden. To bardzo interesujące widzieć go, jak siedzi, w pełnym skupieniu, przy pudle i konstruuje coś ze swojej wyobraźni. Dla samej przyjemności budowania.

ZABAWY Z PRZEWODNIKIEM

A kiedy przyjdzie czas na budowanie z klocków według wskazówek dołączonych do zestawu, dzieci są całkiem nieświadome, że… właśnie ćwiczą mówienie i kompetencje językowe. Odwzorowywanie z klocków kształtu, który jest pokazany na ilustracji, wspiera współpracę między półkulami mózgu, stymuluje myślenie i kombinowanie. Dopytuję Natalię o kwestie edukacyjne. One w zasadzie dzieją się same z siebie. Bo mamy zestawy z cyframi, warzywami. Bo kolorowe elementy aż się proszą o nazwanie. A kiedy dzieciaki chcą rozwiązać jakieś matematyczne działanie, to klocki okazują się być dobrym liczydłem.

KREATYWNOŚĆ NATURALNIE

Starszaki ogranicza jedynie wyobraźnia i liczba zestawów – opowiada Natalia – Mieliśmy już konkurs na najdziwaczniejsze pojazdy. Zbudowaliśmy Disneyland i Legoland. Było zoo dla dinozaurów. Kiedy dzieciaki chcą pobawić się tylko ze sobą, łączą klocki absolutnie ze wszystkim, co mają pod ręką: z książkami, miską z wodą, kredkami, sznurkami i taśmami samoprzylepnymi. Kombinują i tworzą własne historie.

To jak, kto ma ochotę teraz trochę się pobawić? Wypić kawę w domku, przejechać się ciężarówką i może ugasić jakiś pożar?

*

W sesji wzięły udział następujące zestawy: wielofunkcyjny domek i ciężarówka z alfabetem, a także wóz strażacki, moja pierwsza układanka, moje pierwsze samochodziki, lotnisko i pociąg z cyferkami.

Publikacja powstała w ramach współpracy z marką LEGO.

Dodaj komentarz