odporność współpraca zdrowie

Mamy patenty na wzmocnienie odporności!

Zdrowe, ciepłe i pyszne nawyki dla całej rodziny

Mamy patenty na wzmocnienie odporności!
Anna Hernik

Może hasło „profilaktyka” brzmi sztywno i poważnie, ale my wiemy, jak je przekuć na codzienne przyjemności. Bo jak wiadomo – lepiej zapobiegać niż leczyć. W temacie rodzinnego zdrowia to przekonanie ma jeszcze większe znaczenie. Udowodnimy to!

Rodzinne sposoby na wzmacnianie odporności sprawdzamy z Martą Zubilewicz – śpiewającą makijażystką i mamą czwórki, która naturalnie wplata je w codzienność. „Przede wszystkim jestem bardzo zakręcona na punkcie zdrowego stylu życia” – mówi Marta i już wiemy, że dobrze trafiłyśmy. Jej sposoby na zahartowanie organizmu – dorosłego i dziecięcego – są proste: „Ogromną ilość czasu spędzamy na dworze, bardzo dużo jeździmy na rowerach, dzieciaki przyzwyczaiłam też do długich spacerów. Nie bez powodu zamieszkaliśmy z dala od miasta, a blisko lasu” – dodaje Marta. Tu sprawdzają się ciepłe czapy i szaliki. W domu posłuży oczyszczacz powietrza. Do tego sprawdzamy, co jest smacznym pewniakiem w kuchni i domowej apteczce: miody, zioła, zdrowe konfitury i owocowe syropy, zakwasy, zupy i shoty z witaminą C, naturalne olejki eteryczne i suplementy. Na zdrowie!

MIÓD, MIODEK, MIODZIO!

Jesień i zima to jego czas: złocisty miód (i jego inne, kolorowe odsłony) wjeżdżają na stoły. Miody Pasieki Rodziny Sadowskich polecają się na kanapki i do rozgrzewających napojów. Co powiecie na Miód z pyłkiem i propolisem lub z kakao i orzechami laskowymi? Ten drugi to doskonała, zdrowa alternatywna dla kremu czekoladowego. Wyśmienity do kanapek czy naleśników. Naszym faworytem jest też Miód z maliną – jego smak i piękny różowoczerwony kolor to jedno, bo poza tym maliny działają przeciwzapalnie, przeciwgorączkowo, antybakteryjnie i antywirusowo. Miód-malina!

Patent mamy: Miody, zwłaszcza te kakaowe i orzechowe, odkładamy do ciasta na pierniczki, będą w sam raz!

WITAMINY W OBIEDZIE

Odporność budujemy też wartościowym domowym jedzeniem – coś o tym wiedzą twórcy Zakwasowni, serwując gotowe wegetariańskie dania w rodzinnych słoikach. To witaminy podawane na obiad, co powiecie na złocisty krem dyniowy? A może odrobina egzotycznego smaku w ekologicznej zupie tajskiej? Mistrzem w profilaktyce są też shoty funkcjonalne, jak ten cytrusowy z solidną porcją witaminy C albo Oxymel, czyli napój na bazie macerowanych w żywym occie jabłkowym warzyw, który działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i antywirusowo. Shoty są w wersji rodzinnej (butelka 250 ml albo 0,5 litra) i w porcjach na raz.  A na deser – słodka dzięki naturalnym cukrom konfitura z maliną. Palce lizać!

Patent mamy: po otwarciu dużych butelek shotów, dodaję ich trochę do szejków na śniadanie – w sam raz na wielodzietną rodzinę.

ZIELONA MOC ZIÓŁ

Zazieleniamy talerze! „Staram się robić wszystko, żebyśmy całą rodziną jedli dużo witamin, które daje nam Matka Ziemia” – mówi Marta. Aromatyczne świeże zioła BIO lądują w zupach, sałatkach i na kanapkach – Baziółka to ich prawdziwa skarbnica. Możecie je hodować jak rośliny doniczkowe – na parapetach i kuchennym blacie, a później razem z dzieciakami ścinać gałązki i dodawać tę moc witamin do wspólnie przygotowanych posiłków. To też dobra nauka oswajania rozmaitych smaków od małego. Rozmaryn czy bazylia? Natka pietruszki frunie prosto do ukochanej pomidorówki albo rosołu. Większość ziół świetnie reguluje trawienie i dostarcza cenną porcję witamin i minerałów, których często brakuje w codziennej diecie. Zielono mi!

