mama poleca

Mama poleca: zakupy z Kamilą Nawarkiewicz

Niezbędnik aktywnej mamy i jej synów

Mama poleca: zakupy z Kamilą Nawarkiewicz
Dorota Szulc

Cześć! Przed wami kolejna odsłona z cyklu Mama poleca, w której co 3 tygodnie gościmy inspirujące mamy, dzielące się z nami swoimi zakupowym hitami. I jest to lista wysoce subiektywna.

Ta śmiejąca się do was trójka uroczych blondasów to Kamila Nawarkiewicz i jej dwóch synków: Gucio i Rysio. Kama jest współzałożycielką marki odzieżowej Femi Stories, a obecnie rozwija nowy projekt The Love Love Life, o którym możecie poczytać u nas tutaj. A już niebawem poznacie jej nową markę, tworzoną… z synami! Co ją kręci? Sport, który jest w życiu jej i jej rodziny wszechobecny: snowboard, rowery MTB, bieganie, joga ashtanga, tenis i deskorolka. Kama kocha też projektować wnętrza i robi to hobbistycznie, a do tego uwielbia dbać o siebie i rodzinę. I wszystko to odzwierciedlają jej poniższe wybory: TOP 4 dla domu, TOP 4 dla dziecka i wreszcie – TOP 4 dla niej samej.

PS Przypominamy też, że Kama przejmuje nasze cotrzytygodniowe środy na Instastories Ładne Bebe – będzie tam dzisiaj od rana do wieczora. Zaglądajcie!

TOP 4 / DLA MAMY

1. Buty sportowe – innych nie noszę, sporadycznie wkładam kowbojki, ale sportowe buty są zawsze ze mną – od Vansów, które noszę naprawdę od zawsze (i ja, i dzieciaki), przez Nike do sukienek.

2. Słuchawki od iPhone’a – nadal mam z kablem, ale kupię airpodsy (śmiech). Słucham bardzo dużo podcastów, webinarów i audiobooków, a ostatnio pochłaniam wszystko, co dotyczy zarządzania biznesem i organizacji czasu. Mówcy motywacyjni, np. Brian Tracy, mega mnie motywują do działania!

3. Ubrania – zajmuję się nimi zawodowo, ale od 2 lat moja szafa zmienia się na rzecz dresów i dobrych technicznie ubrań. Teraz sportowe ciuchy łączę z babskimi, musi być trochę sexy, np. vintage dresy wkładam do swetrów Bohemi Soul, które projektuję z Agą Balbierz.

4. Butelka termiczna Miir – kupiłam ją w japońskim sklepie Patagonii, bo była piękna: biała, matowa, z napisem „simple life”, i od 2,5 roku towarzyszy mi codziennie – przysięgam – zostawiłam ją kilku razy na stacjach benzynowych, dzwoniłam, odsyłali ją kurierem. Piję dużo – poranne wyjście z domu bez zielonej jaśminowej herbaty z miodem to dla mnie jakby ktoś wyszedł bez pomalowanych rzęs.

TOP 4 / DLA DZIECKA

5. Kurtki Burton – to najlepsze gatunkowo kurtki o superkrojach – przede wszystkim zimowe. Moje dzieciaki już same decydują o tym, co chcą nosić. Kurtek używamy zimą na snowboard/narty, latem na Helu i na co dzień. W naszym aktywnym życiu musimy mieć porządne i techniczne rzeczy. Nigdy nie wiadomo, co w danym momencie przyjdzie nam robić.

6. Deskorolki – nic innego już nie jest tak ważne, więc chłopaki mają je zawsze ze sobą, nawet jak byliśmy w październiku na snowboardzie w dolinie Stubai, to po jeździe pojechaliśmy na skatepark do Innsbrucka. Szykujemy własną markę deskorolek: The Riots. Chłopaki już projektują logo!

7. Fingerboards – Rysiek jakby mógł, to nawet by z nimi spał. Jako że chłopaki dużo jeżdżą na deskorolce, to pierwsze tricki wykonują na mikrodesce, a później próbują już ich w skateparkach.

8. Słuchawki JBL bezprzewodowe – sporo podróżujemy i często dzieciaki muszą zająć się same sobą w aucie, pociągu czy samolocie – słuchają muzyki i sporo audiobooków, obecnie na tapecie jest Harry Potter, po raz piąty (śmiech).

TOP 4 / DLA DOMU

9. Dywany – kocham piękne, stare marokańskie dywany. Mam ich sporą kolekcję, którą przywiozłam z podróży. Najstarszy ma chyba z 80 lat. Teraz takie cuda można kupić w Nomad.

10. Zdjęcia – w pokoju dzieci mamy fotografie Dorotki Szulc. To ona tak pięknie potrafi uchwycić chłopaków w kadr. Mam też moje ulubione zdjęcie z palmami autorstwa Kasi Hryciów.

11. Kultowe regały String Furniture – moja znajoma Gaja Bieniasz, która z moją pomocą projektowała moje mieszkanie w Warszawie, pokazała mi te regały. Bez nich już się nie ruszam: dokupuję szufladki, półki i tworzę nowe kompozycje. Sa moimi towarzyszami podczas kolejnej przeprowadzki.

12. Ceramika Luz, którą robi Kasia Tochman-Filip – moja dobra znajoma, mieszkająca teraz w Hiszpanii. W jej kubkach piję poranną matchę – w tych cudach to sama przyjemność.

*

Kama, dzięki za te perełki! Fajnie poznać wasze życie dzięki przedmiotom – one mówią wiele. A jak wam się podobało? Którą inspirującą mamę chcielibyście zobaczyć w kolejnej odsłonie cyklu Mama poleca?

Dodaj komentarz