Nasze linki w czerwcu. Temat: Wypuszczanie dziecka w świat

O tym, co nas kręci w czerwcu

Comiesięczna porcja redakcyjnych linków uknuta wokół wolności, żądzy przygody, stanowienia o sobie i akceptacji.

Twoje dziecko chce stanąć na własnych nogach? Twoje czy swoje? Puścisz je w końcu czy jeszcze ten ostatni raz przytrzymasz? Jedno, zdawałoby się, proste zdanie, a niesie ze sobą tyle znaczeń i wątpliwości. Kochasz i chcesz, by nigdy nie zadziała mu się krzywda. Mamy tak samo. Ale czasem zanim wysyczymy kolejne uważaj gryziemy się przezornie w język. Niech się zaplami, niech sobie nabije guza, niech mu się kolano podrze na kawałki. Ty jesteś po to, żeby powiedzieć, że wszystko będzie dobrze. Zapoznajcie się z dobrymi adresami z sieci, które o świadomym i kochającym puszczaniu dziecka w świat mówią najpiękniej.

*

Kasia:

Życie zaczyna się tam, gdzie kończy twoja comfort zone – takie motto przyświeca austriackiej rodzinie, która rzuciła wygody mieszkania i miasta, kupiła starą ciężarówkę (służyła federalnym patrolom przygranicznym) by rodzinnie wyruszyć trasą od Alp, przez Bałkany, Rosję, Azję by skończyć też w Alpach – tych w Nowej Zelandii! To jest wypuszczanie się w świat w wersji pro, warto śledzić ich przygody na Akela World.

Uważaj, poczekaj pomogę, nie ruszaj bo… Czarne scenariusze, klosz ochronny, włączony radar. Nadmierna troska, nadopiekuńczość. Utrudnia samodzielność, utrudnia wypuszczanie w świat, zasmakowanie wolności. Warto o tym poczytać choćby tu.

Facebook poczęstował mnie tym filmem i stałam się fanką małego Romana, dwulatka, który gotuje. Z lekką pomocą mamy. Dwulatek, który kroi, blenduje, miksuje, ma totalną ciekawość smaku i gotowania. Co jest w tym świetnego? Oprócz jego słodkiej buzi, wygadania i uroku super jest to, że mama daje mu spróbować, eksperymentować w kuchni, wyruszać w świat smaków, bezpiecznie i z wielkim zaufaniem. Tak zaczynają przyszli szefowie!

*

Marta:

Na samą myśl o tym, że moja córka niedługo się wyprowadzi, wzruszam się totalnie. Wzrusza mnie też ten film, odkryty przez mojego męża.

Czasem myślę sobie co by było, gdybym nie miałabym szans zostać mamą. Wtedy zaczynam krążyć myślami wokół tematu adopcji, który tak bardzo jest bliski wspieraniu maluchów w dobrym starcie w dalsze życie.

Wolność to swoboda i zabawa. Jeżeli kiedykolwiek będziecie w Berlinie to koniecznie zaplanujcie sobie wyprawę po tamtejszych placach zabaw.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

Małgosia:

Zdjęcia brytyjskiej fotografki Polly Alderton są o świecie dzieci. Dorośli są w nim obecni, ale zdecydowanie schodzą na dalszy plan. Podglądamy prawdziwe emocje, piękne naturalne kadry, przeżywamy z bohaterami melancholię, wchodzimy w świat dziecięcej fantazji. Dzieci z tych zdjęć są wypuszczone w swój świat, z pełnym jego poszanowaniem. Rzadko coś mnie tak porusza. Na każde z tych zdjęć mogłabym patrzeć godzinami.

PS Dodam jeszcze, że Polly Alderton jest autorką rewelacyjnej kampanii The Happysads marki Bobo Choses.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

Marysia:

Oto szkoła bez ocen i bez podręczników. Tu w czasie przerwy można pojeździć na kucyku albo… na nartach. Bo szkoła w Tromsø położona jest wysoko w nieskalanie czystych norweskich górach. Widok na fiord to tylko jedna ze szkolnych atrakcji. W ramach szkolnych zajęć dzieci pracują w drewnie, uczą się wyrabiać między innymi noże, śpiewają i grają na instrumentach, uczą się żyć w surowej przyrodzie.

Jeszcze jedna inspiracja edukacyjna: oto kultowa szkoła demokratyczna w Wielkiej Brytanii. Powstała niemal sto lat temu. Uczenie dzieci bez dzwonków, lekcji i przymusu wydaje mi się ciekawym i odważnym wyborem. Dla wielu rodziców pozwolenie dziecku, by samo stanowiło o swojej edukacji, jest trudne do zaakceptowania, dla innych –  najlepszym sposobem na przygotowanie go do dorosłości.

 

 

*

Paulina:

Świat, który tak wzywa nasze dzieci, nie jest specjalnie tolerancyjny i sam się nie zmieni, to my możemy zmieniać go dla nich. I dla nas. Namawiam was do stworzenia bezpiecznej przestrzeni do coming outu. Osoby LGBT+ potrzebują naszego wsparcia. Może się okazać, że są bliżej nas niż nam się wydaje, a otwartość do ludzi wynosi się z domu.

Zdarza się, że świat, który znają nasze dzieci, roztrzaskuje się na kawałki. Rozstanie rodziców to trudne i mocne wydarzenie w życiu. Ale bez paniki, mówię wam o tym dwa lata po rewolucji. Zamiast jednego domu, moje dzieci mają teraz dwa. Zamiast miotających się w kryzysie rodziców, mają rodziców patrzących na nich. Najtrudniejsze są początki, mi bardzo pomogła rozmowa z psycholożką Agnieszką Stein. Przypominam o niej, bo nic a nic się nie zestarzała.

Po kilku miesiącach zawieszenia i niepewnej przyszłości wrócił fenomenalny Dwutygodnik.com. Tu karmię się tekstami o kulturze. Im więcej dostaję, tym więcej mogę dać moim dzieciom w tym temacie.

*

Dominika:

Fotografie Sophie Barbasch z cyklu ,,Fault Line” mówią o rozłamie w rodzinie, potrzebie własnej przestrzeni, szukaniu swoich sposobów i dróg oraz lękliwym, trochę niezdarnym budowaniu podstaw dla przyszłej niezależności. Malarsko!

Google Family Link to jest wynalazek. I przychodzi do mnie w idealnym momencie, bo jedno z moich dzieci we wrześniu rusza do szkoły. Tablety, smartfony i inne połączone z siecią gadżety będą bliżej niż kiedykolwiek, a bezpieczeństwo dziecka w sieci to sprawa kluczowa. Apka Family Link sporo tutaj ułatwia, bo z jej pomocą rodzice mogą zatwierdzać instalację aplikacji, ustawiać limity czasu i lokalizować urządzenie. Oczywiście w porozumieniu i za zgodą dziecka. Jaka ulga.

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

A co zajmuje Wasze myśli w czerwcu?

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.