Nowoczesna wyprawka

Top 7 produktów na ładny start

Mniej znaczy więcej, inwestuj w jakość zamiast w ilość... Wy już dobrze znacie te slogany, więc przejdźmy do konkretów. Oto 7 marek wyprawkowych, oferujących nowoczesny, wysmakowany design, rzemieślniczą precyzję i ponadczasowość.

Wracamy z przytupem do cyklu Nowoczesna wyprawka. Pokażemy wam zaraz, co ostatnio wzbudziło w nas drżenie i serca łopoty za sprawą swojej urody i funkcjonalności – przy czym między tymi obiema wartościami zawsze panował remis. Siedem marek uszeregowanych w alfabetycznym szyku, bo inaczej musiałabym skonstruować podium z siedmioma pierwszymi miejscami. Dla naszego wspólnego dobra zrezygnuję z architektury i zajmę się pisaniem. No to do roboty.

*

BITTE

Jako że mamy sezon wakacyjny, nauka słówek może się przydać. Sporo w dzisiejszym rankingu pojawi się obco-, ale przyjemnie brzmiących nazw marek. Wszystkie tutaj skrupulatnie przetłumaczę. Jako pierwsze wystąpi dźwięczne słówko bitte, pochodzące z języka niemieckiego i wyrażające prośbę i stanowiące nazwę butiku dwóch amerykanek, Sary i Maii, mamy i córki, świetnie zorganizowanych w designie. Prowadzą butik gromadzący świetną selekcję przedmiotów dla dzieci, a wśród nich także swój skromny, ale uroczy dział Bitte. A w nim śliniaki, gryzaki, grzechotki-kaktusy (hit!) i przytulanki. Zajrzyjcie, bitte schön.

Produkty tej marki znajdziecie tu.

*

CINK

Bambusowe naczynia od szwedzkiej marki Cink to wybór gustowny i świadomy zarazem. Po pierwsze: są one wolne od niebezpiecznych substancji jak BPA, PVC i ftalany, posiadają wszelkie niezbędne certyfikaty, można je myć w górnej szufladzie zmywarki. Po wtóre: są autentycznie piękne, a to piękno wypływa z prostoty. Naczynia i sztućce występują wyłącznie w pięciu kolorach – stąd też wzięła się nazwa marki (w języku francuskim cinq oznacza pięć-przyp. red.). To sugeruje filozofię marki, skłaniającą się ku minimalizmowi, wypracowaniu spójnego planu, który będzie obowiązywał zawsze, tej może nieco staroświeckiej stałości, której trochę brakuje we współczesnym designie. Ale na Skandynawów (a tak naprawdę to na Skandnawki, bo Cink jest dziełem trzech kobiet i mam) zawsze można liczyć.

Produkty tej marki znajdziecie tu.

*

HVID

Hvid po duńsku znaczy biel. Ta najczystsza, tchnąca niewinnością barwa zainspirowała Caroline Camerlynck do założenia własnej marki. Każdy z kokonów jej projektu, ale też bucików, przytulanek i uspakajających zawieszek do smoczków wykonany jest z wełny merino przez belgijskich twórców. Świetnie się spiszą zamiast otulaczy, przy okazji znakomicie współpracują z gniazdkami Snuggle Me Organic (o nich już za moment). Oba te produkty są dla siebie stworzone.

Produkty tej marki znajdziecie tu.

*

MAIN SAUVAGE

Do gryzienia, turlania, sapania w ucho. Przytulanki francuskiej marki Main Sauvage utkane są ręcznie z miękkiej, hipoalergicznej wełny Baby Alpaca. Wszystkie, jak jeden mąż, powstają w boliwijskiej szwalni, działającej zgodnie z zasadami sprawiedliwego handlu, tak więc decydując się na ich zakup działasz etycznie i wspierasz boliwijskie tkaczki. Same zaś przytulanki to sama rozkosz dla zmysłów wzroku, dotyku i pewnie także – na co wskazują niektóre ze zdjęć poniżej – smaku. Do spróbowania!

Produkty tej marki znajdziecie tu.

 

*

MEKONG QUILTS

Piękny pomysł i piękny produkt. Wietnamski lekarz wspłpracujący z organizacją GO Mekong Plus postanowił stworzyć miejsca pracy dla kambodżanskich i wietnamskich kobiet, które mogłyby pracować w domu, a przy okazji dokształcać się, spełniać zawodowo, reperować rodzinny budżet i zdobywać niezależność. Tak powstała marka Mekong Quilts, która działa bardzo szeroko i ma w swojej ofercie także ubrania, a nawet bambusowe rowery. Mnie jednak najbardziej zainteresowały dziecięce kołderki, tkane ręcznie z wysokiej jakości bawełny i pieczołowicie ozdabiane (patchworkowe rybki to mój faworyt!). Wspaniałe!

Produkty tej marki znajdziecie tu.

*

MOON SLING

Moon Sling to zupełnie inna liga niż znane wam chusty kółkowe z początków mody na chustowanie. To jest mercedes wśród chust kółkowych, jak pewnie powiedziałby któryś z dziennikarzy AutoMoto. W skrócie – cacuszko wykonane w Amsterdamie, genialne w swojej prostocie, oparte na lnianej połaci tkaniny i kółkach. Czy może być łatwiej? Ta prostota i wysmakowany design zafundowały holenderskiej marce ogromne zainteresowanie, także ze strony osób medialnych. Spieszcie się, bo znikają w szalonym tempie. I koniecznie sprawdźcie limitowaną kolekcję lnianych chust Moon Sling, stworzonych w bliskiej kooperacji z butikiem BÉBÉ CONCEPT i wyłącznie w nim dostępnych.

Produkty tej marki znajdziecie tu.

*

SNUGGLE ME ORGANIC

Snuggle Me wymyśliła Mia Carr, przedsiębiorcza amerykańska mama siedmiorga dzieci, która w ofercie swojej marki umieściła cieszące się wielką sławą elastyczne otulacze i gniazdka oraz specjalnie dla nich zaprojektowane wymienne pokrowce. Snuggle Me to gniazdko-leżaczek, które dopasowuje się do dziecięcego ciała, otulając i zapewniając bezpieczeństwo. Wykonany z bawełny organicznej, pozwalają na absolutny relaks, odciążają brzuszek i zabezpieczają główkę. Idealny od pierwszych dni życia i tak przez 9 miesięcy!

Produkty tej marki znajdziecie tu.

*

Czy znacie marki oferujące interesujący, nowoczesny wyprawkowy design? Dajcie znać w komentarzach.

1 komentarz

  • Malwina:

    Hvid, Main Sauvage, Cink oraz Moon Sling znam już z bebe space, same świetne rzeczy!
    Do tej listy dopisałabym jeszcze markę LIEWOOD.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.