AKCJA: SUPLEMENTACJA

Stawiamy na domową apteczkę w wersji naturalnej! Suplementacja to ważny kawałek rodzinnej codzienności, a po pewniaki w tym temacie zaglądamy do . Znajdziecie tu m.in. słońce w kropelkach, czyli , którą w naszym klimacie powinno się przyjmować przez cały rok, a w tym sezonie szczególnie. Sprawdźcie też dla dobrego funkcjonowania układu odpornościowego. Dzieciaki też mają swoją wersję Kids w płynie. Punkt drugi to probiotyki – a dokładnie: mleczne pastylki z probiotykami, czyli 5 szczepów dobrych bakterii w formie pastylek: Dla mamy – w wygodnej, płynnej wersji.

ZDROWIE W PŁYNIE – NATURALNIE!

Słodkie, ale zdrowe? Można! Po płynne dobrodziejstwo sięgamy do Olini. W tej rodzinnej olejarni znajdziecie nie tylko cenne złociste oleje, jak ten z czarnuszki, z nowej linii Kids, ale też naturalnie słodziutki Syrop z maliny i jagody kamczackiej i owocowy miodek rzepakowy. Oba zdrowe rarytasy poradzą sobie z infekcją i sezonowym przeziębieniem, pomogą też maluchom wzmocnić się po infekcji. Dodajcie je do herbatki, naparu albo kaszy na śniadanie. Bogactwo roślin kryje się też w kwaskowatym smaku Zakwasiku – pysznym probiotycznym napoju, delikatnie gazowanym i łagodniejszym w smaku, niż dorosłe zakwasy (nie ma tu czosnku i ostrych przypraw). Pychota!

PLAN NA LEKKI ODDECH

„Nie traktuję kataru jak choroby i na tyle znam już swoje dzieci, że nauczyłam się je leczyć odpowiednimi ziołami i olejkami eterycznymi” – mówi Marta, a my podglądamy jak wmasowuję w klatkę piersiową najmłodszego synka Teo Balsam Lekki oddech Klaudyny Hebdy. To naturalny pogromca smarków! Naturalne serum wypełnione ziołami i naturalnym olejkami eterycznymi ma działanie aromaterapeutyczne – można je stosować u maluchów od 1. roku życia. Olejki eteryczne w czystek postaci, jak Tymiankowy biały, to też patent na przeziębienie – możecie wlać kilka kropel do dyfuzora albo rozpuścić w płynie, aby wlać do wanny. Jeśli już o kąpieli mowa – naszym odkryciem jest Sól do kąpieli Lekki oddech bazująca na 5 ziołach i 3 olejach pielęgnujących skórę. Cudo dla całej familii!

Patent mamy: Balsam to coś wspaniałego – wszystkie potrzebne zioła skondensowane w jeden kosmetyk! Przed spaniem smaruję nim dzieciakom klatki piersiowe i mam z głowy robienie naparów na kaszel.

CZYSTE POWIETRZE W DOMU

Marta z rodziną przeprowadzili się z dala od miasta, by mieszkać blisko lasu. To oznacza, że oddychają dużo lepszym niż miejskie powietrzem, ale ono też wymaga oczyszczenia. HealthProtect 7440i ma opatentowaną technologię filtracji Blueair, co oznacza, że wyłapuje i usuwa aż 99,97% cząsteczek do rozmiaru 0,1 mikrona unoszących się w powietrzu. Temu solidnemu oczyszczaczowi powietrza poddają się alergeny, kurz, pyłki, sierść, wirusy i bakterie, pleśń, a nawet szkodliwe zapachy i mikroplastik. Model 7440i zapewnia 5 wymian powietrza na godzinę. Bierzemy głęboki i zdrowy wdech i… wydech!

WEŁNA GRZEJE NAJLEPIEJ!

„Kiedy dzieciom zaczynają się katary, ubieramy się adekwatnie do pogody i lecimy do lasu powdychać naturalne olejki. Bo przecież nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania” – opowiada Marta, a my przyklaskujemy. Przy jesienno-zimowej aurze sprawdzają się czapki i szaliki z termoaktywnej owczej wełny – znajdziecie je w kolekcjach polskiej marki Mongolian. Teo nie daje się chłodom w wełnianej czapce z bałwanem i szaliku do kompletu. O ciepło w plenerze (i w domu!) zadba też lekki, ale wytrzymały kocyk z wełny owczej. PS Wełna do produkcji tych rzeczy pochodzi od zwierząt żyjących na wolności i traktowanych z poszanowaniem ich praw. Nawet na sercu robi się cieplej!

*

Jakie macie sprawdzone patenty na rodzinne wzmacnianie odporności? Stawiacie na profilaktykę? Dajcie znać w komentarzach!

Materiał powstał przy współpracy z markami: Baziółka, Klaudyna Hebda, Mongolian, Olini, Pasieka Rodziny Sadowskich, Primabiotic, Zakwasownia i Fore.

Dodaj komentarz