zabawki

Micro, Midi, Mini…

Czyli Waffle Marioinex

Micro, Midi, Mini…
Ela Bednarek

Łączy pokolenia. To jedna z tych zabawek, których się nie wyrzuca, bo chętnie przejmie je młodsze rodzeństwo czy sąsiad. Dzięki nim każde dziecko (i dorosły) wierzy, że może stać się konstruktorem na miarę Gustave’a Eiffela. Klocki – Waffle. Układacie z nami?

Od dziś wafle nie będą wam się kojarzyły tylko ze słodką przekąską. Waffle Marioinex, które powstały w latach 80. w Częstochowie, dziś – w kilku rozmiarach i kolorach – nadal skutecznie cieszą i zajmują małe i duże ręce. Siła tkwi w prostocie i wyobraźni dzieci, a sam klocek jako wynalazek ułatwiający życie rodzicom powinien stać się bohaterem pracy magisterskiej. Na razie jest bohaterem popołudnia, które dzieciaki Eli spędzają w towarzystwie cioci Romy. A my podpowiadamy, co jeszcze można robić z klockami, i jak wykorzystać je edukacyjnie, na przykład do nauki kolorów czy uważności słuchowej. A jak? O tym opowiada nam Karolina Suchanek, która jako przedstawicielka trzeciego pokolenia rozwija markę i testuje produkty na dzieciakach w rodzinie.

Zabawki edukacyjne – to określenie widzę ostatnio prawie przy każdej zabawce. A nie każda na nie zasługuje. Jak wy wplatacie edukację do zabawy?

Waffle to klocki konstrukcyjne, od ponad 20 lat pomagają rozwijać wyobraźnię przestrzenną dzieci. Faktycznie, nie zmieniają kształtu, są powtarzalne, to taki evergreen. Edukacja jest tu na kilku poziomach: układanie wspiera zdolności manualne, wzrokowe, kreatywne. Klocki oddziaływują na wszystkie zmysły.

Są miękkie…

Tak, to je wyróżnia. Do dziś pamiętam list od mamy chłopca z autyzmem, która napisała, że jej syn nie bawił się zwykłymi plastikowymi klockami, bo były dla niego zbyt twarde – miał dużą nadwrażliwość. A z Wafflami nagle zaczął budować.

Idźmy dalej tropem edukacji. Zazwyczaj wyrzucamy z pudełka klocki i dziecko bawi się samo. To dla nas utęskniona chwila dla siebie. Nigdy nie myślałam, żeby na przykład ćwiczyć pamięć słuchową, układając klocki.

Dzieci bawią się świetnie same, wiadomo. Ale my proponujemy też karty i konkretne edukacyjne ćwiczenia. Można uczyć się liczyć, rozróżniać kolory, układać sekwencje, wspomagając pamięć wzrokową. Możemy ułożyć wzór, nazwać kolory, a potem zakryć go i poprosić dziecko o odwzorowanie.

A ćwiczenie pamięci słuchowej?

Choćby taka zabawa: przygotujcie Waffle w 3-4 kolorach i powiedzcie dziecku, jaki będzie wzór, na przykład: czerwony, niebieski, żółty, czerwony, żółty. Warto, by dziecko powtórzyło sekwencję na głos. A potem niech spróbuje wzór ułożyć, na pewno uczy się przy tym też wytrwałości!

Starszaki też dołączą…

Ze starszakami można rozwijać wyobraźnię przestrzenną – układamy płaski wzór, nie pokazujemy go dziecku, a następnie instruujemy: połóż czerwony pod niebieskim, po prawej stronie dołóż żółty, a nad czerwonym zielony i tak dalej. Takie uczenie się dodawania i odejmowania jest fajniejsze, niż to zwyczajnie, w zeszycie. Mamy cały dział edukacyjny, do zabaw z rodzicem czy terapeutą. Oczywiście jeśli chcemy, żeby dziecko bawiło się samo, wystarczy wysypać wszystkie Waffle na stół. Zdziwicie się, ile dzieci będą miały pomysłów!

Klocki to zabawka przechodnia, często trafia do nas po starszym rodzeństwie. Wielkość klocka ma jednak znaczenie. 

Tak, mamy różne wielkości: Mini, Midi, Micro, dopasowane do wieku i możliwości dzieci. Maluch przy Wafflach Micro będzie się frustrował, miewał trudności z dopasowaniem. Klasyczny kształt Waffla polecamy dzieciom od dwóch lat. A górnej granicy wiekowej nie ma…

No właśnie, babcia czy ciocia może nie znać się na aplikacjach czy nowinkach w telefonie, ale wspólny język znajdzie zawsze przy górce klocków.

Tak, układają całe rodziny i żadnych instrukcji do świetnej zabawy nie potrzeba. Piszą do mnie czasem mamy: „Dałam mu klocki i zniknął na dwie godziny, a co więcej, skupił się na czymś tak długo”. W świecie, gdzie tyle rzeczy nas stymuluje, to ważna umiejętność.

*

Dziadek wymyślił klocki Waffle, 20 lat póżniej niewiele się zmienia – klocki wciąż powstają w Polsce i testowane są przez wnuki. W naszej sesji dzieci Eli wzięły w obroty ukochaną ciocię Romę, jak i następujące zestawy wafli: Dziki Zachód, duży Zestaw budowniczy, Micro Waffle – Astronauta, Pastelowe Waffle oraz zestaw Midi.

Nawet nie pytajcie, jak długo trwała ta zabawa…

 

Materiał powstał we współpracy z marką Marioinex.

Dodaj komentarz