Moja kryjówka

O sztuce z Olą Krupą

Zapraszamy do kolejnej odsłony cyklu rozmów o sztuce dedykowanej dzieciom. Tym razem porozmawiamy o designie dla dzieci. Naszą rozmówczynią jest Ola - autorka pięknego bloga o designie A piece of love oraz mama Marianki i Adama, współtwórczyni projektu Kids Design Space i powstałej na początku roku Kryjówki. A jej prywatną kryjówką jest Dolina Baryczy, skąd pochodzi i dokąd nieustannie wraca. Ola kocha jej dziką przyrodę, spokój i labirynty niewydeptanych ścieżek. Minimalistka w każdym calu. Poznajcie się. Ola Krupa

***

Na początku tego roku objawiła się Kryjówka, czyli niezwykły kawałek przestrzeni zainstalowany we wrocławskim infopunkcie Barbara. o projekt, który współtworzyłaś wraz z ludźmi z Fundacji Open Mind, architektami z pracowni PORT, firmą Habe i dziećmi biorącymi udział w projekcie "KIDS DESIGN SPACE - dzieci projektują przestrzeń". Czy pamiętasz swoje kryjówki z dzieciństwa? Będąc dzieckiem często wyjeżdżaliśmy na wieś do Dziadków. Całkiem sporo było tam zakamarków gdzie można się było schować. Na strychu stała wielka szafa, trzymaliśmy tam również zboże i siano, w które można było się zakopać i ukryć. Na łóżkach w sypialniach były obszerne pierzyny, na podwórku stajnia, stodoła i budynek gospodarczy, do tego duży ogród i sad. To była przestrzeń do zabawy, która dawała niezliczone możliwości nie tylko do chowania się (śmiech). Wydaje mi się, że każdy z nas ma podobne wspomnienia z czasów dzieciństwa. Gdy śniło o własnym, niedostępnym dla nikogo miejscu, w którym mógł stworzyć odrębny świat zabaw i fantazyjnych przygód. KRYJÓWKA jest właśnie taką ostoją w centrum miasta, która wita dzieci zapachem drewna, trawy, a także roztacza dżunglę nad ich głowami. Wszystko to sprawia, że przestrzeń daje poczucie ciepła, bezpieczeństwa i przytulności, pozwalając maluchom wyzwolić kreatywność, jednoczenie sprzyjając wyciszeniu i koncentracji. Dzieciaki czują się w niej znakomicie, co mnie bardzo cieszy. [caption id="attachment_54893" align="aligncenter" width="737"]28  KIDS DESIGN SPACE KRYJOWKA fot. Stanisław Zajączkowski fot. Stanisław Zajączkowski[/caption] [caption id="attachment_54891" align="aligncenter" width="900"]03  KIDS DESIGN SPACE KRYJOWKA fot. Stanisław Zajączkowski fot. Stanisław Zajączkowski[/caption] [caption id="attachment_54890" align="aligncenter" width="900"]02  KIDS DESIGN SPACE KRYJOWKA fot. Stanisław Zajączkowski fot. Stanisław Zajączkowski[/caption] [caption id="attachment_54889" align="aligncenter" width="737"]fot. Stanisław Zajączkowski fot. Stanisław Zajączkowski[/caption]   Gratulacje! A jak się zaczęła Twoja przygoda z designem? Pamiętasz początki, kiedy ta pasja kiełkowała? Od kiedy pamiętam przywiązywałam dużą uwagę do przedmiotów, którymi się otaczam. Jako dziecko współdzieliłam pokój z siostrą, która pod tym względem była moim totalnym przeciwieństwem. Za pomocą nitki wyznaczałam granicę naszych części pokoju i to moja była tą bardziej poukładaną! Poza tym od małego dużo czasu spędzałam na rysowaniu, lepieniu, robieniu swoich małych projektów. Wymyślałam stroje dla lalek, szyłam i aranżowałam im przestrzeń. Myślę, że od zawsze design sprawiał mi wiele radości! Czy coś się zmieniło w Twoim podejściu do designu, kiedy pojawiły się dzieci? Do tematu samego designu niewiele. Zmieniło się to, że stał się on elementem mojej pracy, ale po kolei (śmiech). Bycie mamą pozwoliło mi odpocząć od pracy zawodowej i dało możliwość przemyślenia wielu spraw. Nabrałam innego spojrzenia na pewne tematy, pojawiły się nowe perspektywy i pomysły na życie. piece of love (3)piece of love 2 piece of love (2) Jak to sobie poukładałaś? Uzmysłowiłam sobie, że droga zawodowa, którą do tej pory szłam jest na tyle daleka od moich zainteresowań, że nie ma sensu do niej wracać. Tym bardziej, że w głowie zaczęło mi kiełkować wiele nowych pomysłów. Motywacja była na tyle wielka, że po prostu zaczęłam działać! Tak trafiłam do Fundacji Open Mind, z którą współpracuję do dziś. Razem tworzymy projekt “KIDS DESIGN