mama poleca

Mama poleca: Gosia Charęzińska

Mama poleca: Gosia Charęzińska
kolaż: Agnieszka Kozi Kozłowska

Co trzecią środę nasz Instagram przejmuje inspirująca mama, która dzieli się swoją codziennością i zakupowymi polecajkami dla siebie, dzieci i domu. Dziś oddajemy głos Gosi Charęzińskiej.

A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać z całą rodziną do Australii? Gosia, mama trójki dzieci z wolnego wybiegu –  sześcioletniego Stasia, czteroletniej Zosi i 20-miesięcznego Stefana – opowiadała już na naszych łamach o życiu pod palmami. Na jej instagramie można poczuć się jak na kawie z dobrą znajomą, bo Gosia przyciąga naturalnością i uśmiechem, a poza tym bardzo ciekawie opowiada o freeganiźmie, macierzyństwie, emigracji i less waste. Dziś opowiedziała nam o swoich ulubionych przedmiotach – dla mamy, dla dzieci i dla domu. Chcecie zobaczyć, jak wygląda typowy dzień Gosi gdzieś tam na drugim końcu świata? Śledźcie nasze IG stories!

TOP 4 / DLA MAMY

1. Kremem z filtrem smaruję twarz codziennie. Mam dwie wersje, koloryzującą i zwykłą. Must have nie tylko w Australii. Ja dopiero niedawno dowiedziałam się, jak ważne jest stosowanie filtrów UV na co dzień. Niech mi ktoś powie, że Instagram to marnowanie czasu – dowiaduję się tam tylu ciekawych rzeczy!

2. Ulubione letnie klapki. Chwilę zajęło mi, żeby się do nich przekonać, a teraz są moimi ulubionymi. Przy mojej szerokiej stopie sprawują się świetnie!

3. Bardzo lubię kosmetyki The Ordinary, a to mój ulubieniec. Niedrogi, wydajny, z dobrym składem, świetnie nawilża i można go kupić w dużym opakowaniu.

4. Kapelusz Akubra to mój znak rozpoznawczy. To oryginalna australijska marka, ja kupiłam swój z drugiej reki i był spełnieniem moich marzeń o szlachetnym kapeluszu Aussie.

TOP 4 / DLA DZIECI

5. Ubranka ochronne z filtrem UV Kids – kombinezony, koszulki, kapelusze – coś, bez czego nie ruszamy się na plażę czy basen. Zamiast smarować dzieci kremem, po każdym wejściu do wody to powtarzać i gonić je, wystarczy odpowiedni ubiór z filtrem UV.

6. Kochamy serię o Basi! Rodzina Basi jest prawdziwa, zwyczajna, ma problemy takie jak my. Uwielbiamy ich przygody, a ja dodatkowo cenię w tych książkach rozbudowane zdania i piękne słownictwo. Nasze ulubione pozycje na półce z książkami.

7. Zegarek z opcją gier, aparatem, czasomierzem to hit mojego sześciolatka, którego bardzo ciągnie w stronę elektroniki. Dużo ciekawych opcji i bardzo fajny sposób na oswojenie z technologią, co jest dla nas bardzo ważne – chcemy nauczyć dzieci mądrze korzystać z tej rzeczywistości, od której już nie uciekniemy.

8. LEGO Duplo to klasyk, bawią się nim wszystkie dzieci po kolei. My nasz pierwszy zestaw kupiliśmy z drugiej reki na Gumtree, potem dochodziły do niego kolejne. W ten sposób mamy dzisiaj pokaźną kolekcję i bawimy się często całą rodziną. Czy jest ktoś, kto nie lubi LEGO? 🙂

TOP 4 / DLA DOMU

9. Mikser z bardzo mocnym silnikiem, do którego mam dwie dodatkowe nakładki – food procesor i szklany blender – to spełnienie moich marzeń o dobrym sprzęcie kuchennym. Jestem bardzo zadowolona z tego urządzenia, choć biłam się z myślami czy na pewno chcę kupić coś tak drogiego, to jednak korzystamy z niego praktycznie każdego dnia. Do tego jest świetnej jakości.

10. Uwielbiam gadżety z poznańskiej firmy Klunkry Wielkopolskie, w której zatrudniane są osoby z niepełnosprawnościami. Produkują lokalnie, wspierając swój region i edukując z wielkopolskiej gwary!

11. Bałam się, że slow cooker to będzie maszyna, która zajmie mi tylko miejsce w kuchni, ale okazał się dla naszej rodziny totalnym game changerem! Przy moim trybie życia – dużo roboty, mało czasu – sprawdza się idealnie. Rano nastawiam obiad i wychodzę z domu, a gdy wracam, jest gotowy i czeka na nas ciepły. Slow cookera używam też na nocne gotowanie. To dla mnie bardzo wygodne rozwiązanie! 

12. Ten punkt może zdziwić, ale gdy mieszka się w Australii, bardzo przydaje się klimatyzacja. Jednak nie do tego, co pierwsze przychodzi na myśl – większość z nas kojarzy Australię jako tropikalny kraj, w którym non stop trzeba się chłodzić. Tymczasem wielu Australijczyków dogrzewa swoje domy w okresie zimy, właśnie przy pomocy ciepłego nawiewu z klimatyzacji. Tutaj domy nie mają ogrzewania, często nie są nawet izolowane, więc to najbardziej powszechny sposób, żeby w środku było w tym okresie nieco cieplej.

Gosia, dzięki za inspiracje! Więcej artykułów z cyklu Mama poleca znajdziecie tutaj. Którą mamę chcielibyście zobaczyć w następnej odsłonie? Czekamy na Wasze propozycje!

Dodaj komentarz