organique

Matka przyłapana na relaksie

Rytuały z Organique

Matka przyłapana na relaksie
Klaudia Czaplińska

Brzmi prawie jak tytuł z plotkarskiego magazynu, tylko że relaks to niekoniecznie hamak pod palmą. Czasem to mikrochwila wyłuskana z grafiku dnia, pięć minut w samotności, wieczorny rytuał kosmetyczny. Czasem praca. Bierzemy relaks pod lupę!

Jest cenniejszy niż gram szafranu i tropiony z determinacją poszukiwaczy św. Graala. Niektórzy mają go w nadmiarze (jak oni to robią?), przeciętny śmiertelnik raczej cierpi na deficyt. Zwłaszcza jeśli jest zabieganą, pracująca mamą, która z wyboru łączy kilka życiowych etatów. Relaks. Wystarczy zmienić jego definicję, nie wizualizować sobie obrazków z katalogu podróży ani nierealnych kadrów z Instagrama. Razem z marką Organique rozpoczynamy serię spotkań z kobietami, mamami, które słowo relaks rozkładają na czynniki pierwsze. Podglądamy ich kosmetyczne rytuały oraz łapiemy na chwilach błogiego lenistwa. Absolutnie bez poczucia winy. 

Dziś odwiedzamy w Poznaniu Darię Czarnecką, z zawodu psycholożkę i doradczynię chustonoszenia, mamę 5-letniego Antona. Zaglądamy na jej kosmetyczną półkę, szperamy wśród książek. To bardzo babskie popołudnie – zero dzieci i chwila tylko dla siebie. 

MOJA DEFINICJA RELAKSU

Definicje zmieniają się razem z nami, i dobrze. Bo zamiast spinać się i porównywać, przyjmujemy, że na każdym etapie życia jest inaczej – mamy wiedzą, o czym mowa. Być może weekendowe spa z koleżanką to temat dla kogoś na razie odległy, ale już 15 minut w samotności w wannie z ulubionym kosmetykiem brzmi realnie. Sól do kąpieli Pomarańcza Chilli Organique jest na wyciągnięcie ręki. Kąpiel w ciągu dnia, czemu nie? Gruboziarnista sól do kąpieli o zapachu soczystej pomarańczy i chilli jest bogata w minerały (magnez, mangan, żelazo, cynk, wapń, potas), wzmacnia i poprawia kondycję skóry. Daria odpływa w ciszy. Czym jest dla mnie relaks? Odprężeniem, ukojeniem, oderwaniem się od codziennego zabiegania i możliwością naładowania baterii. Odkąd zostałam mamą, zdecydowanie bardziej doceniam chwile, gdy mogę się po prostu zrelaksować, bo ze względu na ilość obowiązków i tryb życia takich chwil jest zdecydowanie mniej – dopowiada. Zrozumiałam również, jak ważne jest zadbanie o siebie, będąc mamą, i jak bycie zrelaksowaną przekłada się na relacje z dzieckiem. 

KAŻDA MAMA POTRZEBUJE CHWILI TYLKO DLA SIEBIE

Niby oczywistość, powtarzana nam wkoło przez wpierające dusze. Ale czy pamiętamy o niej w praktyce? Na liście codziennych zadań odhaczamy po kolei pozycje, a mityczny #metime wpisujemy gdzieś na końcu, mniejszą czcionką. Jak się uda. Rewolucyjnie zarządzamy więc zmianę tego nawyku – wpiszcie codziennie po 5-10 minut na czynność, która wam naładuje baterie. Samotny lunch z przemyśleniami i gazetą, spacer bez celu, a nie do spożywczaka, a może masaż lub peeling wykonany nie, gdy już padamy wieczornie na twarz, ale po kawie o 17:00? Wywrotowo?

Uważam, że nawet najbardziej kochająca mama potrzebuje chwil dla siebie, wtedy zakładam słuchawki i słucham muzyki, która zawsze odgrywała w moim życiu dużą rolę. Słucham różnych gatunków, od rocka, przez jazz, po muzykę klasyczną. Ostatnio najczęściej odtwarzaną piosenką, w której jestem zakochana, jest „Sztoj pa moru” Laboratorium Pieśni. Staram się też nadrabiać zaległości książkowe. Sięgam najczęściej po literaturę psychologiczną, bardzo lubię również kryminały, ale ostatnio trafiłam na świetny reportaż Rachel Louise Snyder „Śladów pobicia brak” opowiadający o przemocy domowej. Relaks to też dla mnie czas na wskoczenie do wanny i ulubioną pielęgnację – mówi Daria. Jako miłośniczka oczyszczania twarzy sięga po peeling enzymatyczny Basic Cleaner z kwasami owocowymi z papai i ananasa. Oczyszcza skórę, wygładza koloryt, poprawia mikrokrążenie i dotlenia. Zamykamy oczy, po co nam wycieczki na Hawaje, starczy czas dla siebie tu i teraz. Daria stosuje peeling w duecie z kremem Anti Acne z serii specjalistycznej.

A co jeszcze ładuje jej baterie? Na pewno możliwość spędzania czasu z moim synkiem, gdy nic nas nie goni, nigdzie się nie spieszymy i możemy wybrać się na długi spacer albo zorganizować wycieczkę do lasu. Staram się spędzać z małym wolny czas na świeżym powietrzu, blisko natury – dodaje Daria i spogląda na zegarek.

MOJE KOSMETYCZNE RYTUAŁY

Podstawą rytuałów pielęgnacyjnych jest dla mnie oczyszczanie. Po tym etapie sięgam po którąś z ulubionych masek lub peelingów, jak na przykład Basic Cleaner Organique. Kąpiele kończę masażem ciała z użyciem balsamu lub olejku – opowiada Daria. Odżywczy olej do kąpieli i masażu pomarańcza wirtualnie przenosi do pomarańczowego sadu na Sycylii. Może być bazą odprężającego masażu po peelingu albo kapieli – wystarczy dolać kilka kropel do wody i zanurzyć się w zapachu słodkiej pomarańczy. Olej nawilża, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi (jest polecany po słońcu), a zawarta w nim witamina E spowalnia procesy starzenia się skóry. Daria, to brzmi jak idealny relaks! Na koniec krem do ciała. Mam kilka ulubionych zapachów, np. winogrono, i staram się otaczać nimi na co dzień. Przeciwstarzeniowe masło do ciała Intense Anti-geing Grape Organique też znajdziemy na jej półce. Intensywna regeneracja skóry i winogronowy zapach, który długo zostaje na skórze, czyli relaks pisany dużą literą. O to chodziło. 

*

Pogaduchy o kosmetykach, kawa, książka, muzyka, spacer do lasu z dzieckiem, małe domowe spa – co dla was jest tą odrobiną codziennego relaksu? Marka Organique już od 21 lat dba, by inspirować nas do odnajdywania well being we własnym domu, a teraz, z okazji urodzin, chętnie podzieli się z wami zestawem kosmetyków. Nasze zadanie konkursowe jest proste, bawimy się w słowotwórców: napiszcie w komentarzu inną, waszą nazwę na słowo relaks! Czeka na was zestaw 3 kosmetyków! Na odpowiedzi czekamy do 19 września a wyniki podamy tutaj.

 

Regulamin naszych konkursów znajdziecie tutaj.

Dodaj komentarz