mama poleca

Mama poleca: Martyna Wyrzykowska

Zakupowi ulubieńcy

Mama poleca: Martyna Wyrzykowska
Kolaż: Bartosz Buszkiewicz

Kto potrzebuje dawki inspiracji, które upiększą matczyną codzienność z dziećmi i jednocześnie uczynią ją łatwiejszą? O to właśnie chodzi w naszym cyklu Mama poleca! W dzisiejszym odcinku – Martyna Wyrzykowska.

Pisze, rozmawia, nagrywa autorski podcast „Tak Mamy” o różnych obliczach macierzyństwa i jest dyrektorką zarządzającą fundacji SEXEDPLMartyna na co dzień z pewnością się nie nudzi! Do tego jest mamą, a jakże, i to dwóch dziewczynek – rocznej Marianki i 4-letniej Józi. Dziś przejmuje nasze instastories, by pokazać jak wygląda jej typowy dzień z życia aktywnej zawodowo mamy. A co jej tę codzienność upiększa i ułatwia? O tym dowiecie się z poniższego materiału, w którym podrzucamy jej zakupowe polecajki – TOP 4 dla niej samej, dla dzieci i dla domu.

TOP 4 / DLA MAMY

1. Nie jestem w stanie zmotywować się do regularnej pielęgnacji poza jednym wyjątkiem – kiedy byłam w ciąży smarowałam się jak szalona kremami przeciw rozstępom i nakładałam je dwa razy dziennie na rosnący brzuch. Nawyk minął mi dwukrotnie z dniem porodu (ale hej, ani jednego rozstępu), ale pozostała po nim miłość do tłustych, gęstych smarowideł. Obecnie mój hit to masło do ciała o zapachu wanilii z tymiankiem, produkt polskiej naturalnej marki Mokosh. Pachnie obłędnie, ma konsystencję oleju kokosowego i sprawia, że skóra jest miękka i pięknie błyszczy.

2. Zasada jest prosta – jeśli się znamy to na 100%  widziałaś mnie w sukience z odkrytymi plecami Muuv, bo chodzę w niej na okrągło. Mam dwie niemal identyczne, różniące się jedynie grubością ramiączek, i są w mojej szafie bardziej niezbędne niż biały t-shirt.

3. Książka SEXEDPL dla rodziców. Nie lubię podręczników rodzicielstwa i większość zbiorów zasad, nawet teoretycznie mi bliskich, wpędza mnie w poczucie winy. Czy wystarczająco realizuję „rodzicielstwo bliskości”, czy wystarczająco wspieram swoje dzieci w ich przeżywaniu złości, czy nie projektuję na nie swoich niespełnionych oczekiwań? Ta książka jest wyjątkowa – przeprowadza łagodnie przez dylematy każdego rodzica i pokazuje jak na różne sposoby budować dom, w którym jest miejsce na rozmowy na każdy, nawet najbardziej wstydliwy czy trudny temat.

4. Moja druga ciąża i początki życia z Marianką przypadły na czas intensywnej pandemii, kiedy knajpy były pozamykane. Zainwestowałam więc w kubek termiczny, który zabierałam na spacery (i korzystam z tego dobrego nawyku do dziś). Wybrałam różowy, bardzo pojemny, bo dla mnie kawa zaczyna się od rozmiaru L, marki Mepal.

TOP 4 / DLA DZIECKA

5. Ubranka polskiej marki Coodo – nie do zdarcia, nie do znudzenia i naprawdę trudno z nich wyrosnąć, bo dzięki swoim luźnym fasonom rosną razem z dzieckiem przez wiele miesięcy. Mój hit to prążkowane rompersy i luźne sukienki z ultracienkiej bawełny. Wiele z tych ubranek kupiłam z drugiej ręki i bez problemu puściłam dalej w świat w super stanie.

6. Spacerówka dla lalek. Mania i Józia uwielbiają zabawę wózkami – obecnie mamy na stanie miniaturę Cybexa i uroczą spacerówkę Minikane. Osobiście czekam aż którejś z nich odpadnie kółko, bo jestem zakochana w wózeczkach Konges Slojd.

7. Mycie włosów to u nas temat budzący skrajne emocje – Józia albo wpada w rozpacz, że musi umyć głowę i na pewno woda wleci jej do oczu, albo w zachwyt nad szamponem dzięki któremu będzie miała włosy jak księżniczka. You never know, ale z szamponem YOPE jesteśmy częściej przy drugiej opcji. No i jego opakowanie nie razi mnie na łazienkowej półce jak wiele produktów dla dzieci – dodatkowy plus za estetykę.

8. Obie moje córki uwielbiają Pucia, każda nowa książka to święto dla całej rodziny, bo to co dotychczas wydane mamy już wykute na blachę. Lubię tę serię za proste, ciepłe historie i ich wszechstronność – są atrakcyjne zarówno dla 1,5-rocznej Marianki, która wyszukuje ulubione postaci i naśladuje wydawane przez nie dźwięki, jak i 4,5-letniej Józi, która na Puciu ćwiczy znajomość liter i umiejętność czytania.

TOP 4 / DLA DOMU

9. Kubki Mam Sam to coś co lubię dostawać w prezencie (a że nie dostaję ich tak często jak bym chciała to sama kupuję je innym) – uwielbiam ich prosty design, niezniszczalność i grafiki, które wprowadzają mnie w dobry nastrój przy porannej kawie. Albo wieczornej. Albo popołudniowej. Więcej kubków, mniej kawy – to mój cel na następny rok.

10. Uwielbiam świece w nietypowych kształtach i mocnych zapachach. Rozpalam je wieczorem i nie męczą mnie ciężkie, intensywne nuty zapachowe – dają mi poczucie otulenia i relaksu. Nie mam jednej ulubionej, ale w moim TOP 3 na pewno są kolorowe Maryjki z Rzeczy u Romana i kobiece kształty z KOPI.

11. Lubię kupować dekoracyjne drobiazgi w Tigerze i to jeden z moich ulubionych łupów – doniczka z piersiami, która występuje w różnych kształtach i kolorach.

12. Zastanawiałam się bez jakiego produktu nasz dom nie mógłby funkcjonować i w TOP 4 zdecydowanie musi znaleźć się suszarka. Ja chodzę spać z mokrymi włosami, ale suszarka ma u nas zupełnie inne zastosowanie – to niezastąpiony uspokajacz, usypiacz i narzędzie do porannego dochodzenia do siebie mojego męża i dziewczynek, którzy grzeją sobie stopy i chillują przy jej szumie.

*

Po więcej inspiracji zakupowych i sprawdzonych przez mamy produktów odsyłamy was do pozostałych odcinków pokaźnego już cyklu Mama poleca. Kto następny powinien w nim wystąpić? Czekamy na wasze propozycje!

Coś dla Ciebie

Uwaga, seks!

Uwaga, seks!

Dodaj komentarz