mama poleca

Mama poleca: Marianna Gierszewska

Ulubieńcy mamy debiutantki

Mama poleca: Marianna Gierszewska
Kolaż: Kay Humelt

W naszym cyklu pojawiały się już debiutujące mamy, ale dziś mamy zaszczyt gościć tę, która dopiero oczekuje przyjścia pierwszego dziecka na świat. Co umila jej codzienność w tym ważnym i pięknym oczekiwaniu?

Kolejną bohaterką w cotrzytygodniowej serii Mama poleca jest Marianna Gierszewska – człowiek-słońce i człowiek orkiestra. Jest aktorką i – jak ładnie o sobie mówi – aktywistką samoakceptacji i ciałomiłości, prowadzącą warsztaty, na których uczy, jak być dla siebie delikatnym. Marianka jest także stomiczką – stomia to chirurgicznie utworzone połączenie między jelitem grubym, jelitem cienkim lub moczowodem a skórą – tzw. „woreczek”. Z myślą o innych stomiczkach stworzyła razem z mężem, Miłoszem, Tutti – pierwszą w Polsce markę komfortowej bielizny, która jest też miejscem edukacji w tym temacie. Do tego wszystkiego Marianna jest opiekunką dwóch psiaków i przyszłą mamą chłopca, zwanego czule Pestką. Jesteście ciekawi, co znalazło się na liście 12 rzeczy, które nasza bohaterka ulubiła dla siebie, domu i synka – w ramach jego wyprawki? Zerknijcie poniżej.

Zajrzyjcie też koniecznie na profil Ładne Bebe na Instagramie, gdzie dziś – od rana do wieczora – Marianka przejmuje nasze stories. Będzie inspirująco!

TOP 4 / DLA MAMY

1. Olejek intymny Your KAYA – nawilża, koi i łagodzi. Dla mnie to must have na moment po depilacji. Teraz, kiedy jestem w ciąży, używam go jeszcze do zewnętrznego masażu miejsc intymnych. Najwierniejszy przyjaciel każdej kobiety i każdej mamy!

2. Nausznica KOPI – to taki biżuteryjny makijaż. Minimalistycznie, subtelnie i niezwykle kobieco. Dla mnie w dodatkach nie chodzi o ilość, ale o jakość. KOPI robi to naprawdę dobrze!

3. Roller do twarzy – bez niego nie zaczynam dnia. Z moim snem bywa różnie: nie zawsze udaje mi się dosięgnąć wymarzonych 8 godzin niezakłóconego odpoczynku. W ciąży ten sen jest jeszcze bardziej w kratkę – „bo niewygodnie”, „bo siku”, „bo mały kopie”, „bo nie mogę znaleźć miejsca”. Porządny masaż twarzy z rana ratuje sytuacje. Taki roller możemy sobie jeszcze dodatkowo schłodzić w lodówce. Mniejsze cienie i zredukowana opuchlizna gwarantowane!

4. Bielizna koronkowa Tutti – w zależności od czasu w życiu, zmieniają się moje ulubione kolory – na ten moment najchętniej wracam po komplet rose lace. Jest subtelny, delikatny i dziewczęcy. Szczerze mówiąc, byłam ciekawa, jak nasza bielizna będzie się sprawdzała przy rosnącym, ciążowym brzuszku. Dla mnie wygrywa! Jasne, musiałam zmienić rozmiar, ale feeling, jaki mi towarzyszy, kiedy noszę rose lace jest cudowny! Czuję się kobieco, słonecznie i bardzo zmysłowo.

TOP 4 / DLA DZIECKA

5. Książka „Cud rodzicielstwa” wydana przez NATULI. Poruszająca, przepełniona prawdą, zrozumieniem i spokojem. To prezent dla dorosłego rodzica – jasne, ale i dla wewnętrznego dziecka, które przecież każdy nosi w sobie.

6. Gniazdko Snuggle Me Organic z bébé concept – do drzemania, do leżenia na brzuszku, do zabawy. Przenośne, wszechstronne, wygodne i przede wszystkim – bliskie dziecku.

7. Koc len/bawełna ze sklepu Cocoshki – kojarzy mi się z domem i miłością. Ma przepiękną fakturę i nadaje się do całorocznego użycia.

8. Śpioszki od ituli – kolorowe, żywe, tętniące! Wygodne, bo z dwustronnym zamkiem i nakładkami na stópki. Wykonane z superjakości materiałów, zachwycają wzorami i fasonami.

TOP 4 / DLA DOMU

9. Świeczki Makazek – pachną tak, że chciałabym je zjeść. Robione ręcznie, z dużą dawką miłości. Moje ulubione zapachy to: Kosmos, Lawenda i Patchouli.

10. Soki Natura Coldpress – zawsze staramy się mieć ich kilka w lodówce. Są w naszej rodzinie takim witaminowym doładowaniem na dni przepełnione obowiązkami. Wspierają codzienną dietę, dodają energii, a w ciepłe dni – wspaniale orzeźwiają.

11. Wanna – kocham miłością namiętną, chociaż na swoją wymarzoną wciąż czekam. Nie mogę się doczekać długich kąpieli ze świeczkami i dobrą książką. W wannie potrafię siedzieć godzinami, naprawdę! Nawet marszcząca się skóra na opuszkach mi nie straszna. Tak więc na tę jedyną, wymarzoną, już przebieram nogami!

12. Biała szałwia i palo santo – obowiązkowo oczyszczamy naszą domową przestrzeń, przynajmniej dwa razy w tygodniu. To jest rodzaj naszego rytuału. Oczyszczona energia to energia gotowa na lekkie i jasne. Kadzenie pozwala nam pożegnać się z tym, co już nie służy. Zaprasza nowe jakości i ważne dla nas intencje.

*

Marianko, wielkie dzięki za te polecenia! Po więcej inspiracji z cyklu Mama poleca zapraszamy tutaj. Czy jest mama, której zakupowe wybory chcielibyście poznać? Wpisujecie swoje typy w komentarzach.

Dodaj komentarz