mama poleca

Mama poleca: Beata Sadowska

Zakupowi ulubieńcy

Mama poleca: Beata Sadowska
Kolaż: Bartosz Buszkiewicz

Jej ciepły głos i jeszcze cieplejszy uśmiech zarażają dobrą energią. Beata Sadowska, mama dwójki, nadaje dziś do nas z azjatyckich wakacji i poleca swoje ulubione przedmioty: dla domu, dla siebie i dla dzieci.

Powiedzieć o Beacie Sadowskiej, że żyje aktywnie, to nie powiedzieć nic. Dziennikarka z 25-letnim stażem, mama, jak sama mówi, dzikich dzieci z turbodoładowaniem – Tytusa i Kosmy, współzałożycielka platformy Mentalist, biegaczka z 15 maratonami i kilka triathlonami na koncie – to robi wrażenie! Na co dzień Beata dzieli swoje życie między Polskę, gdzie pracuje i francuską wieś w Alpach, gdzie ładuje baterie. Autorka kilku książek, w tym „I jak tu nie podróżować (z dzieckiem)” oraz „Momo nie lubi podróży” – jak widać, w tej rodzinie rzadko siedzi się w miejscu. Nawet dziś Beata nadaje do nas z wakacji – na Instagramie Ładne Bebe pokazuje nam swój dzień w Tajlandii. A poniżej – poleca przedmioty, które ułatwiają i upiększają jej codzienność. Coś dla mamy, coś dla domu no i dla dzieci oczywiście. Sprawdzone, ulubione. Czytajcie i inspirujcie się!

TOP 4 / DLA MAMY

1. Ostatnio w naszym domu pojawił się pierwszy ekspres do kawy. Zawsze robiliśmy małą czarną we włoskim ekspresie ciśnieniowym, ale teraz nasza indukcja mówi „nie”  małym powierzchniom, więc uratowało nas Miele. Mam prostą zasadę: albo dobra kawa albo żadna. Na szczęście mam dobrą i to od firmy, która wspiera zasadę zrównoważonego rozwoju. Bawię się tym ekspresem jak dziecko: ristretto, espresso, 2 x latte, podwójna moc kawy albo 2 napoje przygotowane w jednym czasie. Dzieci też stały się baristami i kochają mleko z pianką.

2. Kocham swetry. Im bardziej oversize, im bardziej wygodne i kolorowe, tym lepiej! Noszę je przez cały rok. Sam widok poprawia humor! FemiStories jestem wierna od lat.

3. Biegowe buty! Bieganie to mój zdrowy egoizm, przestrzeń w głowie i endorfiny w jednym. To wyjątkowe chwile, kiedy robię jedną rzecz w jednym czasie. To spotkanie z naturą. Nic mnie tak nie uspokaja i nie koi wkurzenia jak bieganie w naturze. Polecam każdej mamie (i nie tylko mamie!)

4. Mentalist.pl – moja przestrzeń, moja praca, moja pasja. Spotkania z wyjątkowymi ludźmi i poczucie, że cały czas się uczę, czerpię pełnymi garściami, rozwijam. Absolutnie bezcenne!

TOP 4 / DLA DOMU

5. Kocham olejki eteryczne: pięknie pachną, genialnie działają, no i są naturalne. Jak tylko coś coś nas rodzinnie łapie, od razu olejki wkraczają do boju: dzieciom smarujemy plecy olejem kokosowym, a potem dodajemy po 5 kropelek kadzidłowca, drzewa herbacianego, cytryny, mieszanki na odporność On Guard i oregano (my dorośli to samo połykamy w wegańskiej kapsułce). Do snu – olejek lawendowy, rano – dzika pomarańcza na dobry humor z dyfuzora.

6. Homeopatia – mój konik i nasza domowa apteczka. Dzieci mówią na to „kulki”. Kulki wkraczają na gardło, kaszel, ból brzucha. Maść albo żel z arniki działa na stłuczenia i siniaki. To nasz zdrowotny ratunek numer 1. Homeopatia jeździ z nami w podróże i ma własną walizeczkę w naszym domu.

7. Aida jest wizjonerką, Ormianką z Gruzji, która swoją wiedzę i tradycję przodków przekazała w genialnym kursie, który co jakiś czas pojawia się w sprzedaży. Jest tam cała ogromna część o tym, jak zadbać o spokój i harmonię w domu, jak zapewnić dobrostan sobie i najbliższym. Cudne to jest. Otulające.

8. Namiętnie pijemy herbatę. Ja kocham japońską z prażonym ryżem, Paweł – Smiling Buddha, dzieci – specjalne mieszanki zimowe, rooibos albo cuda z trawą cytrynową. Smakują nam zawsze: o poranku, przed snem i w środku dnia. Mamy cały zestaw sitek do zaparzania, miotełek do machy i ukochane kubki z domowych manufaktur. To dla nas chwila ukojenia i codzienny rytuał.

TOP 4 / DLA DZIECI

9. Wyznajemy zasadę, że nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednie ubrania. Mamy dwójkę chłopców z turbo-doładowaniem: ciągle zwisają z jakiegoś drzewa, siedzą w kałuży albo budują szałas w lesie. Ich ubrania muszą być wytrzymałe i odporne na ekstremalne warunki, bo czyste nigdy nie będą. Reima daje radę!

10. Nasze dzieci non stop są w naturze, lesie, krzakach, więc od wiosny do jesieni staramy się zabezpieczać je przed kleszczami – bo przed lasem na pewno ich nie uchronimy 🙂 Tu świetnie sprawdzają się i olejki eteryczne (mieszanka TerraShield) i breloczki TickLess, które są całkowicie bezpieczne dla dzieci, za to blokują narząd namierzania u kleszczy (tzw. narząd Hallera), dzięki czemu kleszcz nie wyczuwa swojej ofiary. 

11. Rewelacyjna płyta Aidy „Zgadnij, co to jest za zwierzę”. Świetne teksty i muzyka, która ukoi ucho nie tylko małego melomana. Krążek ma eko przesłanie i jest zapakowany w eko okładkę. Nasi chłopcy znają te piosenki na pamięć!

12. Wielofunkcyjne buty NATIVE. Genialne do wody, na basen, na całe lato, choć u nas zimą też są w użyciu i służą za kapcie. Ultra lekkie, fantazyjnie zaprojektowane. Super dla aktywnych, podróżujących smyków.

*

Po więcej inspiracji zakupowych i sprawdzonych przez mamy produktów odsyłamy was do pozostałych odcinków pokaźnego już cyklu Mama poleca. Kto następny powinien w nim wystąpić? Piszcie w komentarzach, jeśli macie propozycję!

Dodaj komentarz