mama poleca

Mama poleca: Paulina Gryc

Zakupowi ulubieńcy

Mama poleca: Paulina Gryc
Kolaż: Bartosz Buszkiewicz

Codzienność staje się prostsza do ogarnięcia, gdy otaczamy się przedmiotami sprawdzonymi. A jeśli do tego cieszą oko, tym lepiej! Oto subiektywna lista polecajek Pauliny Gryc, mamy-niani.

Paulina to z wykształcenia pedagożka, a z pasji niania, i to nie byle jaka, bo wychowująca w nurcie zapomnianego już wychowania estetycznego. Robi z dziećmi kolaże ze starych magazynów, nakleja na twarz kolorowe piegi, pokazuje sztukę w galeriach i domowych pieleszach, szuka na targach staroci zabawek z duszą. Od niedawna jest też samodzielną mamą – jej syn Guziczek skończył rok i jest nieustającą inspiracją dla Pauliny. Jak dzieli czas na pracę i opiekę nad synkiem? Zainspirowana rolą niemieckiej tagesmutter, angielskiej childminder i francuskiej garde partagée, w swoim domu opiekuje się dodatkowo innymi dziećmi, tworząc coś na kształt miniprzedszkola. W wolnym czasie Paulina wyplata bajecznie kolorową biżuterię ze starych koralików – Love Me, Love Me Not. Ma też agencję niań, tak samo kreatywnych i kolorowych jak i ona. Czy to będzie najbarwniejsza środa ze wszystkich, jakie do tej pory upłynęły nam z cyklem Mama poleca? Być może! Zaglądajcie na nasz Instagram, bo tam czeka was dziś cały dzień z Pauliną.

Podrzucamy wam też niebanalne zakupowe polecajki Pauliny – TOP 4 dla mamy, dla dziecka i dla domu. Inspirujcie się do woli!

TOP 4 / DLA MAMY

1. Książkę „Pod presją” francuskiego publicysty Carla Honore’a przeczytałam dawno temu, ale myślę, że ma szalenie uniwersalny przekaz. Autor krytykuje klasyczny model wychowania i edukacji, przyrównując proces do gaszenia dziecięcej wolności, i wzywa do spontanicznego poznawania rzeczywistości. Trochę smutna lektura, ale z drugiej strony budząca naszą świadomość.

2. Serum booster pod oczy i okolic ust marki Creamy odkryłam jakiś czas temu i zostanie ze mną na długo. Nieważne, że mam zarwę noc – ten kosmetyk super nawilża, a twarz zawsze wygląda świeżo i zdrowo.

3. Gęsta maska do twarzy marki Kire Skin wygląda jak kremowy budyń. Nakładam ją na noc zamiast kremu. Cudo!

4. Kocham te ręcznie robione, podszyte od spodu skórką, haftowane cepeliowskie kapcie krakowiaczki, bo częściej noszę je poza domem. Pasują do sukienek i dżinsów!

TOP 4 / DLA DOMU

5. Mieszkanie, w którym mieszkamy, wcześniej wyglądało zupełnie inaczej. Chciałam je trochę zmienić i urządzić po swojemu. Na Olx znalazłam stare kawiarniane krzesło, musztardowy fotel i kultową ikeowską lampę Maskros, przypominającą dmuchawca, której nie ma już w sprzedaży.

6. Świeczka z La Flamme w kształcie pieska ze Staffordshire pełni u nas funkcję pachnącej, pięknie figurki.

7. Chciałam ograniczyć liczbę mebli i półek, więc wpadłam na pomysł, że w tych beżowych lnianych koszach będziemy trzymać nie tylko zabawki, ale też książki Gucia, ułożone w rzędzie grzbietami do góry, by sam mógł sięgać po swoje ulubione pozycje.

8. Kadzidła Yakushima marki Astier de Villatte od Mood Scent Bar to unisexowy, bardzo rzadki zapach – po spaleniu jeszcze długo, długo je czuć!

TOP 4 / DLA DZIECKA

9. Interaktywne książki autorstwa Herve’a Tulleta są po prostu piękne estetycznie! Najbardziej polecam tytuł „The game of lines” – ma nieregularnie wycięte grube sztywne kartki, każda strona ma inne wzorki, a całość jest jedynie dwukolorowa (róż i żółty), co w efekcie daje doznania optyczne.

10. Kredki kamyczki Crayon Rocks z Bebe Concept wyglądają jak cukierki, ale to nie koniec. Kształt prawdziwych kamyczków sprawia, że nieważne jak dziecko je chwyci – zawsze są wygodne do rysowania.

11. Drewniany elastyczny robot Cubebot w wersji mini to genialna zabawka, którą jeszcze jako niania kupowałam dzieciom na prezent, a teraz cieszę się, że i Gucio ją ma. Inspirowany jest japońskimi łamigłówkami Kumiki i po złożeniu (uwaga, dość trudne!) zamienia się w sześcian. Gucio jest oczywiście na razie na etapie przekładania w nim kostek, ale potrafi robić to kwadranse.

12. Ekologiczny olej dla dzieci marki Holle stosujemy na kilka sposobów – wlewamy do zup i musów owocowo-warzywnych, a czasem smaruję nim skórę Gucia, gdy jest sucha.

*

Po więcej inspiracji zakupowych i sprawdzonych przez mamy produktów odsyłamy was do pozostałych odcinków pokaźnego już cyklu Mama poleca. Kto następny powinien w nim wystąpić? Czekamy na wasze propozycje!

Coś dla Ciebie

Tulenie Gucia

Tulenie Gucia

Dodaj komentarz