mama poleca

Mama poleca: Luiza Jacob

Zakupowi ulubieńcy

Mama poleca: Luiza Jacob
Kolaż: Kay Humelt

Macie czasem tak bardzo dość polskiej zimy, że zaczynacie planować nowe życie w ciepłych krajach? Luiza Jacob tak właśnie zrobiła! Dziś mieszka w Singapurze i stamtąd do nas nadaje, podsuwając swoje zakupowe hity dla domu, dla dzieci i dla samej siebie.

Lato przez cały rok, kilkaset metrów do plaży, czyste, zielone miasto pełne przyjaznych ludzi – czy to nie brzmi przypadkiem jak raj? W takim raju od czterech lat mieszka Luiza Jacob, mama dwunastoletniego Marcela i dziewięcioletniego Marcusa, oraz nasza dzisiejsza bohaterka. O swoim życiu w tropikach opowiadała nam już tutaj. Luiza od lat zajmuje się zrównoważoną modą. Studiowała na łódzkiej ASP, prowadziła bloga o ekologicznym dizajnie, założyła też jedną z pierwszych polskich etycznych marek odzieżowych – Dream Nation, znaną z nieziemskich printów. Odkąd nie szyje sobie sama ubrań, poluje na nie w second handach premium – a dla Singapurek, które zakochały się w jej eklektycznym stylu, tworzy właśnie platformę modową Style Connector. Dziś pytamy Luizę o jej ulubione przedmioty – TOP 4 dla mamy, dla dzieci i dla domu. Zerknijcie poniżej, co wybrała. A tymczasem na naszym profilu na Instagramie cały dzień nadawania prosto z ciepłych krajów – co za miła odmiana od szarugi za oknem!

TOP 4 / DLA MAMY

1. Mieszkam na równiku, gdzie promieniowanie UV jest przez cały rok bardzo silne, niezależnie od zachmurzenia. Okulary przeciwsłoneczne noszę więc codziennie. Gentle Monster lubię za niebanalny, nowoczesny design, jakość wykonania, przystępną cenę, ale przede wszystkim za ich sklepy. Każdy z nich (niestety są głownie w Azji) to doświadczenie samo w sobie – będąc w środku, można poczuć się jak w galerii sztuki współczesnej z ruchomymi multimedialnymi instalacjami i rzeźbami.

2. Od kiedy chodzimy głównie w maskach, kredka do brwi Benefit Goof Proof to mój kosmetyk nr 1. Jest superłatwa w użyciu, daje naturalny efekt i wytrzymuje singapurską wilgotność.

3. W Polsce zawsze chodziłam w butach sportowych, na zakryte jest w Singapurze za gorąco, więc przerzuciłam się na sandały. Model Chunky marki Bimba y Lola to mój hit, w wersji kolorowej na co dzień i czarnej na wyjście. Są superwygodne i wyglądają cool.

4. Bardzo wierzę, że jesteś tym, co jesz, dlatego nie jem mięsa od 4 lat. Moja codzienna wegańska dieta koncentruje się wokół super foods. Ostatnie moje odkrycie to japońska Ashitaba, inaczej angelica keiskei, czyli „liść jutra” – jest bogatym źródłem flawonoidu przedłużającego młodość, co po czterdziestce jest celem numer 1 chyba każdej kobiety. Ja ją piję w postaci herbaty.

TOP 4 / DLA DOMU

5. Bardzo wierzę w zdrowotne benefity płynące z picia soków, zwłaszcza z selera. Wyciskarka wolnoobrotowa Kuvings jest dość cicha i łatwa do rozmontowania i umycia.

6. Niestety, nie ma w Singapurze moich ulubionych sieciowych marek wnętrzarskich, ale mamy australijską markę Bed Bath N’ Table i jeśli potrzebuję czegoś do domu, szukam najpierw tam. Bardzo lubię ich serię stołową i ozdoby świąteczne.

7. Nie wyobrażam sobie wieczoru w domu bez zapalonej świecy zapachowej. Drzewo sandałowe, cedr i patchouli to moje połączenie idealne.

8. Dużo wieczorów spędzamy na tarasie na dachu i tam sprawdza się najlepiej głośnik bezprzewodowy – lubimy go za jakość dźwięku i żywotność baterii.

 

TOP 4 / DLA DZIECKA

9. Moi synowie lubią graficzne tiszerty Uniqlo z serii UT, przedstawiające kultowe gry, filmy i artystów. Chociaż nie lubię sieciówek, to przyznam, że Uniqlo ma dobrą jakość. Chłopcy noszą głównie koszulki z ich dorosłej kolekcji, tylko w rozmiarze XS.         

10. W Singapurze panuje wśród dzieci prawdziwy szał na markę Smiggle – my przetestowaliśmy już plecaki, piórniki, bidony i lunch boxy.

11. Staramy się nie kupować papierowych książek. Storytel to wygodne rozwiązanie dla dzieci, niewielki abonament daje dostęp do wielu książek do czytania i słuchania.

12. Niestety, pandemia i ciągłe obostrzenia sprzyjają siedzeniu w domu. W Singapurze nie ma chyba dziecka, które by nie grało w gry komputerowe. Ostatnim hitem moich dzieci są gry VR, staram się widzieć w tym dobre strony – przynajmniej muszą się trochę przy tym poruszać (śmiech).

*

Po więcej inspiracji zakupowych i sprawdzonych przez mamy produktów odsyłamy was do pozostałych odcinków pokaźnego już cyklu Mama poleca. Kto następny powinien w nim wystąpić? Czekamy na wasze propozycje!

Dodaj komentarz