SPACE - dzieci projektują przestrzeń”. KDS (5) KDS 3 [gallery type="rectangular" size="full" ids="54915,54913"] [caption id="attachment_55019" align="aligncenter" width="938"]fot. Edek i My Agnieszka Wańczyk fot. Edek i My Agnieszka Wańczyk[/caption] [caption id="attachment_54905" align="aligncenter" width="938"]fot2. Edek i My Agnieszka Wańczyk fot. Edek i My Agnieszka Wańczyk[/caption] KDS2KDS (6) Bardzo lubimy ten pomysł i kibicujemy Wam z całych sił! Opowiedz, jak doszło do jego realizacji. W naszym szkolnictwie podstawa programowa, jeśli chodzi o edukację artystyczną czy estetyczną, jest dosyć uboga i tak naprawę jej poziom zależy od zainteresowań i umiejętności nauczyciela, przynajmniej w tych pierwszych latach nauczania. Posyłając dzieciaki do szkoły odniosłam wrażenie, że czas się tam zatrzymał 20 lat temu, a przecież tak wiele się zmieniło.  Świat idzie ciągle do przodu i równolegle powinien zmieniać się również model edukacji, dostosowywać się do istniejących warunków i możliwości, które mamy. Czego dokładnie Ci brakuje? Szczególnie programów, które nie tylko będą odkrywały talenty, ale pomogą je również rozwijać, nauczą twórczego myślenia i pobudzą do kreatywnego działania. Ważną rolę odgrywa tu mądry nauczyciel, który pomoże zbudować poczucie własnej wartości, pokaże właściwą drogę i będzie przede wszystkim wsparciem. Stąd powstał pomysł na II edycję projektu “KIDS DESIGN SPACE - dzieci projektują przestrzeń”, która dała dzieciom możliwość spotkania się z cenionymi twórcami, znakomitymi projektantami i dydaktykami, którym nowoczesna edukacja nie jest obca. Program został podzielony na cztery etapy, które przeprowadziły dzieci przez cały proces twórczy, od pomysłu przez produkt, aż po wystawę. Projektanci w czasie warsztatów stali się dla dzieci równorzędnymi partnerami, wspólnie dyskutowali, tworzyli, inspirując się wzajemnie. Połączenie doświadczenia profesjonalistów i nieograniczonej wyobraźni dzieci przyniosło bardzo ciekawe efekty, które zaprezentujemy już 18-22 maja w czasie Festiwalu Wroclove Design 2016. Będzie to dla nas wszystkich niecodzienne doświadczenie, gdy zobaczymy projekty dzieci przekształcone w już profesjonalnie wykonane prototypy gotowe do wdrożenia. Nie mogę się doczekać! My również! Opowiedz jeszcze o Waszym projekcie w serwisie Wspieram to. Co zrobicie z uzbierana kwotą? Bardzo cieszę się, że o to pytasz, gdyż tutaj liczy się każde wsparcie! Od czerwca 2015 dzieci razem ze znanymi polskimi projektantami pracowały nad projektami przedmiotów użytkowych i przestrzeni publicznej i wykonały naprawdę świetną robotę! Jak mówiłam wcześniej, mamy plan, by w maju podczas Festiwalu Wroclove Design zaprezentować efekty ich starań. Brakuje nam jednak funduszy, głównie na przygotowanie ekspozycji i wykonanie wszystkich prototypów, stąd pomysł zbiórki na WSPIERAM.TO Przedmioty stworzone w ramach projektu są wyjątkowe i mają duży potencjał, aby zostać na stałe wdrożone do produkcji. Szkoda nam ich nie pokazać, gdyż są oryginalne i niepowtarzalne, dlatego zwracamy się o pomoc nie tylko do firm czy instytucji, ale również do ludzi takich jak my, którym zależy na dostępnie do bezpłatnej edukacji artystycznej i estetycznej na wysokim poziomie. Wierzymy, że łącząc siły możemy więcej, trzymaj kciuki!   [caption id="attachment_54904" align="aligncenter" width="938"] fot. Meluzyna Studio[/caption] [caption id="attachment_54902" align="aligncenter" width="600"] fot. Meluzyna Studio[/caption] [gallery type="rectangular" size="large" ids="54907,54903"] KDS (4)   Trzymam! Odwiedzając Twojego bloga trudno nie zauważyć, że masz świetny styl. Powiedz co najchętniej nosisz, jakie marki lubisz. O dziękuję! Zaskoczyłaś mnie trochę tym pytaniem. Bardzo trudno znaleźć mi odpowiednie ubranie w sklepach. Podobnie jak w designie, i na tej płaszczyźnie gustuję raczej w prostych formach, naturalnych materiałach i barwach. Stąd najczęściej sięgam po marki (najchętniej te polskie), które mają podobne spojrzenie na modę. Jeśli chodzi o ulubieńców to na