Matki nomadki

O trzech mamach, których domem jest van

Poznajcie trzy niestrudzone podróżniczki, które z partnerami i gromadką dzieci wyprawiają się w nieznane, wciąż łaknąc kolejnych przebytych kilometrów.

Co nimi kieruje? Co sprawia, że porzucają stałą pracę za biurkiem, płatne urlopy, nianie, przedszkola i spontaniczne wyjścia z przyjaciółkami na rzecz ciągłego bycia w drodze? W wyplamionym swetrze, którego nie ma gdzie wyprać, w ciągłym ruchu pośród rumoru mijanych aut, bez punktu zaczepienia i pewności co do jutra, a czasem i następnej godziny? Chyba właśnie ta niepewność, jaki widok zobaczą jutro za szybą vana i niebywała sprawczość dają im siłę i motywację do działania. I miłość, która chroni przed zwątpieniem i daniem nogi w łatwiejsze do życia scenerie. Oto trzy kobiety – mamy, które od kilku lat podróżują po świecie na pokładach wysłużonych aut, będąc tak blisko ze swoimi dziećmi, że bliżej już nie sposób. Przed wami: Emily, Geneva i Kayla.

*

Our Open Road

Adam, Emily i ich córeczka Colette wsiedli do vana marki Volkswagen Westfalia T3 i zostawili wszystko za sobą niecałe 5 lat temu. Westfalia okazała się autem gościnnym i wytrzymałym. Wyposażono ją w dwa składane łóżka, kuchenkę dwupalnikową, lodówkę i zlew. W czerwcu 2014 r. na świat przyszła druga córka pary, Sierra, a oni wciąż pielęgnują swoją organicznie bliską relację, przemierzając kolejne kraje w powiększonym, zadowolonym składzie. Adam jest fotografem i stale dokumentuje wszystkie wyprawy, rysuje i tworzy kolaże. Emily zaś projektuje ubrania i pracuje nad książką kucharską. Przemierzyli wspólnie Meksyk, Amerykę Środkowa i Południową – ostatnio zatrzymali się w pobliżu wodospadu Iguazú, gdzie podglądali tukany, papugi Macaw i czaple czarnobrzuche. I w ten sposób obchodzili trzecie urodziny Sierry.

Ich zdjęcia znajdziecie tu.

*

Our Home on Wheels

Giddi, Jace, 8-miesięczna Juniper i Lotus – 5-letnia suczka rasy Alaskan Klee Kai, podróżują komfortowym, przystosowanym do ich potrzeb Sprinterem 2500 po drogach i bezdrożach. Zjeździli już Stany wzdłuż i wszerz, najpierw we dwoje, a kiedy Juniper skończyła 4 miesiące, wyruszyli już razem. Chociaż, jak wciąż powtarzają, najbardziej liczy się dla nich życie poza vanem. Podróżują sporo, ale zawsze zatrzymują się na dłużej w nowym miejscu i łapią oddech. Spacerują, bawią się z Juniper, tarzają z psem, ćwiczą asany, Giddi kleci swoją autorską biżuterię, pichcą smakołyki i wciąż się uśmiechają. Też tak chcemy.

Ich zdjęcia znajdziecie tu.

*

This Little Wandering

Kayla i Ben podróżują radośnie i nieustannie. To para, która przy filiżance dobrej herbaty i wersach Mary Oliver, potrafi zaplanować kierunek kolejnej niezwykłej wyprawy. Od 2 lat towarzyszy im żądna przygód córeczka Jessamyn, czasem zabierają ze sobą w drogę również psy: Finna i Tuxa. Odremontowanym szkolnym autobusem przemierzają Amerykę, tworząc przy tym mocny, przygotowany na wszystko zespół. Kayla powtarza, że życie w drodze nie jest łatwe – tu nie ma możliwości ucieczki od czyjejś chandry, stresu albo płaczu. Ale też ten brak fizycznych barier pomiędzy załogą autobusu uświadamia, że to wszystko są ich wspólne sprawy, o które trzeba się zatroszczyć.

Ich zdjęcia znajdziecie tu.

*

Co myślicie o takim stylu bycia – czy blisko wam do niego, czy chciałybyście spróbować życia w drodze? A może odwrotnie – dom to w waszym odczuciu cztery przytulne, stojące w miejscu ściany, z widokiem na jeden obrazek za oknem? Podzielcie się swoimi myślami w komentarzach.

 

 

 

1 komentarz

  • monica:

    Niedawno przejechaliśmy 1300km z trójką Dzieci. Starszaki były cudowne w podróży samochodowej,ale nasz 3-latek zszokował nas swoim niewiarygodne niegrzecznym zachowaniem (gdy był młodszy podróżował na takich dystansach i było ok)Odkryliśmy nowe oblicze nasze niebieskookiego „aniołka”….

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.