Nie takie straszne dzikie stwory

Halloween czas zacząć!

Czy macie w domu dzikie stwory? Okropne, rozrabiające potwory, które nie słyszą, co się do nich mówią, demolują wszystko na swej drodze, i nie mówią słodkim szeptem? My też! Posłuchajcie opowieści Mai o tym, jak jej domowe potworki zainspirowały ją do halloweenowych prac ręcznych.

Tam gdzie żyją dzikie stwory,  kiedyś ulubiona książka Fasinki, potem odłożona na półkę, czekała spokojnie na czas, gdy Leo po nią sięgnie.  Dziś czyta ją z nami z jeszcze większą uwagą i zaangażowaniem, niż kiedyś Mika. I dosłownie dziczeje. Mówi, że przecież bawi się jak Max, i jest to wytłumaczenie dla rozwalania torów, skakania po sofach i skubania starszej siostry. Wtedy dołącza Fasinka i mówi: – Królu, goń mnie! I tak szaleją.

26

Wybór strojów na Halloween nie był więc trudny. Rok temu obiecałam sobie, że kolejne stroje, jakie będę tworzyć, będą nadawać się do wyjścia na dwór. Zimno strasznie zawsze w tę hallooweenową noc. A fajne przebrania żal zakrywać kurtkami, szalikami i czapkami.

Moje potwory będą za to bardzo widoczne. Zostało mi jeszcze kilka dni, więc gromadzę potrzebne rzeczy. Praktycznie wszystko w domu mam, a czego nie mam, to pożyczam. Będę starała się zdobyć bluzę pasującą do przebrania Fasinki. Stary biały koc z polaru widziałam kiedyś u przyjaciółki i poprosiłam ją, by nam go podarowała.

2

Potrzebujemy:

– obowiązkowo: książkę!

– starą czapkę, rękawiczki

-gumkę

-filc: szary i biały,

– kawałki polaru: pomarańczowy lub czerwony,

– szare podkoszulki,

– ocieplina do kurtek lub kołder (w sklepie z tkaninami na metry, za grosze), ale spokojnie może być wata

– szare spodnie dresowe

– kawałek włochatego materiału do czapki stwora lub brązowe pompony,

– futerko z kaptura od kurtki

– złoty lub żółty papier na koronę

– gorący klej, nożyczki, igła, nitka, 3 agrafki

12a

1

Zaczynam od stroju Leo, czyli Maxa z królewskim przebraniu. Wiem, że będę musiała zmierzyć się z szyciem, a tej czynności nadal nie pokochałam.

1. Odrysowałam na białym kocu rampers, który jest teraz dla niego dobry i zostawiłam zapas na zszycie. Namęczyłam się okropnie z szyciem na okrętkę, o ile tak się to nazywa, ale poza fastrygą tylko to potrafię. Osobno szyłam tułów i osobno rękawy, potem jakimś cudem je połączyłam. Zapomniałam, że powinno się przebranie jakoś zakładać, więc na końcu rozcięłam je z tyłu i zapięcie zrobiłam na agrafkę.

4

5

6

2. Zabieram się za pazury. Wycinam z białego filcu trójkąty i bardzo zmęczona szyciem doklejam za pomocą gorącego kleju do rękawiczek.

7

3. Teraz korona. Odrysowuję na złotym kartonie odpowiedni kształt. Wycinam podwójnie. Kleję i dokładam futerko z kaptura.

8

4. Dzikie stopy. Dopasowałam do bucika nakładkę wyciętą z białego filcu i powycinałam pazury. Wypchałam watką i doszyłam do reszty. Gumka służy do zamocowania na bucie. Mam pewność, że mój Max, chodząc po domach i strasząc, nie zostanie bez stopy.

5. Kaptur. Zszywam dwa półkola wycięte z filcu i doszywam troczki. Nie jest to najpiękniej wykonana czapa ale pamiętajcie, że robić to muszę szybko, bo dzieci siedzą mi już na plecach i oczekują, że szybko będzie można wcielić się w nowe role.

29

6. Na koniec doszywam do stroju guziki. Za pomocą agrafki doczepiam ogon, bo naszyłam się już tak dużo, że na więcej cierpliwości nie starcza.

38

34

Teraz w kolejce czeka dziki stwór:

19

1. Stare spodnie dresowe oklejamy wyciętymi z filcu kółeczkami, tak by powstały łuski. Szybciej na pewno będzie jednak trójkątami, które mi pomogło wyciąć starsze dziecię. Dla cierpliwych szycie, dla tych, którzy mają mało czasu – klejenie na gorąco.

2. Teraz czapka z rogami. Z takiego kształtu i z kawałka ociepliny, zawijając i klejąc, jesteśmy w stanie stworzyć róg. Robimy dwa i doszywamy do starej czapki. Czapkę oklejamy lub doszywamy futerko. Gdybym nie miała futerka w domu, okleiłabym ją brązowymi pomponami – też do dostania w sklepie z tkaninami lub w pasmanterii.

3. Pozostaje nam zdobyć sweter albo bluzę, i strój gotowy. Brzuch Fasinki owinęłam kawałkiem czerwonego polaru, żeby było jej ciepło i kolorowo, tak jak dzikim stworom być powinno.

25

33

***

Tam, gdzie żyją dzikie stwory

tekst i ilustracje: Maurice Sendak

wydawnictwo: Dwie Siostry

pomysł i zdjęcia: Maja Marciniak / Mimi Photography

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.