pewno RAW za wełniane swetry, LOUS lubię za sukienki, Elementy za ideę o uczciwym handlu i piękne kroje. I oczywiście Annę Ławską i Agatę Bieleń - dzięki dziewczynom od nowa pokochałam biżuterię, której nie nosiłam dobrych 10 lat (śmiech). piece of love [gallery type="rectangular" size="large" ids="54918,54922"] piece_of_love_1 Czy biel jest od zawsze Twoim kolorystycznym rozwiązaniem numer 1? Jaką drogę musiałaś przejść, zanim zdecydowałaś się na minimalizm? Gdy pojawiają się w życiu dzieci, wiele się zmienia. U nas dodatkowo połączyło się to z trzema przeprowadzkami i związanym z tym sporym chaosem. Z pięknej Doliny Baryczy przeprowadziliśmy się do Wrocławia, a tu - jak w każdym większym mieście - daleko do harmonii, przynajmniej tej z naturą (śmiech). Oboje z mężem chcieliśmy stworzyć przestrzeń, która będzie prosta i naturalna, dając nam przy tym poczucie spokoju i ciszy. I tak zaczęła się moja przygoda z minimalizmem. Czy masz dobry sposób na urządzenie pokoju dzieci w sposób minimalistyczny? Taki, który zadowoli dzieci, i rodziców. Myślę, że minimalizm jest tak samo dobry dla rodziców, jak i dzieci. Mówiąc minimalizm mam tu na myśli świadomą konsumpcję, a nie pozbawienie przestrzeni dzieci kolorów czy zabawek. Wiele osób uważa, że dzieciom do prawidłowego rozwoju potrzeba wiele plastikowych przedmiotów, kolorowych gier, czy bajek. Jest to przyczyną reklam, które bombardują nas z każdej strony. Wiele osób żyje w przekonaniu, że trzeba posiadać te wszystkie przedmioty na własność, aby dziecko było szczęśliwe. Ja jestem za tym, by uczyć dzieci mądrych wyborów, dlatego staram się nie otaczać ich przedmiotami, które za chwilę wylądują w śmietniku. W domu mamy dużo papieru, różnych rodzajów farb, kredek czy kartonów, z których dzieciaki tworzą fantastyczne projekty instrumentów, domów, czy kreacji dla lalek. Myślę, że są szczęśliwe (śmiech). Co najchętniej robicie całą rodziną? Jakie są Wasze ulubione miejsca we Wrocławiu? Szwendamy się po różnych miejscach, odwiedzamy parki, muzea, galerie, place zabaw czy restauracje poszukując nowych smaków. Gdy tylko mamy więcej czasu organizujemy się tak, by wyjechać za miasto. Najczęściej są to nasze rodzinne strony Doliny Baryczy. Jest tam bardzo dużo wspaniałych ścieżek niewydeptanych jeszcze przez turystów. Prawdziwe piękno dzikiej przyrody!   piece of love (5) piece of love 3 [gallery type="rectangular" size="large" ids="54888,54882"] piece of love (8)piece of love (6)   Jakie masz zdanie na temat kształtowania gustu najmłodszym? Myślisz, że dobrze jest dzieci delikatnie pokierować czy lepiej zostawić im wolną rękę i co najwyżej obserwować ich wybory? Myślę, że najlepszym sposobem jest połączenie tych rzeczy: obserwujmy, kierujmy i bądźmy przede wszystkim dla dzieci wsparciem. Dajmy przy tym im dobry przykład, bo wydaje mi się, że mimo wszystko najwięcej wzorców wynosimy z domu rodzinnego. Co ostatnio najbardziej Cię zachwyciło w designie skierowanym do dzieci? Cieszę się, że w Polsce projektuje się coraz więcej produktów dla najmłodszych. Są to rzeczy dobre i przemyślane, które nie kosztują fortuny. Powstaje wiele ciekawych publikacji, zadań oraz ćwiczeń opatrzonych pięknymi ilustracjami. A że w domu czytamy dużo literatury dziecięcej, to tak - najbardziej zachwyca mnie ilustracja, która jest w Polsce na naprawdę wysokim poziomie. A co najbardziej obruszyło, zniesmaczyło? Oprócz fajnych projektów spotykam również wiele kopii. Najczęściej są to przedmioty inspirowane projektami dużych zagranicznych marek, które cieszą się popularnością wśród rodziców poza granicami Polski. W naszym kraju produkuje się wiele ich odpowiedników i sprzedaje za dużo niższą cenę. Jest to trochę smutne, biorąc pod uwagę fakt ilu mamy utalentowanych młodych projektantów. Myślę, że zamiast kopiować powinniśmy łączyć siły i tworzyć ciekawe oraz unikatowe projekty, z których będziemy naprawdę dumni. Zgadzam się w zupełności. I dziękuję za rozmowę.

***

Rozmawiała: Dominika Janik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.